Dla urzędników, którzy przywłaszczają sobie ziemię czy fabryki, szefowa rządu nie ma żadnej litości. "Czasami zazdroszczę Chinom, gdzie skorumpowanym oficjelom obcina się ręce, czy skazuje ich na karę śmierci" - powiedziała Tymoszenko. Dodała jednak, że Ukraina jako kraj europejski nie może postępować w ten sam sposób.
Wcześniej inny kandydat w prezydenckich wyborach - były minister obrony Anatolij Hrycenko również wzywał do karania dożywociem skorumpowanych sędziów, prokuratorów czy policyjnych śledczych. Stosowna ustawa w tej sprawie przeszła nawet w ukraińskim parlamencie, ale została zawetowana przez prezydenta Wiktora Juszczenkę.
Wybory prezydenckie na Ukrainie odbędą się 17 stycznia. Centralna Komisja Wyborcza zarejestrowała 18 kandydatów. Sondaże pokazują, że żaden z kandydatów nie wygra wyborów w pierwszej turze. Na razie największe poparcie - rzędu 30 procent zanotował w badaniach szef opozycyjnej Partii Regionów Wiktor Janukowicz. Tuż za nim plasuje się premier Julia Tymoszenko z 20-procentowym poparciem. Obecny prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko może liczyć na jedynie 5 procent głosów.
Źródło:IAR






























































