REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ułatwienia w dostępie do niektórych zawodów? Działanie resortu nic nie da

Łukasz Piechowiak2012-01-04 14:10główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-01-04 14:10
Dodaj Bankier.pl w Google
Uwolnienie dostępu do zawodów to jeden z głównych postulatów środowisk liberalnych. Można mieć obawy co do tego, jak rząd chce przeprowadzić całą operację.

Obawiam się, że uwolnienie zawodów tak naprawdę ograniczy się do skrócenia ścieżki, która i tak jest bardzo długa. To niewiele zmieni, jeżeli do zostania sędzią trzeba będzie uczyć się np. dodatkowe 5, a nie 10 lat po studiach.

Trzeba po prostu zlikwidować ograniczenia i jednocześnie zakazać ich wprowadzania. Wystarczyłaby zwykła rejestracja działalności w odpowiednim spisie, a następnie monitorowanie zadowolenia klientów. Niestety Polska jest niechlubnym liderem w ograniczaniu dostępu do różnych zawodów – od notariusza począwszy na taksówkarzu i grzybiarzu kończąc.

Ograniczanie dostępu do zawodu znane jest od początku państwowości. Rzadko kiedy ograniczenia nakładane są w wyniku nacisku niezadowolonego społeczeństwa. Zwykle jest to inspirowane przez przedstawicieli danych zawodów, którzy dawni członkowie cechów, wywierają naciski na rządzących by ci chronili społeczeństwo przed szarlatanami i pseudo ekspertami.

W Polsce najwięcej mówi się o ograniczaniu dostępu do zawodu adwokata, notariusza i komornika. Najgorsze jest to, że już nie wystarczy skończyć studiów, by podjąć pracę w wybranym zawodzie. Konieczne jest zdawanie dodatkowych egzaminów, aplikacje, staże, itp. Ile państwo traci na darmowym kształceniu np. prawników, którzy nie mogą pracować w zawodzie, nawet jeżeli rzeczywiście są „kiepscy” nie mają nawet prawa do doradzania w prostych sprawach.

Uwolnienie dostępu do zawodów może mieć tylko pozytywny wpływ na ceny usług, ich jakość oraz rynek pracy. Ceny spadną, bo będzie większy wybór. Jakość wzrośnie, bo to rynek będzie weryfikował, który usługodawca jest najlepszy, a nie jego urzędowe certyfikaty. Do tego można spodziewać się spadku bezrobocia.

Cała rozmowa z ministrem sprowadziła się do tematu sądów. O tym, że należy zwiększyć nakłady na sądownictwo, organizacje pozarządowe zwracały uwagę przy okazji publikacji liczby spraw, które w 2011 roku wpłynęły do e-sądu. Minister wyraźnie odwołał się do zasady subsydiarności w wykonywaniu urzędowych obowiązków. Do tego zaznaczył, że należy zwiększyć liczbę sędziów w najbardziej obłożonych sprawami placówkach.

Stąd chce ściągnąć mniej zajętych pracą sędziów z mniejszych miejscowości. W zamian proponuje ok. 1000 zł dodatkowej pensji. W zasadzie już na wstępie pomysł ten wydaje się nietrafiony. Liczbę sędziów najłatwiej zwiększyć ułatwiając absolwentom studiów prawniczych dostępu do tego zawodu.

Tekst jest komentarzem do artykułu Resort sprawiedliwości ułatwi dostęp do ok. 200 zawodów
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~M.Z.
Od 4 lat prowadzę bloga na rzecz uwolnienie zawodu pilota i przewodnika - zainteresowanych zapraszam http://wolneprzewodnictwo.blog.pl
~Natchniony
Dnia 2012-01-04 o godz. 15:09 ~kkk napisał(a):
> Autor nie ma pojęcia o czym pisze... Inżynier budownictwa
> zdobywa uprawnienia BEZ OGRANICZEŃ mając tytuł magistra
> inżyniera (uprawnienia z ograniczeniami mając tytuł
> inżyniera) po 2 latach praktyki na budowie w przypadku
> uprawnień wykonawczych.
Dnia 2012-01-04 o godz. 15:09 ~kkk napisał(a):
> Autor nie ma pojęcia o czym pisze... Inżynier budownictwa
> zdobywa uprawnienia BEZ OGRANICZEŃ mając tytuł magistra
> inżyniera (uprawnienia z ograniczeniami mając tytuł
> inżyniera) po 2 latach praktyki na budowie w przypadku
> uprawnień wykonawczych. W przypadku uprawnień projektowych
> po 2 latach w biurze projektowym i 1 roku na budowie. Potem
> jest egzamin, którego zdawalność wynosi 70-80%. To tak
> długo? Do jakiego czasu należy zdaniem Autora skrócić okres
> praktyki? Do 6 miesięcy? Do zawodów zaufania publicznego
> NIE MOŻNA dopuszczać ludzi niedouczonych i bez praktyki bo
> może się to źle skończyć. Ale wnioski będą wyciągnięte
> oczywiście po szkodzie. Może gdy powtórzy się historia z
> halą w Katowicach. Jak zwykle oszczędzają nie tu gdzie
> potrzeba.

Tak swoją drogą żeby być DOBRYM kierownikiem
> budowy po uprawnieniach trzeba przepracować przynajmniej
> kolejne 5 lat.

Pozdrawiam.
Przeczysz sam sobie,
Mówisz ze tylko 2 lata a potem, ze powinno sie miec praktykę 5 lat, żeby zostać kierownikiem na budowie. Moze przed śmiercią się zdąży? Odnoszę wrażenie, że twierdzisz, że Polacy to matoły i muszą mieć wiele rat praktyki żeby można ich dopuścić do pracy, a wszyscy pozostali w całej Europie są mądrzejsi i nie potrzebują praktyki.

Dokładnie jest to tak:
niby jest 2 lata w projektowaniu i rok na budowie ale do tego odliczają ci wszystkie święta urlopy, itd. wykreślają ci tez niektóry tygodnie praktyki z książeczki bo "nie wszystkie roboty się kwalifikują" dlatego trzeba ściemniać. Ale w skrócie może zamiast 3 lat w 4 się zamkniesz. Pod warunkiem jak ktoś Ci podbije, a nie wszędzie chcą podbijać - bo nikt nie potrzebuje konkurencji. Przez 3 lata mówią Ci, że podbiją Ci ale na końcu, czekasz a później dostajesz tekst że nic nie umiesz i że nie zasłużyłeś. Wiele znam takich przypadków....
~km
kto sobie zbiera grzyby dla siebie moze zjeść i muchomora .Na zdrowie.Ale jezeli ja kupuję grzyby w sklepie , to wolalabym ,zeby były sprawdzone i mieć jakąś tam gwarancje ,ze kupuję od znawcy .To nie pietruszka , która rozpoznam .Jeżeli zamawiam taksówkę to chcę ,aby kierowca miał prawo jazdy i znał miasto -nie wiem czy GPS rozpozna kto sobie zbiera grzyby dla siebie moze zjeść i muchomora .Na zdrowie.Ale jezeli ja kupuję grzyby w sklepie , to wolalabym ,zeby były sprawdzone i mieć jakąś tam gwarancje ,ze kupuję od znawcy .To nie pietruszka , która rozpoznam .Jeżeli zamawiam taksówkę to chcę ,aby kierowca miał prawo jazdy i znał miasto -nie wiem czy GPS rozpozna korki.Jeżeli zatrudniam kierownika budowy wolalabym aby znal prawo budowlane .Jest wiele nowych zawodów , a jednoczesnie bardzo obniżył się poziom studiów .Stąd mnożenie uprawnień ,które faktycznie są potwierdzeniem kwalifikacji.
lukasz.piechowiak
Z inżynierem budownictwa przyznaje, że to zasłyszana i nie zweryfikowana wiadomość.

Jeśli chodzi o pana pytanie to oczywiście jak najkrócej się da. Już niedługo do zawodów zaufania publicznego będzie zaliczać się ekspedient w warzywniaku, który nie będzie mógł sprzedawać warzyw bez odpowiednich uprawnień.
~kkk
Autor nie ma pojęcia o czym pisze... Inżynier budownictwa zdobywa uprawnienia BEZ OGRANICZEŃ mając tytuł magistra inżyniera (uprawnienia z ograniczeniami mając tytuł inżyniera) po 2 latach praktyki na budowie w przypadku uprawnień wykonawczych. W przypadku uprawnień projektowych po 2 latach w biurze projektowym i 1 roku na budowie.Autor nie ma pojęcia o czym pisze... Inżynier budownictwa zdobywa uprawnienia BEZ OGRANICZEŃ mając tytuł magistra inżyniera (uprawnienia z ograniczeniami mając tytuł inżyniera) po 2 latach praktyki na budowie w przypadku uprawnień wykonawczych. W przypadku uprawnień projektowych po 2 latach w biurze projektowym i 1 roku na budowie. Potem jest egzamin, którego zdawalność wynosi 70-80%. To tak długo? Do jakiego czasu należy zdaniem Autora skrócić okres praktyki? Do 6 miesięcy? Do zawodów zaufania publicznego NIE MOŻNA dopuszczać ludzi niedouczonych i bez praktyki bo może się to źle skończyć. Ale wnioski będą wyciągnięte oczywiście po szkodzie. Może gdy powtórzy się historia z halą w Katowicach. Jak zwykle oszczędzają nie tu gdzie potrzeba.

Tak swoją drogą żeby być DOBRYM kierownikiem budowy po uprawnieniach trzeba przepracować przynajmniej kolejne 5 lat.

Pozdrawiam.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki