REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Straty USA w wojnie z Iranem rosną. Trump: Powrót ciał to dla mnie jeden z najtrudniejszych momentów

2026-07-22 19:21
publikacja
2026-07-22 19:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA Donald Trump w środę wziął udział w ceremonii powrotu do kraju ciał czworga amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli w miniony weekend na Bliskim Wschodzie. Przyznał, że to dla niego jedna z najtrudniejszych chwil jako prezydenta.

Straty USA w wojnie z Iranem rosną. Trump: Powrót ciał to dla mnie jeden z najtrudniejszych momentów
Straty USA w wojnie z Iranem rosną. Trump: Powrót ciał to dla mnie jeden z najtrudniejszych momentów
fot. Kevin Lamarque / /  Reuters / Forum

- Oddamy im cześć. To jedna z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia dla mnie, to jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie muszę zrobić jako prezydent. Ale trzeba to zrobić - powiedział Trump przed odlotem do bazy sił powietrznych Dover w stanie Delaware, gdzie odbyła się uroczystość powrotu ciał poległych.

Cześć żołnierzom oddali też m.in. szef Pentagonu Pete Hegseth i przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generał Dan Caine.

Prezydent spotkał się z rodzinami poległych wojskowych. - Wszystko, co mogę powiedzieć, to: kochamy was. Kochamy wasze dzieci - powiedział Trump mediom, pytany o to, co powie bliskim żołnierzy.

- Tu nie ma żadnych kalkulacji ani żadnych gier, to jest ich dziecko, a jedyne, co można zrobić, to okazać im współczucie i wsparcie – dodał.

Wakacje na giełdzie

Troje amerykańskich żołnierzy zginęło w piątek, gdy irański pocisk uderzył w ich koszary w bazie lotniczej w Jordanii. To 25-letni Tyler James Feehan, 28-letnia Angel S. Rampersad oraz 19-letnia Isabella Gonzales. Cała trójka służyła w brygadach obrony powietrznej armii USA. 30-letni Michael Emmanuel Swinton zginął w sobotę w Iraku w trakcie kontrolowanej detonacji niewybuchu pochodzącego z zestrzelonego irańskiego drona kamikadze.

Łącznie od 28 lutego, kiedy Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi, zginęło 18 amerykańskich żołnierzy, a bilans rannych przekroczył - według źródła agencji Reutera - 500 osób.

W poniedziałek prezydent USA zagroził, że za każdym razem, gdy Iran zabije amerykańskiego żołnierza, „poniesie wielokrotnie gorsze konsekwencje”.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ kar/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
bha
Gdyby nie było Wojny nie byłoby strat ludzkich i to po obu stronach.
miketheripper
rybaków mordowali choć chyba nie wypowiedzieli im wojny.

Masz rację – z powodów politycznych i prawnych Stany Zjednoczone unikały formalnego wypowiedzenia wojny w obu przypadkach.

* **Korea (1950–1953)** – prezydent Harry Truman określał działania jako **"police action"** („akcja policyjna”). Była ona prowadzona
rybaków mordowali choć chyba nie wypowiedzieli im wojny.

Masz rację – z powodów politycznych i prawnych Stany Zjednoczone unikały formalnego wypowiedzenia wojny w obu przypadkach.

* **Korea (1950–1953)** – prezydent Harry Truman określał działania jako **"police action"** („akcja policyjna”). Była ona prowadzona pod mandatem ONZ, a nie na podstawie formalnego wypowiedzenia wojny przez Kongres USA. W praktyce była to pełnoskalowa wojna, ale w dokumentach administracji amerykańskiej często używano określenia **United Nations Police Action**.

* **Wietnam (głównie 1965–1973, choć zaangażowanie zaczęło się wcześniej)** – USA również **nigdy formalnie nie wypowiedziały wojny** Wietnamowi Północnemu. Najczęściej używano określeń:

* **Vietnam Conflict** („konflikt wietnamski”),
* **Vietnam War** („wojna wietnamska”) – to nazwa powszechnie używana przez historyków, media i społeczeństwo,
* **Vietnam Era** – w kontekście okresu historycznego, zwłaszcza w dokumentach dotyczących weteranów.

Podstawą prawną działań była m.in. **Rezolucja Zatoki Tonkińskiej (Gulf of Tonkin Resolution)** z 1964 r., która dała prezydentowi Lyndonowi Johnsonowi szerokie uprawnienia do użycia sił zbrojnych bez formalnego wypowiedzenia wojny.

Powody unikania formalnego wypowiedzenia wojny obejmowały m.in.:

* zmniejszenie ryzyka bezpośredniej konfrontacji z ZSRR i Chinami,
* możliwość szybszego użycia sił zbrojnych przez prezydenta,
* względy polityczne i dyplomatyczne.

Warto dodać, że po doświadczeniach z Wietnamu Kongres uchwalił w 1973 r. **War Powers Resolution**, próbując ograniczyć możliwość prowadzenia długotrwałych działań zbrojnych przez prezydenta bez zgody Kongresu.

Podobna praktyka występowała także później. Na przykład:

* **Kosowo (1999)** – operacja NATO, bez wypowiedzenia wojny.
* **Afganistan (od 2001)** – działania na podstawie zgody Kongresu (AUMF), ale nie formalnej deklaracji wojny.
* **Irak (2003)** – również na podstawie upoważnienia Kongresu do użycia siły (AUMF), a nie formalnego wypowiedzenia wojny.

Od czasu II wojny światowej Stany Zjednoczone **nie wypowiedziały formalnie wojny żadnemu państwu**, mimo że brały udział w wielu konfliktach zbrojnych.
obeznany
wrócili z tej wojny, co on ją dwa razy już zakończył? i dalej gada, że tym razem w nich uderzą porządnie?
monuz
'powrotu ciał poległych' - brzmi jak początek filmu o zombie

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki