REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ukraina: Strach przed wojną paraliżuje biznes

2015-03-29 17:01
publikacja
2015-03-29 17:01
Ukraina: Strach przed wojną paraliżuje biznes
Ukraina: Strach przed wojną paraliżuje biznes
/ EastNews

W przyfrontowym Mariupolu na Ukrainie pogarsza się sytuacja gospodarcza. Małe i średnie przedsiębiorstwa zawiesiły swoją działalność bądź też w ogóle ją zakończyły.

(fot. REUTERS/Maxim Zmeyev / )

Działacz społeczny Maksym Borodin podkreśla, że wielu z jego kolegów z Mariupola, którzy mieli swoje firmy, wyjechało z miasta obawiając się kolejnego szturmu i wybuchu prawdziwej wojny w ich mieście.

Wadym Iljew, który kieruje jednym z mariupolskich centrów handlowych, powiedział Polskiemu Radiu, że wielu najemców rezygnuje z pomieszczeń. Klientów brak. Ludzie są w depresji. Nie kupują, bo ich to nie interesuje - zaznacza.

W mieście jest wiele zamkniętych sklepów, ogłoszeń o sprzedaży biznesu i wynajmie pomieszczeń.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Piotr Pogorzelski /Mariupol/Kijów/em/

Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~Tomasz
Panie Pogorzelski!!. My w polskich miastach nawet w tym super dużych mamy już zupełnie podobnie!!. Przejdź się pan np. ulicami Wrocławia, co 50 m na witrynach : wyprzedaż towaru, sprzedam bądź wynajmę itp., czego jeszcze 7-8 lat temu przynajmniej w moim Wrocławiu nie było w takim stopniu. Nie wspomnę tu o małych miastach i mieścinach,Panie Pogorzelski!!. My w polskich miastach nawet w tym super dużych mamy już zupełnie podobnie!!. Przejdź się pan np. ulicami Wrocławia, co 50 m na witrynach : wyprzedaż towaru, sprzedam bądź wynajmę itp., czego jeszcze 7-8 lat temu przynajmniej w moim Wrocławiu nie było w takim stopniu. Nie wspomnę tu o małych miastach i mieścinach, gdzie handel to już wygląda, że całkowicie zamiera. Pozostaje po Biedronce, Lidl-u, Eko a reszta plajtuje jak się patrzy. Tak więc nie potrzeba wojny aby mieć widoczne podobne procesy w polskich miastach.
~Negatyw
Trudno jako konsument mieć żal do takiego Lidla, czy Biedronki. Ceny w małych sklepikach nie wytrzymują żadnego porównania. Czemu mam więc wydawać więcej z domowego budżetu? Po to, żebym to ja poszedł z torbami, a nie sklepikarz, który nie umie ceną/jakością/obsługą zawalczyć o klienta?! Absurd. Jeśli Ciebie stać na bycie filantropem,Trudno jako konsument mieć żal do takiego Lidla, czy Biedronki. Ceny w małych sklepikach nie wytrzymują żadnego porównania. Czemu mam więc wydawać więcej z domowego budżetu? Po to, żebym to ja poszedł z torbami, a nie sklepikarz, który nie umie ceną/jakością/obsługą zawalczyć o klienta?! Absurd. Jeśli Ciebie stać na bycie filantropem, to droga wolna. Może też podać swój numer konta bankowego?
~ddd
znaczy można zrobić dobry biznes ... jak to na wojnie ... czego tam teraz najbardziej brakuje?
~Sławo
Podziałów się nie uniknie.Pokój ma swoją cenę i nie trwa zbyt długo taka mentalnośc ludzi.
~dezel
O ile wiem i co mi rodzice, dziadkowie mówili to ukrainiec nic dobrego nie zrobił . Słyszałem tylko Wołyń upa banderowiec.Stalin z Polski podarował im państwo i tak sobie je niszczą.
Jeszcze z tych terenów przepędzili Polaków..
~Polak1964
A dziadek to po rosyjsku mówił?
~xgz
A co ci dziadkowie mówili o Niemcach?
~franek odpowiada ~Polak1964
Moj dziadek mowil po polsku ,ukrainsku i rosyjsku.Mieszkal na Wolyniiu.Zostal zamordowany wraz rodzina prza UPA.Czy to jest wielki grzech ze dziadek porozumiewal sie w jezyku Puszkina?
~zbysiunia odpowiada ~franek
czy chodzi o amcharski,bo puszkin to etiopczyk

Powiązane: Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki