W nowym tygodniu w centrum uwagi znajdą się najważniejsi bankierzy świata. Dowiemy się także, które produkty napędzały w maju wzrost inflacji w Polsce.


Poniedziałek, 13 czerwca
Poniedziałkowe kalendarium makroekonomiczne nie obfituje w ciekawe dane. Rano na rynki trafi paczka danych za kwiecień z Wielkiej Brytanii. O 14:00 NBP opublikuje bilans płatniczy za czwarty miesiąc roku.
Wtorek, 14 czerwca
We wtorek Brytyjczycy przedstawią statystyki dot. sytuacji na rynku pracy. Poznamy również odczyty majowej inflacji konsumpcyjnej z Niemiec, Szwecji i Słowacji. Po południu Amerykanie zaraportują zmianę cen producentów. O 11:00 na rynki trafi najnowszy indeks instytutu ZEW.
Środa, 15 czerwca
Centralnym punktem tygodnia w świecie finansów będzie środa, godz. 20:00. Wówczas zostanie ogłoszona decyzja FOMC ws. stóp procentowych oraz projekcje makroekonomiczne Komitetu. Pół godziny później rozpocznie się konferencja prasowa prezesa Fedu Jerome'a Powella. Przedstawiciele amerykańskiego banku centralnego dość czytelnie nakreślili scenariusz na najbliższe posiedzenie - koszt pieniądza zostanie podniesiony o 50 pb. Inwestorzy z większą uwagą będą analizować prognozy FOMC i słowa szefa banku, doszukując się w nich informacji o przewidywanej ścieżce zacieśnienia polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach.
Zanim głos zabierze Jerome Powell, również powinno być ciekawie. Nad ranem polskiego czasu Chińczycy opublikują comiesięczne dane o produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i inwestycjach. Maj był kolejnym trudnym miesiącem dla gospodarki (i mieszkańców) Państwa Środka. W środę poznamy również odczyty inflacji we Francji czy sprzedaży detalicznej w USA.

Na polskim podwórku w centrum uwagi znajdzie się publikacja GUS-u o inflacji CPI w ubiegłym miesiącu. Ze wstępnych szacunków wynika, że ceny konsumpcyjne rosły w Polsce o 13,9 proc., najszybciej od 1998 r. Raport pokaże, które towary i usługi napędzały wskaźnik. GUS poda również dane dot. handlu zagranicznego, m.in. o wymianie z Rosją po jej inwazji na Ukrainę.
Czwartek, 16 czerwca
W czwartek wypada Boże Ciało, które jest w Polsce dniem wolnym od pracy. Na GPW w Warszawie nie odbędzie się sesja giełdowa.
Inwestorzy powinni jednak zachować czujność, bo dużo będzie się działo za granicą. Decyzje ws. stóp procentowych ogłoszą władze banków centralnych Szwajcarii oraz Zjednoczonego Królestwa. Brytyjczycy mają za sobą już trzy podwyżki w tym cyklu - od grudnia stopa referencyjna BoE wzrosła z 0,1 proc. do 1 proc. Na czwartkowym posiedzeniu mogą dorzucić kolejne 25 pb. Na podobny ruch mogą się zdecydować władze SNB, które nadal utrzymują najbardziej ujemne stopy procentowe na świecie - stawka bazowa wynosi -0,75 proc. Inflacja konsumencka w Szwajcarii wzrosła w maju do 2,9 proc., najwyższego poziomu od 2008 r.
Amerykanie opublikują liczbę pozwoleń na budowę domów oraz rozpoczętych budów, a także odczyt indeksu Fed z Filadelfii.
Piątek, 17 czerwca
W piątek w świetle reflektorów znajdą się przedstawiciele kolejnego kluczowego banku centralnego - Banku Japonii - z prezesem Kurodą na czele. Po Japończykach nikt podwyżki stóp procentowych się nie spodziewa, ale inwestorzy z uwagą będą się wsłuchiwali w słowa bankierów, tłumaczących się z rekordowej słabości jena i przyspieszającej powyżej celu BoJ inflacji.
Na koniec tygodnia władców pieniądza Narodowy Bank Polski opublikuje dane o inflacji bazowej. Specjaliści od polityki pieniężnej wskazują ten wskaźnik jako kluczowy w procesie podejmowania decyzji o stopach procentowych. W maju zapewne śrubował on rekordy z poprzednich miesięcy, wspinając się na poziom ok. 8 proc.
Ponadto Brytyjczycy opublikują dane o sprzedaży detalicznej, Eurostat - o inflacji w maju, a Amerykanie - o produkcji przemysłowej.





























































