REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Twitter przestał przyciągać użytkowników

Krzysztof Kolany2016-02-10 22:56główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-02-10 22:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Akcje Twittera taniały w porywach o 14% po tym, jak spółka zaprezentowała raport za czwarty kwartał. Nawet inwestorów przyzwyczajonych do regularnej straty netto mogła rozczarować stagnacja liczby użytkowników.

Twitter przestał przyciągać użytkowników
Twitter przestał przyciągać użytkowników

W czwartym kwartale 2015 roku Twitter Inc. odnotował 90,2 mln dolarów straty netto przy sprzedaży na poziomie 710,5 mln USD. Przychody okazały się zgodne z oczekiwaniami analityków. W całym 2015 roku Twitter stracił 521 mln USD przy przychodach na poziomie 2,2 mld USD.

Zysk na akcję (EPS) liczony zgodnie z międzynarodowymi standardami rachunkowości (GAAP) wyniósł -13 centów wobec -20 centów rok wcześniej. Ale już EPS liczony „po kalifornijsku” osiągnął wartość 16 centów wobec 12 centów oczekiwanych przez analityków.

Twitter od początku swojej giełdowej historii pokazuje stratę netto liczoną zgodnie ze standardami GAAP.  Ale przystało na spółkę z kalifornijskiej Doliny Krzemowej umyślił sobie pokazywać „zysk” po wyłączeniu „niektórych kosztów”. Owymi kosztami okazują się hojne programy akcji pracowniczych, które co kwartał pochłaniają 120-180 mln USD. To pieniądze, które zamiast do kieszeni inwestorów trafiają na konta pracowników.

W poprzednim kwartale Twitter wydał na akcje pracownicze 158,25 mln USD, co stanowiło gros różnicy między zyskiem netto liczonym normalnie, a wynikiem raportowanym „po kalifornijsku”.

Wakacje na giełdzie

Po dwóch latach giełdowej historii Twittera inwestorzy już chyba przyzwyczaili się do tego specyficznego sposobu raportowania wyników. Mimo to w handlu posesyjnym bezpośrednio po publikacji raportu kwartalnego notowania Twittera zanurkowały o 14%, osiągając najniższy poziom w historii spółki. Jednakże kilkadziesiąt minut później skalę strat zredukowano do -2,5%.

Inwestorów mogła zaniepokoić statystyka aktywnych użytkowników. W czwartym kwartale 2015 roku z usług Twittera korzystało 320 mln ludzi, czyli tyle samo co kwartał wcześniej i tylko o 9% więcej niż przed rokiem. Co gorsza, liczba użytkowników w USA (to rynek generujący 2/3 przychodów spółki) po trzech kwartałach stagnacji zmalała z 66 mln do 65 mln.

To sugeruje, że Twitter osiągnął szczyt swoich możliwości na rynku amerykańskim i coraz trudniej będzie mu generować zadowalający wzrost przychodów. W poprzednim kwartale dynamika sprzedaży wyniosła 48% rdr. Debiutując na giełdzie wiosną 2014 roku spółka chwaliła się wzrostem przychodów przekraczającym 110%. 

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~vrev
Dwa razy zakładałem konto na Twitterze i dwa razy je usunąłem... Ta usługa to śmietnik... To "tagowanie" dla normalnego człowieka jest nie do przełknięcia... ten limit znaków (po co ?!)... Tak sobie myślę , że ciągłe pisanie w twitterowym stylu zamienia mózg w kapustę.
~romeksterczydlo
Mnie od lat przyciagaja niezmiennie wodka i kobiety
~niepelnosprawny_org
ja dzialam wiecej na twiterze i wiecej moich znajomych, co prawda nie ma szumu, bardziej dla biznesu
~erererer
ciekawe kto inwestuje w takie badziewie, każdy kto znał portale "nasza klasa" "demotywatory" "kwejk" i wiele wiele innych... ten doskonale wie jak tego typu twory pojawiają się i znikają w ciągu kilku lat, ciągle jest rotacja, ludziom się nudzi, facebook też upadnie a na jego miejsce powstanie coś prawie ciekawe kto inwestuje w takie badziewie, każdy kto znał portale "nasza klasa" "demotywatory" "kwejk" i wiele wiele innych... ten doskonale wie jak tego typu twory pojawiają się i znikają w ciągu kilku lat, ciągle jest rotacja, ludziom się nudzi, facebook też upadnie a na jego miejsce powstanie coś prawie identycznego ale już pod inną nazwą
~ja
Tak samo pewnie w 2004 roku o Google mozna bylo powiedziec - po co w to inwestowac, tyle identycznych wyszukiwarek pod inna nazwa powstanie
~qqtyy odpowiada ~ja
No sorry, ale porównywanie Google do tych wynalazków to jednak lekkie nieporozumienie. Ja doskonale pamiętam (tak stary już jestem ;) ), jak beznadziejne były wyszukiwarki przed erą Google. To była rewolucja w korzystaniu z internetu.
~KierowcaŻuka odpowiada ~ja
Google jest użyteczny, google ze swoimi usługami stał się czymś na miarę dawnego msdos+win3.1+word... To było coś przydatnego. Wszelkie portale "społecznościowe" to zupełnie inna bajka. Nawet google+ jako samodzielna usługa raczej by się nie opłacał.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki