USA: rewolucja w scoringu kredytowym

analityk Bankier.pl

Ponad 60 mln Amerykanów nie ma w ogóle historii kredytowej lub jakość danych zgromadzonych na ich temat nie wystarcza, by obliczyć ocenę scoringową. Wykluczeni z rynku klienci skazani są na korzystanie z droższych usług, tzw. alternatywnych pożyczkodawców. Sytuację może jednak zmienić ustawa, która pozwala na zbudowanie historii kredytowej bez zaciągania kredytów.

Biura kredytowe pełnią dziś w rozwiniętych gospodarkach bardzo istotną rolę – gromadzą dane o wiarygodności płatniczej milionów konsumentów. Na tej podstawie wiele z nich oferuje produkt, który znacznie ułatwia kredytodawcom ocenę ryzyka – scoring biur kredytowych. Jedna liczba pokazuje, jakie jest prawdopodobieństwo, że klient nie wywiąże się ze swoich zobowiązań w przyszłości.

(fot. Mike Segar / Reuters)

Chociaż w Polsce scoring Biura Informacji Kredytowej wykorzystywany jest przede wszystkim przez banki, to w niektórych krajach taka ocena ma znacznie szersze zastosowania. Bywa używana do „prześwietlania” najemców mieszkań, a także kandydatów starających się o stanowisko w nowym miejscu pracy. Brak historii kredytowej albo tzw. „thin file” („cienka teczka” – określenie używane w przypadku niewystarczającego zasobu danych do obliczenia oceny scoringowej) może utrudnić nie tylko starania o finansowanie, ale także uniemożliwić poprawę sytuacji życiowej.

Problem braku historii kredytowej przypomina błędne koło. Aby zbudować wiarygodność, trzeba zaciągnąć i terminowo spłacić zobowiązanie. Z kolei kredytodawcy odrzucają klientów, którzy nie są obecni w bazach danych biur. Wykluczeni z „tradycyjnego” rynku kredytowego zwracają się w stronę firm pożyczkowych, płacą wysoką cenę za finansowanie i nie wychodzą z pułapki – pożyczkodawcy nie zawsze raportują do biur danych o spłaconych zobowiązaniach (tzw. informacji pozytywnych).

Ubędzie wykluczonych finansowo?

W czerwcu Izba Reprezentantów przyjęła ustawę nazwaną The Credit Access and Inclusion Act. Zakłada ona, że niektóre instytucje niefinansowe (np. dostawcy mediów, wynajmujący nieruchomości) mogą przesyłać do biur kredytowych informacje o zachowaniach płatniczych swoich klientów. Ta drobna zmiana może mieć olbrzymie znaczenie – z badań biura Experian wynika, że włączenie do baz pozytywnych informacji o opłacanych na czas rachunkach może zmniejszyć grupę osób zaliczanych do płatników „poniżej standardu” (subprime) o połowę.

Dane negatywne o rachunkach opóźnionych znajdujących się w procesie windykacji i tak trafiały już do biur kredytowych. Ustawa ma wyrównać asymetrię i zachęcić do uwzględniania również informacji podnoszących wiarygodność płatników.

Sceptycy zwracają uwagę, że nowe prawo nie zobowiązuje każdej firmy utrzymującej stałe relacje finansowe z klientem do raportowania, a daje tylko taką możliwość. Zapewne na taki krok zdecydują się tylko najwięksi dostawcy. Jednak i taka zmiana powinna zmniejszyć grono wykluczonych z rynku finansowego.

Warto wskazać, że amerykańskie biura kredytowe już wcześniej eksperymentowały z tzw. alternatywnym scoringiem, uwzględniającym większy zakres danych. Były to jednak produkty spoza podstawowej palety raportów, dostępne na życzenie banków i innych instytucji chcących je wykorzystać. Teraz poszerzone informacje będą dostępne dla wszystkich kredytodawców i będą mogły być uwzględniane w algorytmach wyliczania podstawowej oceny scoringowej.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 10 student1064324

Dalsze wyciskanie gospodarki USA ? Społeczeństwo zadłużone po pachy, pchnijmy jeszcze trochę gospodarkę sięgając po "rezerwy" - ludzi, którzy dotychczas nie mogli zaciągnąć kredytu. Fyk - kupimy troche czasu :>

! Odpowiedz
2 3 skaurus

Dokładnie, powód dla którego ta grupa była wyłączona z budowanai historii kredytowej to nie dlatego, że nie chcieli tylko dlatego, że nie mogli. Myślisz, ze banksterka z NY ma dość? Kredyt jest nowym modelem ekonomicznym korpo-hameryki. Jak system się położy to drukarki Wuja Sama będą rozgrzane do czerwonośći.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 11 orwell

Bzdury gadasz, w systemie w ktorym scoring jest dobrze rozwiniety ludzie placa mniej za kredyt i nie musza zdawac sie na firmy typu Wonga gdzie APR jest na poziomie 1500%. Tanszy kredyt = rozwoj gospodarki czy ci sie to podoba czy nie...

! Odpowiedz
2 3 mhm odpowiada orwell

„ludzie placa mniej za kredyt”
— osoby biorące kredy konsumpcyjny to nie ludzie, to podludzie...

! Odpowiedz