REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tusk tłumaczy reformę podatków: Zdejmujemy ciężar z klasy średniej, dociążamy najbogatszych

2026-08-20 11:51
publikacja
2026-08-20 11:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Zaproponowane zmiany w progach podatkowych i CIT mają częściowo odciążyć klasę średnią jednocześnie nie zwiększając deficytu budżetowego - powiedział w czwartek premier Donald Tusk podczas konferencji w Krakowie.

Tusk tłumaczy reformę podatków: Zdejmujemy ciężar z klasy średniej, dociążamy najbogatszych
Tusk tłumaczy reformę podatków: Zdejmujemy ciężar z klasy średniej, dociążamy najbogatszych
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Podkreślił, że przygotowane przez rząd propozycje zmian w podatkach są efektem wielomiesięcznych analiz, prognoz i badań, których celem było pogodzenie odciążenia klasy średniej z utrzymaniem stabilności finansów publicznych.

- Dzisiaj przygotowaliśmy projekt, jeśli chodzi o progi podatkowe, o CIT, o ryczałt, który z jednej strony zdejmuje trochę ciężaru z klasy średniej i wkłada trochę więcej na barki odpowiedzialności najbogatszym - bo to było do tej pory naprawdę niesprawiedliwe - i równocześnie jest programem zrównoważonym. Znaczy (...) nie powiększamy deficytu dzięki temu projektowi - powiedział szef rządu.

Premier ocenił, że odpowiedzialność za finanse publiczne ogranicza możliwość zwiększania skali proponowanych zmian. - Każdy bez żadnego wysiłku mógłby powiedzieć: »A ja dam więcej«. Ale ja jestem odpowiedzialny, minister Domański jest odpowiedzialny. Dajmy tyle, żeby nie naruszyło to elementów i równowagi finansowej państwa – powiedział.

Reklama

Tusk odniósł się również do relacji rządu z prezydentem w kontekście zmian podatkowych. Ocenił, że prezydent nie ułatwia podejmowania decyzji dotyczących podatków i paliw.

- Nam byłoby łatwiej podejmować decyzje dotyczące paliw, czy nawet podatków, gdyby takie kwestie jak podatek cukrowy, czy ostatnio podatek od koncernów paliwowych, gdyby znalazło to akceptację u prezydenta – powiedział premier.

Wakacje na giełdzie

Rewolucja podatkowa: Kto i ile może zyskać na zmianach? Mamy wyliczenia

Premier Donald Tusk zapowiedział rewolucyjne zmiany w podatkach. Rząd zamierza m.in. podnieść próg podatkowy do 130 tys. zł oraz wprowadzić nową stawkę PIT. W jaki sposób przełoży się to konkretne korzyści dla Kowalskiego? Podajemy wyliczenia oparte na konkretnych przykładach.

W środę premier Donald Tusk wraz z ministrem Domańskim zapowiedzieli pakiet zmian podatkowych, które mają wejść w życie od 2027 r. Głównym założeniem jest podniesienie progu podatkowego w PIT ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. Tym samym najwyższa stawka podatku, wynosząca 32 proc., będzie dotyczyła osób z zarobkami powyżej 150 tys. zł.

Szef rządu przyznał wtedy, że propozycje te oznaczają wielomiliardowe koszty, dlatego rząd proponuje podwyżki niektórych podatków. Chodzi o: podniesienie CIT-u z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli 200 mln zł; zwiększenie daniny solidarnościowej dla tych, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie do 5 proc. (czyli o 1 pkt proc.) oraz powrót do wcześniejszego limitu przychodów dla podatników ryczałtowych wynoszącego 250 tys. euro, czyli ok. 1 mln zł. Obecnie limit przychodów na ryczałcie to 2 mln euro.

Obecny na środowej wspólnej konferencji z premierem, minister finansów Andrzej Domański zapewnił, że proponowane zmiany podatkowe nie będą obciążać budżetu i „mniej więcej się bilansują”. Podkreślił też, że w przyszłym roku skorzysta na nich 3,5 mln podatników. (PAP)

pif/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (3)

dodaj komentarz
miketheripper
Retoryka antykułacza - zaraz będą krzyczeć hasła w stylu "kułaka bij!" xD
samsza
Moim zdaniem kasy wam brakuje, dlatego będziecie grabić firmy, to było pierwsze.
To, że postanowiliście to sprzedać w otoczeniu poprawy grupce Polaków zarabiających 12.000 i więcej, to czysty PR. Przecież i tak to będzie odrobione w podatku inflacyjnym, a że taki zacznie rosnąć, to oczywiste dla każdego kto widział państwo zmuszane
Moim zdaniem kasy wam brakuje, dlatego będziecie grabić firmy, to było pierwsze.
To, że postanowiliście to sprzedać w otoczeniu poprawy grupce Polaków zarabiających 12.000 i więcej, to czysty PR. Przecież i tak to będzie odrobione w podatku inflacyjnym, a że taki zacznie rosnąć, to oczywiste dla każdego kto widział państwo zmuszane do spłaty długu, czyli przez podnoszenie obciążeń. Bo rząd swoich pieniędzy nie ma, żeby spłacić długi musi zacząć grabić, a za tym zawsze rusza inflacja.
jerrysss
Jak zwykle dowalą polskim średnim firmom!
Firmy zachodnie nie płacą w Polsce podatków, wolą przez fundacje np. Adenauera sponsorować bezpośrednio te fajne europejskie partie i tych fajnych europejskich polityków co to nawet po francusku potrafią!
A MOŻE PO PROSTU WYSTARCZY NIE KRAŚĆ?
W radach nadzorczych szpitali, w spółkach
Jak zwykle dowalą polskim średnim firmom!
Firmy zachodnie nie płacą w Polsce podatków, wolą przez fundacje np. Adenauera sponsorować bezpośrednio te fajne europejskie partie i tych fajnych europejskich polityków co to nawet po francusku potrafią!
A MOŻE PO PROSTU WYSTARCZY NIE KRAŚĆ?
W radach nadzorczych szpitali, w spółkach miejskich, przy rozdzielaniu pomocy powodziowej,przy KPO i w setkach innych miejsc!

Powiązane: Zmiany w PIT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki