REKLAMA

Turcja rozpoczęła ofensywę przeciwko siłom syryjskim w Idlibie

2020-03-01 14:03, akt.2020-03-01 17:40
publikacja
2020-03-01 14:03
aktualizacja
2020-03-01 17:40

Władze Turcji ogłosiły w niedzielę, że jej siły rozpoczęły ofensywę wojskową w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii przeciwko siłom reżimu prezydenta Baszara al-Asada w odpowiedzi na ataki, które w mijającym tygodniu spowodowały poważne straty wśród tureckich żołnierzy.

fot. UMIT BEKTAS / / FORUM/Reuters

"Operacja +Tarcza wiosny+, rozpoczęta po haniebnym (syryjskim) ataku z 27 lutego w Idlibie, jest pomyślnie kontynuowana" - oświadczył minister obrony Turcji Hulusi Akar w przemówieniu transmitowanym w telewizji.

Turcja wielokrotnie atakowała w sobotę swoimi dronami pozycje syryjskich sił rządowych, ale po raz pierwszy władze w Ankarze oficjalnie ogłosiły, że działania te wpisują się w zakrojoną na szerszą skalę ofensywę militarną - informuje agencja AFP.

Minister zaznaczył, że Ankara "nie miała ani zamiaru ani ochoty" wchodzić w konfrontację z Moskwą, która wspiera reżim Asada. Podkreślił jednocześnie, że Turcja oczekiwała, iż Rosja wywrze presję na Damaszek, by "zaprzestał swoich ataków".

W ciągu ostatnich tygodni doszło do eskalacji przemocy między siłami tureckimi i siłami syryjskimi w Idlibie. W czwartek 27 lutego 33 tureckich żołnierzy zginęło w nalotach sił syryjskich - była to największa liczba ofiar śmiertelnych po stronie tureckiej w ciągu jednego dnia, od zaangażowania się Ankary w konflikt w Syrii w 2016 roku. Z kolei w piątek i w sobotę blisko 90 syryjskich żołnierzy, a także bojowników lojalnych wobec sił Asada zginęło w tureckich atakach odwetowych - wynika z informacji Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.

Przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa siły syryjskie od grudnia ub.r. prowadzą ofensywę mającą na celu odzyskanie prowincji Idlib, która jest ostatnim bastionem syryjskich rebeliantów i dżihadystów.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan nakazał siłom Asada wycofanie się z niektórych obszarów w Idlibie do końca lutego, grożąc podjęciem zbrojnej ofensywy.

Turcja strąciła dwa samoloty sił syryjskich

Armia syryjska podała, że w prowincji Idlib, gdzie trwa ofensywa przeciwko rebeliantom, doszło w niedzielę do strącenia przez Turcję dwóch samolotów syryjskich. Turcja zbombardowała też pas startowy lotniska wojskowego w Aleppo - podała turecka agencja Anatolia.

Według Anatolii zaatakowane w niedzielę przed południem przez tureckie samoloty syryjskie lotnisko wojskowe Najrab, położone w prowincji Aleppo, po zbombardowaniu pasa startowego nie nadaje się do użytku.

Z komunikatu dowództwa sił zbrojnych Syrii wynika, że zestrzelone samoloty zostały najpierw przechwycone przez lotnictwo tureckie.

Mające siedzibę w Londynie Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka sugerowało początkowo, że strącenia dwóch samolotów dokonali bojownicy wspierani przez Turcję. Rebelianci walczący z reżymem Baszara el-Asada mieli to potwierdzić w komunikacie. Doniesienia z Syrii, w tym komunikat dowództwa sił tego kraju, wyraźnie wskazuje jednak, że za atakiem rakietowym stała armia turecka, która jest zaangażowana zbrojnie w Idlibie. Według rządowych mediów piloci obu myśliwców katapultowali się z zestrzelonych maszyn ze spadochronami i udało im się uciec.

W związku z tym incydentem dowództwo armii syryjskiej wydało oświadczenie o zamknięciu przestrzeni powietrznej w całej północno-zachodniej części kraju, gdzie położony jest Idlib. Od tego momentu nie mają w niej prawa się znaleźć żadne obce samoloty czy drony. "Każdy samolot, który naruszy naszą przestrzeń powietrzną, będzie traktowany jak obiekt nieprzyjacielski i zostanie zmuszony do lądowania" - napisano w komunikacie, który podała do wiadomości publicznej syryjska agencja państwowa SANA.

Wiadomość o zestrzeleniu syryjskich maszyn znalazła się w głównych wydaniach największych mediów tureckich. Anatolia przypomniała, że nastąpiło to po zestrzeleniu jednego z tureckich dronów w niedzielę rano i było krokiem odwetowym ze strony Ankary. Turecka agencja przypomina, że w ciągu ostatniego miesiąca straciło życie 55 żołnierzy tureckich zaangażowanych w działania militarne w Syrii. W tej grupie jest 29 żołnierzy tureckich, którzy polegli w czwartek w wyniku nalotów przeprowadzonych przez rządowe siły syryjskie w Idlibie.

Po czwartkowym ataku władze Turcji zdecydowały, że siły zbrojne Syrii będą traktowane jak "siły wroga". Tureckie czynniki wojskowe podały zaś, że będą prowadzić intensywny ostrzał artyleryjski celów, o których wiadomo, że należą do reżimu Asada. Niedzielne ataki tureckiego lotnictwa wpisują się w tę strategię.

Tureckie media podkreślają w niedzielę, że użycie przez Syrię lotnictwa, które bombarduje w Idlibie również cele cywilne, jest od dłuższego czasu uważane za sposób Damaszku na uzyskanie przewagi militarnej w Idlibie. Syria stosuje tę metodę przy znaczącym wsparciu lotnictwa Rosji.

Turcja, która wspiera w Syrii antyrządową opozycję, w ostatnich tygodniach wysłała tam tysiące żołnierzy i ciężarówek ze sprzętem wojskowym, aby powstrzymać ofensywę sił prezydenta Asada.

Idlib był do niedawna ostatnim bastionem rebeliantów, jednak siły syryjskie opanowują kolejne części tej prowincji, wypierając bojowników i zmuszając ludność cywilną do opuszczenia domów. Ostatnie postępy wojsk Asada spowodowały masowy exodus ludności. Ocenia się, że liczba uchodźców z prowincji Idlib przekroczyła już milion. (PAP)

mars/ akl/ cyk/

arch.

Źródło:PAP
Tematy
 Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Ubezpieczenie NNW dla dzieci. Dla każdego dziecka od 4 miesiąca do 25 roku życia.

Powiązane

Komentarze (9)

dodaj komentarz
supernova
"rebelianci" syryjscy to zbierana nafaszerowanych narkotykami męt z całego świata ucinająca Syryjczykom głowy za pieniądze Zachodu i z jego pomocą wywiadowczą. Celem jest wyniszczenie kraju nieprzejaznego Izraelowi. Niedawno zapanowała nowa moda u "rebeliantów". Pojmanemu żołnierzowi syryjskiemu ucinają "rebelianci" syryjscy to zbierana nafaszerowanych narkotykami męt z całego świata ucinająca Syryjczykom głowy za pieniądze Zachodu i z jego pomocą wywiadowczą. Celem jest wyniszczenie kraju nieprzejaznego Izraelowi. Niedawno zapanowała nowa moda u "rebeliantów". Pojmanemu żołnierzowi syryjskiemu ucinają głowę, filmują a w jego telefonie szukają kontaktu "matka" i wysyłają video. Gratuje poziomu moralnego dziennikarzom którzy to osłaniają propagandowo!
Zauważcie, że w takich dyktaturach jak Arabia Saudyjska czy Jemen jest spokojnie (nikt się nie buntuje) a Zachód nie narzeka na brak demokracji w tych krajach. Tylko tych Syryjczyków gnębią, bo Syria ma zatarg z Izraelem. Proste. Aby dać sobie pretekst do mordowania Syrii, propaganda NATO od lat bredzi o "reżimie" i o Asadzie który nagle oszalał i zaczął metodycznie mordować swoich obywateli. Tymczasem to co robi proUSraelski ISIS, al-kaida (kiedyś była ponoć zła i odpowiadała za 11/9) można porównać jedynie z wyczynami Pol Pota w Kambodży. Masowe groby, terror, rzeź alawitów i chrześcijan, złośliwe niszczenie infrastruktury.
masekrut555
Przybijam panu brawo. Nic dodać, nic ująć. Świetny komentarz.
supernova
Zwracam uwagę na orwelowskie słownictwo. Gdy rząd jest wrogi, jego działania zbrojne są "agresją" jakie by nie były. Gdy rząd jest przyjazny, może dokonywać napadów, bestialstw i będzie tylko ofensywa. Oczywiście wrogi rząd zawsze jest "reżimem", a nawet najgorsza dyktatura będzie na przykład Zwracam uwagę na orwelowskie słownictwo. Gdy rząd jest wrogi, jego działania zbrojne są "agresją" jakie by nie były. Gdy rząd jest przyjazny, może dokonywać napadów, bestialstw i będzie tylko ofensywa. Oczywiście wrogi rząd zawsze jest "reżimem", a nawet najgorsza dyktatura będzie na przykład monarchią - byle współpracowała z Izraelem.
eresan
Wojna w której każdy walczy z każdym i nie ma ani jednej "dobrej" strony. Wojna która chcemy żeby się zakończyła, a jednocześnie nie chcemy żeby ktoś ją wygrał. Wojna w której współczujemy ludności cywilnej, ale chcemy żeby została tam gdzie jest i nie szukała u nas azylu.

Straszne czasy.
remmah
Nie mogę się zgodzić. Sytuacja oczywiście nie jest czarno-biała, ale w konfrontacji krwawego reżimu Assada wspieranego przez reżim Putina z rebeliantami zdecydowanie jaśniejszą stroną konfliktu są rebelianci. Jeśli chodzi o Erdogana, to mam nadzieję, że Turcy się w końcu ogarną i pozbędą tego obrzydliwego pod każdym Nie mogę się zgodzić. Sytuacja oczywiście nie jest czarno-biała, ale w konfrontacji krwawego reżimu Assada wspieranego przez reżim Putina z rebeliantami zdecydowanie jaśniejszą stroną konfliktu są rebelianci. Jeśli chodzi o Erdogana, to mam nadzieję, że Turcy się w końcu ogarną i pozbędą tego obrzydliwego pod każdym względem oszołoma, który systematycznie ograbia ich z demokracji i nie tylko demokracji.
supernova odpowiada remmah
Rebelianci to ci którzy ucinają głowy i mordują chrześcijan mając wsparcie Izraela i jego pachołków. Izrael jest wrogiem Syrii i upadek cywilizacyjny tego kraju jest mu na rękę. Asad nie ma żadnego motywu w robieniu w Syrii rzezi dla samej rzezi, a Putin tym bardziej.
jbakalarus odpowiada remmah
Ani Turcy ani Polacy ani nawet Amerykanie sie nie ogarna, niestety nastaly czsy paskudnych jednowladcow. Zaplacimy za to.
and00 odpowiada remmah
Hahaha
Reżimu Asada, reżimu Putina, ale Erdogan w tym kontekście juz nie ma reżimu haha, choć jak go przeciwstawiasz tureckiej opozycji to już jest oszołomem :)
Choć zazwyczaj to byś napisał reżim Erdogana

Co to za szkoła propagandy?
Soros w Budapeszcie?
jbakalarus odpowiada jbakalarus
slono

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki