Spada liczba przedsiębiorców, którzy nie wypłacają swoim pracownikom wynagrodzenia na czas. Spada także liczba skarg dotyczących zwolnień z przyczyn niedotyczących pracowników oraz dotyczących niewypłacania różnego rodzaju świadczeń.
W pierwszym kwartale 2011 roku, w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego, Państwowa Inspekcja Pracy zanotowała o 36 proc. mniej przypadków, w których pracodawca nie wypłacał pensji. W I kw. 2010 roku takich przypadków było prawie 30 tysięcy a ich suma to prawie 55 mln zł. Z kolei rok 2011 to 19 tys. przypadków z łączną kwotą na 33 mln. zł.
- spadła liczby pracodawców, u których inspektorzy pracy ujawnili naruszenia przepisów w sferze świadczeń przysługujących za pracę (z 5,4 tys. do 5,1 tys.) oraz przepisów regulujących kwestie rozwiązywania stosunku pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (ze 116 do 93);
- spadła o blisko ¼ liczba skarg na temat zwolnień z przyczyn niedotyczących pracowników (z 200 do 153);
- spadła liczba skarg dotyczących niewypłacania różnego rodzaju świadczeń (z 6,6 tys. do 5,1 tys.).
Internauci nie chcą likiwidować urlopu na żądanie
Masz siłę na jeszcze? |
|
Jednak z przeprowadzonej przez Bankier.pl prostej ankiety wynika, że użytkownicy naszego portalu są przeciwni likwidacji urlopu na żądanie. Na pytanie czy powinien on zniknąć, blisko 78% internautów odpowiedziała, że nie. Tylko 20% uznała, że tak, a 2% nie miała w tej kwestii zdania.
Postulat skrócenia urlopu na żądanie ma swoje uzasadnienie. W październiku zeszłego roku pisaliśmy, że zdaniem PKPP Lewiatan art. 1672 jest nadużywany przez pracowników, którzy często od razu biorą przysługujące im 4 dni wolnego. Dodatkowo, jeżeli w tym samym czasie z przepisu skorzysta kilku pracowników, to mogą zdezorganizować pracę w firmie i właśnie tego najbardziej boją się przedsiębiorcy. Więcej na ten temat w artykule Użytkownicy przeciw likiwdacji urlopu na żądanie.
Ranking lokat
Zapowiedź zmian w sposobie naliczania podatku Belki, które Ministerstwo Finansów planuje wprowadzić z początkiem przyszłego roku, spowodowała ożywienie w lokatach krótkoterminowych. Przez ostatnie miesiące banki konkurowały przede wszystkim depozytami o dłuższych terminach zapadalności, tj. 12, 24 czy 36M. W ostatnich tygodniach odnotowaliśmy jednak zmiany w lokatach krótkoterminowych. Z tego też względu majowe zestawienie najlepszych bankowych lokat uzupełniliśmy o depozyty dwumiesięczne.
Jeśli planujemy ulokować nadwyżki finansowe w lokatach terminowych, powinniśmy rozważyć zdeponowanie oszczędności w produktach o krótszych terminach zapadalności – do 6 miesięcy. W najbliższych miesiącach rozstrzygnie się los lokat antybelkowych. Może się wówczas okazać, że zostaną wprowadzone przepisy przejściowe, a to niewątpliwie spowoduje wysyp ciekawych ofert „last minute”. Więcej na ten temat w majowym rankingu lokat.
Zachęcamy Państwa do obejrzenia innych nagrań w kanale firmowym w Bankier.tv oraz do korzystania z dostępnych w portalu Bankier.pl narzędzi firmowych. Pytania lub wątpliwości proszę wysyłać na adres l.piechowiak@bankier.pl lub b.sielicka@bankier.pl.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
» Będą zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy
» Przykry obowiązek złożenia deklaracji podatkowej
» Pracownicy złodzieje































































