Akcje Twittera taniały w porywach o 14% po tym, jak spółka zaprezentowała raport za czwarty kwartał. Nawet inwestorów przyzwyczajonych do regularnej straty netto mogła rozczarować stagnacja liczby użytkowników.


W czwartym kwartale 2015 roku Twitter Inc. odnotował 90,2 mln dolarów straty netto przy sprzedaży na poziomie 710,5 mln USD. Przychody okazały się zgodne z oczekiwaniami analityków. W całym 2015 roku Twitter stracił 521 mln USD przy przychodach na poziomie 2,2 mld USD.
Zysk na akcję (EPS) liczony zgodnie z międzynarodowymi standardami rachunkowości (GAAP) wyniósł -13 centów wobec -20 centów rok wcześniej. Ale już EPS liczony „po kalifornijsku” osiągnął wartość 16 centów wobec 12 centów oczekiwanych przez analityków.
Twitter od początku swojej giełdowej historii pokazuje stratę netto liczoną zgodnie ze standardami GAAP. Ale przystało na spółkę z kalifornijskiej Doliny Krzemowej umyślił sobie pokazywać „zysk” po wyłączeniu „niektórych kosztów”. Owymi kosztami okazują się hojne programy akcji pracowniczych, które co kwartał pochłaniają 120-180 mln USD. To pieniądze, które zamiast do kieszeni inwestorów trafiają na konta pracowników.
W poprzednim kwartale Twitter wydał na akcje pracownicze 158,25 mln USD, co stanowiło gros różnicy między zyskiem netto liczonym normalnie, a wynikiem raportowanym „po kalifornijsku”.

Po dwóch latach giełdowej historii Twittera inwestorzy już chyba przyzwyczaili się do tego specyficznego sposobu raportowania wyników. Mimo to w handlu posesyjnym bezpośrednio po publikacji raportu kwartalnego notowania Twittera zanurkowały o 14%, osiągając najniższy poziom w historii spółki. Jednakże kilkadziesiąt minut później skalę strat zredukowano do -2,5%.
Inwestorów mogła zaniepokoić statystyka aktywnych użytkowników. W czwartym kwartale 2015 roku z usług Twittera korzystało 320 mln ludzi, czyli tyle samo co kwartał wcześniej i tylko o 9% więcej niż przed rokiem. Co gorsza, liczba użytkowników w USA (to rynek generujący 2/3 przychodów spółki) po trzech kwartałach stagnacji zmalała z 66 mln do 65 mln.
To sugeruje, że Twitter osiągnął szczyt swoich możliwości na rynku amerykańskim i coraz trudniej będzie mu generować zadowalający wzrost przychodów. W poprzednim kwartale dynamika sprzedaży wyniosła 48% rdr. Debiutując na giełdzie wiosną 2014 roku spółka chwaliła się wzrostem przychodów przekraczającym 110%.































































