Oficer służb związany z lewicą mówi "Dziennikowi", że nie sądzi, aby w Polsce, nawet na najwyższych szczeblach władzy, była wiedza na temat tego co tam się działo, czy więźniowie byli torturowani. Amerykanie mieli pełną dowolność działania i nikt ich nie kontrolował. Oficer przyznaje, że o obecności Amerykanów i ich więźniów w Kiejkutach wiedzieli i akceptowali ten stan rzeczy ówczesny premier Leszek Miller i prezydent Aleksander Kwaśniewski.
"Dziennik" dodaje, że według jednego z uczestników opisanego wczoraj w mediach tajnego spotkania u ministra Zbigniewa Wassermanna w 2006 roku zostały tam podane informacje potwierdzające istnienie tajnego więzienia CIA w Polsce od 2002 do 2005 roku. Inni uczestnicy narady tego nie potwierdzają.
Gazeta podkreśla, że wokół tematu więzień prowadzone są zakulisowe rozgrywki, a swoje próbują ugrać politycy.
Więcej szczegółow na ten temat - w "Dzienniku".
"Dziennik"/kry/to/
Źródło:IAR































































