REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ubóstwo w Polsce mocno w dół. Stać nas na coraz więcej

2026-04-04 10:00
publikacja
2026-04-04 10:00

W 2025 roku 2,0 proc. osób w Polsce z powodów finansowych deklarowało brak możliwości zaspokojenia co najmniej 7 z 13 potrzeb materialnych i społecznych - wynika z badania przeprowadzonego przez GUS.

Ubóstwo w Polsce mocno w dół. Stać nas na coraz więcej
Ubóstwo w Polsce mocno w dół. Stać nas na coraz więcej
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Odsetek ten spadł nieznacznie w stosunku do roku poprzedniego (w 2024 r. 2,3 proc.).

GUS opublikował badania dotyczące deprywacji materialnej i społecznej. Deprywacja materialna to brak możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb z powodu ograniczeń finansowych, natomiast deprywacja społeczna odnosi się do braku możliwości uczestniczenia w życiu społecznym i kulturalnym, co prowadzi do izolacji i wykluczenia społecznego. Oba zjawiska opisują wielowymiarowy stan ubóstwa, w którym część społeczeństwa dysponująca ograniczonym zasobem finansowym może podlegać marginalizacji społecznej.

GUS

Dane GUS wskazują na znaczącą poprawę wskaźnika pogłębionej deprywacji materialnej i społecznej w Polsce na przestrzeni ostatnich 10 lat. Spadek odsetka osób niezdolnych zaspokoić (przynajmniej 7 z 13) podstawowych potrzeb o 5,8 pkt. proc. w latach 2015-2025 wskazuje na ograniczenie skali tego zjawiska.

GUS podaje, że po okresie wyraźnego spadku wartości wskaźnika do 2020 r., lata 2021–2023 przyniosły zahamowanie tego trendu, co wynikało z kumulacji negatywnych czynników: wysokiej inflacji na skutek pandemii oraz wybuchu wojny w Ukrainie. Natomiast wartości wskaźnika deprywacji w latach 2024–2025 wskazują na powrót trendu spadkowego.

Wakacje na giełdzie

Według GUS największe średnioroczne spadki odsetka osób, których nie było stać na zaspokojenie określonych potrzeb odnotowano w obszarach, które w 2015 roku były najtrudniejsze do zrealizowania. Odsetek osób, które nie mogły pozwolić sobie na tygodniowy wyjazd na wakacje spadał najszybciej, osiągając w 2025 roku poziom 24,4 proc., mimo że w 2015 r. problem ten dotyczył 44,0 proc. osób.

Drugą potrzebą, w której nastąpiła największa poprawa było pokrycie niespodziewanego wydatku. W 2025 r. odsetek osób niemogących zaspokoić potrzeb w tym obszarze wyniósł 22,0 proc. w porównaniu 42,3 proc. w 2015 r.

"Oznacza to, że gospodarstwa domowe w analizowanym okresie zyskały większą stabilność finansową, pozwalającą na zaspokojenie nie tylko najbardziej palących potrzeb konsumpcyjnych" - napisano. (PAP Biznes)

map/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (17)

dodaj komentarz
raf2004
Przede wszystkim inflacja nie jest skutkiem pandemii i wojny na Ukrainie, tylko nieodpowiedzialnego dodruku pieniądza przez Glapińskiego i NBP. Przestańcie pisać te propagandowe bzdury !
bha
Cóż....Jeśli progiem skrajnego ubóstwa jest u Nas od dawna kwota na 1 osobę oscylująca od 900 do około 1000 zł to nie dziwię się że Niby idzie bóstwo w Dół i Niby tak Spada szczególe w tej niestety corocznej rosnącej coraz większej cenowej % i kosztowej Drożyżnie detalicznej.
Ale i tak nawet jeśli Niby obecnie ubustwo w Statystykoo
Cóż....Jeśli progiem skrajnego ubóstwa jest u Nas od dawna kwota na 1 osobę oscylująca od 900 do około 1000 zł to nie dziwię się że Niby idzie bóstwo w Dół i Niby tak Spada szczególe w tej niestety corocznej rosnącej coraz większej cenowej % i kosztowej Drożyżnie detalicznej.
Ale i tak nawet jeśli Niby obecnie ubustwo w Statystykoo spada - to i tak nadal Poniżej tej kwoty żyje dalej ponad 5% Polaków, czyli nadal ok. 2 milionów osób!!!!!.A to Niestety jest tak nie mało............
eobywatel
hej, ruskie trole, a jak sytuacja w rosji? pewnie u was wystarczy zaspokoić tylko 1 z podstawowych potrzeb żeby nie być "biednym". podziękujcie waszemu carowi...
lolkoniecziutka
To fakt. Stać nawet płacić za darmowe (kiedyś) słońce i wiatr. Pani Kulczyk przez 25 lat za wydobycie wiatru w kopalniach Baltic II i III zapłacimy 481 PLN/MWh.
Za Pana Premiera Donalda Tuska, to się nam nawet przelewa z dobrobytu.
men24a
Lepiej płacić na panów górników 11 mld rocznie do tego udawać że nie zapada się Bytom czy Trzebinia i kto ma naprawiać te tereny. Wczoraj pisali że następne miasto jest zalewane po likwidacji kopalni bo kopalnia przestała pompować wody gruntowe
andrej122 odpowiada men24a
Nie kopalnia tylko za waszych rządów na nic nie ma. Wolę pana górnika i mieć tanią energię jak przez ostatnie 100 lat a nie płacić jak za zboże za tą z OZE. A to OZE to zakopuj do utylizacji na swoim wilanowskim balkonie a nie ludzią w ziemi.
men24a odpowiada andrej122
Kto ci nawmawiał że będziesz miał tanią energię z węgla przy 70 tys górnikach ze średnim wydobyciem mniejszym jak 30 lat temu emeryta kopiącego kilofem w biedaszybach i jeszcze potem trzeba tych panów utrzymywać na emeryturze bo ma przywilej iść w wieku 40 lat na emeryturę. Po co oszukujesz społeczeństwo
andrej122 odpowiada men24a
Pan wiatrok idzie na emeryturę w wieku 15 lat jak te u wos w Nimcach z alpha ventus. Było 300000 górników i za prądzio płaciłem nie więcej niż 150zł za MWh. Mamicie lud OZE bo macie z tego biliony wydarte coraz biedniejszym polskim podatnikom.
men24a odpowiada andrej122
Wiatrok idzie na emeryturę z jednego powodu, za szybko ta branża się rozwija, nie ma sensu trzymać wiatraka co produkuje 3 czy 4 MW jak można w ich miejsce postawić takie co robią już 15 a nawet 24 mw. Widzisz różnicę ?

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki