To dopiero urodziny z przytupem. Po spektaklu Pucciniego "Cyganeria" w Operze Wrocławskiej odbyło się prywatne przyjęcie jednego z bliskich współpracowników ministra edukacji Przemysława Czarnka. Sam catering miał kosztować ponad 20 tys. zł i został opłacony przez fundację. Trwają kontrole.


"Bizancjum", "rozpasanie" to tylko niektóre komentarze opozycji, kiedy na jaw wyszła sprawa urodzin Bartosza Rybaka, bliskiego współpracownika Przemysława Czarnka od 2021 r. W resorcie edukacji jest zatrudniony na umowę-zlecenie jako ekspert odpowiedzialny za sprawy organizacji polonijnych i pozarządowych. I to jego urodziny obchodzono hucznie w Operze Wrocławskiej.
Na liście około 70 gości znalazły się takie nazwiska jak Gerhard Müller, zastępca Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, rektorzy wyższych uczelni, w tym m.in. rektor Politechniki Wrocławskiej i Akademii Muzycznej, lokalni politycy PiS czy lider zespołu Bayer Full.
Bogaty plan imprezy
Na początku zebrani obejrzeli spektakl "Cyganeria" Giacomo Pucciniego. Zaproszone przez pracownika resortu edukacji osoby otrzymały na niego bezpłatne wejściówki. Następnie rozpoczęła się impreza, także na scenie.
"Było sto lat, kolejka z prezentami dla Bartosza, a pan Sławomir z Bayer Full zaśpiewał hit Majteczki w kropeczki i to po chińsku na scenie opery. Ci z nas, którzy to słyszeli i widzieli, byli zdruzgotani”. Tak jej początek opisuje dziennik.

"Brzmi jak kabaret"
Równie długa była lista nieprawidłowości. Organizacja imprezy, szczególnie zakrapianej, na scenie, w której znajduje się kilka zapadni lub podwieszanych elementów scenografii. Dodatkowo stoły ustawiono tuż przy orkiestronie, a więc kilkumetrowym zagłębieniu, w którym podczas spektakli operowych siedzi orkiestra. By jeszcze zwiększyć potencjalne niebezpieczeństwo, okazuje się, że pracownicy obsługi tuż przed imprezą mieli opuścić gmach opery.
To jednak nie wszystko. Minister do Wrocławia przyjechał służbową limuzyną w obstawie SOP. Zgodnie z doniesieniami funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, będący na miejscu, nieśli za ministrem Czarnkiem parasol, czy chowali jego ubrania do bagażnika. - Nie po to szkolimy ich za ciężkie pieniądze, by pilnowali, żeby nie powstały zagniecenia na płaszczu - grzmiał senator Krzysztof Kwiatkowski na łamach "Faktu".
Z kolei Donald Tusk powiedział, że ta impreza urodzinowa w połączeniu z zaręczynami w kopalni Bogdanka, jakie zorganizował sobie asystent Jarosława Kaczyńskiego, to istny kabaret. "To niewiarygodne" - skomentował.
Kto za to zapłacił?
Na początku Bartosz Rybak, a więc rzeczony jubilat, zarzekał się, że za wszystko zapłacił z własnej kieszeni.
Jednak "Fakt" ustalił, że rachunki uregulowała fundacja "Instytut Europejski Pro Civium" z Lublina. To ona zamówiła catering. Podobno jest faktura wystawiona na kwotę 20 tys. zł, ale zdaniem informatorów gazety jedzenie i napoje kosztowały znacznie więcej.
Jak wyjaśnia Bartosz Rybak, "w ramach wewnętrznych rozliczeń poprosiłem Fundację o dokonanie płatności. Jest to zgodne z prawem. Nigdy nie obiecywałem władzom Fundacji jakiegokolwiek wsparcia przy ubieganiu się o dotacje publiczne. Jubilat jest także zatrudniony w rzeczonej fundacji, w której zajmuje się także doradzaniem.
Kontrola w Operze Wrocławskiej
Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego na wniosek członka zarządu województwa Krzysztofa Maja zarządził przeprowadzenie w trybie pilnym kontroli w Operze Wrocławskiej.
Kontrola – jak wyjaśniono - zostanie przeprowadzona w zakresie procedury wynajmu bądź udostępniania przestrzeni Opery Wrocławskiej po zakończonym spektaklu Pucciniego, a także procedury użyczenia sceny Opery Wrocławskiej po spektaklu dla organizacji prywatnego przyjęcia pod kątem zachowania i stosowania przepisów BHP.
"Kontrola obejmie również zasadność ewentualnych kosztów ponoszonych przez Operę Wrocławską związanych z organizacją prywatnego przyjęcia odbytego po spektaklu" – podano w komunikacie.
Dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej Mariusz Kwiecień rezygnuje ze stanowiska
Dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej Mariusz Kwiecień złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska. W opublikowanym oświadczeniu instytucja podała, że to konsekwencja "nagonki medialnej", kontroli ZUS oraz sprawdzenia okoliczności prywatnej imprezy urodzinowej asystenta ministra Czarnka, która się tam odbyła.
"Nagonka medialna powielająca nieprawdziwe informacje, kontrola ZUS oraz zlecone przez Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego w dniu 2 marca br. +sprawdzenie kulisów+ jednego z wielu wydarzeń komercyjnych organizowanych w Operze Wrocławskiej, destabilizuje pracę jednej z najważniejszych instytucji kultury Wrocławia" - czytamy w oświadczeniu Opery Wrocławskiej opublikowanym w mediach społecznościowych.
Jak podano, "w konsekwencji tej sytuacji rezygnację z zajmowanego stanowiska złożył dyrektor Artystyczny Opery Wrocławskiej Maestro Mariusz Kwiecień – światowej sławy baryton, którego z takim trudem pozyskaliśmy do współpracy".
W oświadczeniu dodano, że dyrektor Opery Halina Ołdakowska "deklaruje pełną gotowość do kontroli dowolnego zakresu działalności instytucji, którą kieruje".
(PAP)
Autorka: Agata Tomczyńska
ato/ jann/
BPL/PAP





























































