Wszystkie loty na Mauritius zostały odwołane, ponieważ władze wyspy zamknęły w czwartek do odwołania jedyne lotnisko z powodu nadciągającego cyklonu Garance.


Służby Meteorologiczne turystycznej mekki na Oceanie Indyjskim już w środę w nocy wydały ostrzeżenie przed cyklonem, który znajdował się wówczas około 270 km na północny zachód od wyspy. W czwartek prędkość wiatru, któremu towarzyszyły obfite opady, przekraczała 70 km na godzinę.
„Cyklon niebezpiecznie zbliża się do Mauritiusa i stanowi bezpośrednie zagrożenie” - poinformowała w czwartek służba meteorologiczna, dodając, że spodziewane są powodzie.
„Osobom, które planują podróż, zaleca się, aby skontaktowały się z liniami lotniczymi w celu uzyskania dalszych informacji na temat statusu lotów i nieudawanie się na lotnisko, dopóki nie otrzymają potwierdzenia zmienionej godziny odlotu” - zakomunikował w czwartek operator lotniska Airports of Mauritius (AML). Turystów przebywających na wyspie poproszono, aby nie zbliżali się do brzegu oceanu.
Decyzję o zamknięciu lotniska podjęła również sąsiednia, należąca do Francji, wyspa Reunion.
Władze obu wysp nakazały mieszkańcom pozostanie w domach i przygotowanie się na przerwy w dostawie prądu oraz wody i korzystanie z telefonów tylko wtedy, gdy jest to „absolutnie konieczne”.

W ubiegłym roku Mauritius odwiedziło niemal 1,4 mln turystów z całego świata, w tym ponad 11 tys. z Polski - wynika z danych ministerstwa finansów wyspiarskiego kraju.
#Garance #Reunion #CycloneGarance #Mauritius #TropicalCycloneGarance #PortLouis #SaintDenis #MascareneIslands #TCGarance
— Hurricane/Typhoon/Cyclone Updates & Information (@RoshinRowjee) February 27, 2025
-----
BLOG/ MAPS/SATELLITE:https://t.co/xgMLH4kdg6 pic.twitter.com/dh5Yy3V96X
Tadeusz Brzozowski (PAP)
tebe/ mal/



























































