REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kryptoaktywa dzielą polityków. Nitras uderza w PiS, a opozycja wytyka rządowi "nadregulację"

2026-05-12 16:59, akt.2026-05-12 20:13
publikacja
2026-05-12 16:59
aktualizacja
2026-05-12 20:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Sejm we wtorek skierował cztery projekty ustaw o rynku kryptoaktywów — autorstwa rządu, prezydenta, Polski 2050 oraz Konfederacji — do dalszych prac w komisji finansów. Jeszcze na obecnym posiedzeniu izba niższa ma wysłuchać sprawozdania komisji w tej sprawie.

Kryptoaktywa dzielą polityków. Nitras uderza w PiS, a opozycja wytyka rządowi "nadregulację"
Kryptoaktywa dzielą polityków. Nitras uderza w PiS, a opozycja wytyka rządowi "nadregulację"
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Wtorkowa dyskusja towarzysząca pierwszemu czytaniu tych projektów trwała niemal cztery godziny.

Komisja na środowym posiedzeniu rozpatrywać będzie cztery projekty, które zostały przygotowane przez rząd, prezydenta, a także Konfederację i Polskę 2050. Celem ich wszystkich jest uregulowanie rynku kryptoaktywów i tym samym zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów.

W trakcie wtorkowej debaty złożono wnioski o odrzucenie dwóch projektów - Polski 2050 i rządowego, ale nie zdobyły one wymaganej większości. Jednocześnie zawnioskowano o przyspieszenie prac nad projektem prezydenckim i przejście do drugiego czytania. Wniosek ten jednak został odrzucony.

Projekty prezydencki, rządowy i klubu Polski 2050 są w dużej mierze do siebie zbliżone. Główne różnice dotyczą wysokości opłat na rzecz Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), która na mocy projektowanych przepisów ma sprawować nadzór nad tym rynkiem oraz niektórych jej uprawnień.

Wakacje na giełdzie

Natomiast projekt Konfederacji zakłada, że KNF, by nakładać środki nadzorcze (np. blokować strony internetowe), musiałaby wystąpić o zgodę do sądu okręgowego. Jest to też najkrótszy z projektów - liczy kilkanaście stron.

Drop o rynku kryptowalut: Koszty nadzoru KNF nie mogą obciążać podatników

Rządowy projekt ustawy jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie zawetował prezydent Karol Nawrocki, argumentując m.in., że propozycja rządu to nadregulacja.

Wiceminister finansów Jurand Drop, odrzucając zarzuty, iż koalicja zbyt opieszale zabrała się za regulację runku kryptoaktywów, podkreślił, że rząd zajął się pracami nad projektem w tej sprawie „natychmiast”. - Projekt uzyskał wpis do wykazu prac legislacyjnych 12 stycznia 2024 r. - powiedział.

Odnosząc się do kwestii opłat pobieranych od podmiotów działających na rynku kryptoaktywów na rzecz KNF Drop zwrócił uwagę, że Komisja wyliczyła w jaki sposób będą kształtować się te opłaty. Ustalony w rządowym projekcie poziom, jak przekonywał, ma zapewnić pełne pokrycie kosztów nadzoru nad tym rynkiem. - Jeśli koszty przekroczą ten pułap, to wtedy podatnicy płaciliby za nadzór, a do tego nie możemy dopuścić - stwierdził.

Zwrócił uwagę, że różnicą między projektem rządowym, a prezydenckim są m.in. wysokości kar.

Dziwiło nas bardzo, dlaczego opozycja tak bardzo chciała obniżenia kar (...) Poziom kar nie jest dla uczciwych przedsiębiorców, tylko nieuczciwych - wskazał wiceminister finansów.

Jego zdaniem, projekt rządowy jest „dobrze wypracowany, w porozumieniu z całym sektorem i specjalistami”.

W ocenie Zbigniewa Kuźmiuka przedstawiającego stanowisko klubu PiS, rządząca koalicja nie ma woli uregulowania rynku kryptoaktywów, o czym - jego zdaniem - świadczy fakt, że rząd „po raz trzeci przedłożył identyczny projekt ustawy”.

Kuźmiuk odniósł się też do sprawy giełdy Zondacrypto, twierdząc, że wcześniejsze uchwalenie ustawy o kryptoaktywach nie miałoby na nią wpływu, ponieważ giełda działała na licencji estońskiej i podlegała tamtejszym instytucjom nadzoru.

- Jeżeli prawdziwe są informacje, (...) że już w połowie ubiegłego roku były podejrzenia o działania niezgodne z prawem i inspiracje zza naszej wschodniej granicy, to zasadne jest pytanie: dlaczego nie została ona wpisana na odpowiednią listę przez ministra spraw wewnętrznych i administracji, a służby (...) nie ostrzegły Polaków - pytał Kuźmiuk.

Dariusz Wieczorek w imieniu Lewicy zadeklarował, że klub popiera projekt rządu. Przekonywał, że rynek kryptoaktywów należy uregulować jak najszybciej, by „maksymalnie zwiększyć bezpieczeństwo tych, którzy ryzykują swoje pieniądze, inwestując w kryptowaluty”. Dodał, że rolą państwa jest zmniejszenie do minimum ryzyka oszustwa i w tym kierunku idą projekty rządu, prezydenta oraz Polski 2050, w przeciwieństwie do projektu Konfederacji.

Witold Tumanowicz z Konfederacji stwierdził natomiast, że propozycja rządu tworzy „bardzo rozbudowany system administracyjny oparty na szerokiej uznaniowości organów nadzorczych”. Przekonywał, że projekt jego ugrupowania jest „bardziej racjonalny, proporcjonalny i przyjazny dla rozwoju rynku”.

