Ursus coraz śmielej poczyna sobie w Afryce, polska firma podpisała właśnie kolejny kontrakt na Czarnym Lądzie. Ursus to jednak nie tylko ciągniki i maszyny rolnicze, spółka rozwija także segment autobusów elektrycznych. O nowym kontrakcie i ursusowych autobusach w rozmowie z Bankier.pl opowiada Karol Zarajczyk, prezes spółki.
Adam Torchała, Bankier.pl: W środę poinformowali Państwo o podpisaniu nowego kontraktu w Etiopii. Jakie są jego szczegóły i jakie jest jego znaczenie dla Ursusa?
Karol Zarajczyk, prezes Ursus SA: Udało nam się podpisać kontrakt z nowym kontrahentem, firmą Ethiopian Sugar Corporation, na kwotę ponad 30 mln dolarów. Jest to kontrakt na dostawę nie tylko ciągników, ale także przyczep do transportu cukru, co nas niezwykle cieszy, ponieważ w ten sposób rozwijamy gamę naszych produktów pozaprzedawanych za granicą.
Maszyny produkowane w ramach tego kontraktu będą montowane w Polsce czy Afryce?
Produkcji ciągników i maszyn będzie miała miejsce w Polsce. Jest to zupełnie inny kontrakt, niż uprzednia etiopska umowa. Tamta była zawarta z firmą METEC i opiewała na dostawę gotowych ciągników, choć część z nich była dostarczana w formule SKD, tzn. do montażu na miejscu. W tamtym kontrakcie zapewniliśmy także szkolenie załogi czy wyposażenie linii montażowej, jednak tamten montaż dotyczył jedynie małych ciągników.
Wartościowo nowy kontrakt to jednak ledwie 1/3 starego etiopskiego kontraktu. Czy akcjonariusze mogą liczyć na kolejne umowy w Afryce?
Bardzo mocno pracujemy nad kolejnymi kontraktami i liczymy, że już niedługo uda nam się podpisać kolejne umowy.
Jak wygląda rozwój segmentu autobusów elektrycznych?
Chcemy dalej rozwijać segment komunikacyjny i powalczyć o nowe rynki zbytu w kraju i za granicą. Zawiązaliśmy spółkę Ursus Bus, którą w pierwszym kwartale stworzyliśmy razem z naszym partnerem AMZ Kutno. Dzięki temu udało nam się rozwinąć portfolio o autobusy ekologiczne, choć także tradycyjne – spalinowe. W segmencie pojazdów ekologicznych posiadamy obecnie w ofercie autobusy o długości od 8 do 18 metrów. Szykujemy się do nowych przetargów, przyglądamy się rynkowi, udało nam się nawet wygrać cenowo jeden przetarg w Krakowie, jednak został on zaskarżony przez konkurencję i procedura przetargowa rozpocznie się od początku. Prognozy dla całego segmentu są jednak optymistyczne dzięki nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej na lata 2020. Wspólnota promuje niskoemisyjny transport w miastach, a to oznacza, że w pierwszej kolejności chce dofinansowywać tramwaje i autobusy z napędem ekologicznym.
Rozmawiał Adam Torchała





























































