REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Jelcz rośnie w siłę. Setki nowych pracowników i wzrost produkcji

2026-09-11 07:40
publikacja
2026-09-11 07:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Jelcz wyprodukował w ubiegłym roku 512 pojazdów, a w tym roku jest już na poziomie ok. 500 sprzedanych i zafakturowanych aut – poinformował podczas MSPO prezes spółki Mariusz Ptak. Do końca roku firma chce zbliżyć się do tysiąca sprzedanych pojazdów.

Jelcz rośnie w siłę. Setki nowych pracowników i wzrost produkcji
Jelcz rośnie w siłę. Setki nowych pracowników i wzrost produkcji
/ Polska Grupa Zbrojeniowa

- W tamtym roku było wyprodukowanych dokładnie 512 pojazdów. My już teraz jesteśmy na poziomie 500. We wrześniu przewidujemy sprzedaż ponad stu kolejnych pojazdów, więc na pewno będzie znaczny wzrost rok do roku - oświadczył prezes Jelcza Mariusz Ptak podczas briefingu na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach.

Dodał, że celem jest zbliżenie się w całym roku do poziomu tysiąca sprzedanych pojazdów. Zastrzegł, że podawane dane dotyczą pojazdów faktycznie sprzedanych i zafakturowanych.

Uczestniczący w briefingu prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz ocenił, że Jelcz jest jednym z najważniejszych aktywów Grupy. Zwrócił uwagę, że podwozia tej spółki są wykorzystywane w wielu systemach prezentowanych podczas targów.

- W Jelczu robi się niezwykle dobra robota. Myślę tutaj o całej załodze, bo problemów było bez liku, były zaległości, a dzisiaj wszyscy razem naprawiamy, korygujemy i bierzemy się za nowe zadania – powiedział Leszkiewicz.

PGZ rozwija jednocześnie dodatkowe zdolności produkcyjne Jelcza. Leszkiewicz wskazał na przygotowywaną inwestycję w Miłoszycach oraz uruchamianie montażu w Raciborzu. RFK, która obecnie wykonuje część prac dla Jelcza jako podwykonawca, ma zostać połączona z producentem po przeprowadzeniu analiz i czynności formalnoprawnych, a zakład w Raciborzu ma funkcjonować jako jego oddział.

Prezes Jelcza poinformował, że w tym roku zatrudniono już ponad 300 nowych pracowników. W samym Raciborzu zatrudnienie ma znaleźć 88 osób. Są one obecnie rekrutowane i szkolone, a rozpoczęcie montażu w nowej lokalizacji planowane jest jeszcze w tym roku.

Scammingout

Ptak zaznaczył, że spółka nadrabia także wcześniejsze opóźnienia w realizacji kontraktów. - Teraz wychodzimy na prostą. To jeszcze nie jest to, co byśmy chcieli, ale jesteśmy na bardzo dobrej drodze - powiedział prezes Jelcza.

Jak wyjaśnił, obecnie wykonanie zobowiązań wynikających z wcześniejszych zamówień wynosi około 70 proc. Jeżeli tegoroczny plan zostanie zrealizowany, spółka zakłada, że około połowy przyszłego roku powinna nadrobić zaległości i przejść do realizacji bieżących zamówień.

Podczas MSPO Jelcz zaprezentował również dwa nowe pojazdy. Jednym z nich jest terenowy Jelcz G37 „Zenit”, drugim – szosowy Jelcz C04 o mocy 500 KM, przeznaczony m.in. do ciągnięcia naczep ze specjalistycznym wyposażeniem. - To jest pojazd szosowy. Tego wojsko potrzebuje i Jelcz już to ma i prezentuje - oświadczył Ptak.

PGZ i Jelcz pracują również nad zwiększeniem udziału krajowych komponentów w produkowanych pojazdach. Ptak podkreślił, że jednym z głównych celów jest zwiększenie bezpieczeństwa łańcucha dostaw i budowanie kompetencji produkcyjnych w Polsce. - Chcemy wprowadzać polskie produkty, ale w bezpiecznym trybie, tak żeby Wojsko Polskie nie cierpiało z tego powodu, bo teraz bardzo mocno i intensywnie pracujemy nad tym, żeby dostarczać do wojska na czas - zaznaczył.

Według prezesa Jelcza rozmowy dotyczą m.in. możliwości wykorzystania produkowanych w Polsce mostów napędowych. Jak ocenił, decyzje w tej sprawie są na końcowym etapie i mogą zostać sfinalizowane jeszcze w tym roku. Spółka analizuje także kolejne możliwości polonizacji podzespołów. (PAP)

wdz/ rbk/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
99kangurek00
No taaa... Za publiczną kasę pochodzącą ze sprzedaży długu publicznego w Polsce i UE, czyli obciążenia ciągle i ciągle zwiększającego przyszły poziom długu i kosztu jego obsługi można produkować co się tylko chce. Tam, gdzie nie istnieje pojęcie zysku, zarządzania kosztami, stałej walki z konkurencją, a zamiast tego gwarantowane No taaa... Za publiczną kasę pochodzącą ze sprzedaży długu publicznego w Polsce i UE, czyli obciążenia ciągle i ciągle zwiększającego przyszły poziom długu i kosztu jego obsługi można produkować co się tylko chce. Tam, gdzie nie istnieje pojęcie zysku, zarządzania kosztami, stałej walki z konkurencją, a zamiast tego gwarantowane zamówienia państwowe całkowicie płacone z dodruku kasy transferowanej za pomocą PFR, w zamian za tzw. papiery dłużne (czyli państwo pożycza od samego siebie drukując tyle ile chce) to faktycznie można zatrudniać kolesi, rodziny, pociotków itd. I tak nikt nie wymaga to żadnego rachunku ekonomicznego. A najlepsze jest to, że sami ciągle gadają, że dzisiaj byle dron załatwia taką ciężarówkę w sekundę i zamienia w stertę dymiącego złomu, a na siłę produkują te jelcze, bo przecież nic innego nie są w stanie wyprodukować. Jelcze, sięgające konstrukcją końca lat 90-tych, i do tego na importowanych silnikach i wszystkich innych komponentach wymagających odpowiedniej technologii. No ale pan prezes się chwali swoim zakładem bo premier z kolesiami go tam posadzili za 200 tysi miesięcznie plus premie i dodatki, więc opowiada te kocopoły ku chwale ojczyzny.

Powiązane: MSPO 2026

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki