
Źródło:ec.europa.eu
Projekt reform zawiera propozycje utworzenia unii bankowej, przewidującej ścisły, europejski nadzór nad bankami i wspólny system gwarancji depozytów. Jest też propozycja ściślejszego nadzoru budżetów państw strefy euro. Jej wprowadzenie w życie oznacza, że Bruksela będzie mogła nakazywać wprowadzenie zmian do projektów budżetów, jeśli uzna, że jakiś kraj prowadzi nierozsądną politykę.
| »Włosi i Hiszpanie szantażują unijnych przywódców |
Analityk brukselskiego instytutu Bruegela Jean Pisany-Ferry podkreśla, że unijni liderzy nie mają wątpliwości, co do potrzeby stworzenia nadzoru nad bankami. Inne kwestie mogą okazać się bardziej kontrowersyjne. W kwestii unii bankowej widać pewien stopień zbieżności poglądów, co jest zadowalające. W sprawach krótkoterminowych widzimy duże podziały. Zobaczymy, jaki uda się osiągnąć kompromis" - dodaje analityk.
Drugi dzień obrad
Reforma strefy euro to główny temat drugiego dnia unijnego szczytu, który rozpoczął się w Brukseli. Przywódcy 27. krajów dyskutują nad projektem rewolucyjnych reform, przygotowanym przez przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya.
Po uzgodnieniach eurolandu w sprawie natychmiastowych działań pozwalających ugasić pożar w Hiszpanii i we Włoszech, przyszedł czas na dyskusje o reformach, które będą realizowane w najbliższych latach. Unia bankowa, przewidująca między innymi wspólny nadzór bankowy, a także ściślejsza kontrola budżetowa krajów eurolandu - to główne założenia planu reform.
| Zobacz też: | |
| Unia sponsoruje finalistów Euro | |
Pierwszy krok w stronę utworzenia proponowanej unii bankowej zrobili w nocy przywódcy strefy euro - uzgodnili ściślejszy, wspólny nadzór nad bankami. Podjęliśmy dobrą decyzję, musimy ustalić jeszcze szczegóły, ale to perspektywa długoterminowa - skomentowała niemiecka kanclerz Angela Merkel, która zabiegała o ściślejszy nadzór bankowy. W zamian zgodziła się na postulaty Hiszpanii i Włoch.
Uzgodniono więc, że banki, które mają problemy finansowe, zostaną dokapitalizowane bezpośrednio z europejskiego funduszu ratunkowego. A zatem pomoc nie będzie zwiększać krajowego zadłużenia, o co zabiegała Hiszpania. Natomiast europejski fundusz ratunkowy będzie mógł skupować obligacje państw z problemami finansowymi, czego z kolei domagały się Włochy.
Wiadomo, że unijni przywódcy nie podejmą dzisiaj ostatecznych decyzji co do planu Hermana van Rompuya. Prace nad dokumentem powinny bowiem potrwać do grudnia. Dzisiaj spodziewana jest jedynie decyzja o dalszych pracach nad projektem.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/Beata Płomecka/Bruksela/wcześn./sk
Źródło:IAR





























