Kancelaria prezydenta: 16 kluczowych poprawek do ustawy kryptoaktywowej

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki przekonywał, że prezydencki projekt jest „koncyliacyjny”. Stwierdził też, że rządzący nie zwracali uwagi na „żadne uwagi” ze strony prezydenta. - Nie reagowaliście nawet na poprawki, które były wnoszone przez waszego koalicjanta, czyli Polskę 2050. Nie chcieliście nawet ich projektu procedować i takie są smutne fakty o tym, jak prowadzicie politykę - powiedział szef KPRP z mównicy sejmowej.

Przypomniał też, że projekt prezydenta bazuje na założeniach projektu rządowego, jednak uwzględnia 16 poprawek, które były wcześniej zgłaszane podczas prac nad dwoma ustawami dot. rynku krypoaktywów w Sejmie, a także znalazły się w propozycji Polski 2050. Dodał, że prezydencka inicjatywa opiera się na trzech filarach. Są to: bezpieczeństwo konsumentów i inwestorów, skuteczny i realny nadzór nad rynkiem kryptoaktywów przez polskiego regulatora i służby oraz rozwiązania dla przedsiębiorców.

Według Boguckiego prezydencki projekt daje większą ochronę konsumentom, niż projekt rządowy. Pozwoli też przyspieszyć procedury na wypadek problemów z podmiotami kryptoaktywów.

Sławomir Nitras zabierający głos w imieniu klubu KO wskazał, że projekt prezydencki różni się od rządowego niższym wymiarem przewidzianych kar.

- Mówił pan, że tu jest nadregulacja i w ogóle ustawa jest do niczego, a dzisiaj pan przychodzi i mówi: ustawa rządowa jest dobra, drobne poprawki mamy - żeby przestępcy mieli niższe kary - powiedział Nitras, zwracając się do Zbigniewa Boguckiego, szefa kancelarii prezydenta.

Nitras stwierdził, że Zondacrypto finansowała PiS za pośrednictwem telewizji Republika, Instytutu Lecha Kaczyńskiego i spółki Srebrna. - Ta ręka, którą dzisiaj złapaliśmy, to jest ręka Kaczyńskiego - dodał.

Agnieszka Kłopotek z PSL stwierdziła, że Karol Nawrocki, „nie znając jeszcze projektu rządowego ustawy o kryptoaktywach, mówił, że żadnej ustawy nie podpisze”. W ocenie Kłopotek prawo powinno gwarantować pełną transparentność finansowania działalności politycznej, medialnej i fundacyjnej ze środków pochodzących od „podmiotów z rynku kryptowalut”. Niezbędny jest też skuteczny nadzór państwa nad giełdami i pośrednikami rynku kryptoaktywów.

- Potrzebne jest też wprowadzenie obowiązku informowania obywateli o ryzyku inwestycyjnym oraz ograniczenie agresywnego marketingu i politycznej promocji takich podmiotów - zaznaczyła.

Polska 2050: Pięciokrotnie niższe opłaty i ograniczenia dla KNF

Adam Gomoła z Polski 2050 przyznał, że projekty rządowy, prezydencki i jego klubu niewiele się różnią. - W naszej ustawie zawieramy przepisy ustawy rządowej (...) Pierwszą rzeczą i najważniejszą, którą zmieniamy (..), czyli pięciokrotne obniżenie maksymalnych opłat dla podmiotów licencjonowanych w Polsce za nadzór nad emisją tokenów - wskazał.

Jako drugi zmieniony element wymienił „usunięcie przepisów nadregulacyjnych”, czyli tych dotyczących kantorów internetowych. Te - zdaniem Gomoły - choć są potrzebne, to powinny znaleźć się w innej ustawie. Dodał, że projekt Polski 2050 zawiera także dodatkowe warunki, które musi spełnić KNF, by zablokować rachunek lub domenę internetową.

Krótka ustawa bez nadregulacji. Konfederacja chce chronić rynek krypto

Sławomir Mentzen, przedstawiając projekt Konfederacji, zwrócił uwagę, że liczy on tylko 14 stron i przewiduje jedynie wprowadzenie tych regulacji, które są wymagane w unijnym rozporządzeniu MiCA, czyli ustala wysokość opłat, wysokość kar, a także wskazuje KNF jako organ nadzorujący. - Nasza ustawa to UE + zero, bez żadnych nadregulacji - podkreślił.

W ocenie przedstawiciela Konfederacji, niezrozumienie przez rządzących jak działa branża kryptowalutowa, doprowadziło do tego, że polskie firmy zostały wypchnięte za granicę. Poseł powiedział, że KNF wpisywał na listę ostrzeżeń „praktycznie każdego, kto się zajmował kryptowalutami, a w Polsce banki nie chciały otwierać kont tym podmiotom”. - Chcecie, żeby KNF mógł zamykać strony internetowe bez zgody sądu. To efekt mrożący, który ma doprowadzić do tego, żeby tej branży w Polsce nie było - powiedział Mentzen.

Nowe prawo dla rynku kryptowalut w Polsc

Rządowy projekt ustawy jest trzecią próbą regulacji rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie zawetował prezydent Karol Nawrocki argumentując, że propozycja rządu to nadregulacja.

Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2026 r. zwróciła uwagę, że unijne rozporządzenie pozwala, aby podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca 2026 r. bez wymaganego unijnym prawem zezwolenia, którego przyznawanie regulowały zawetowane ustawy (oraz obecnie procedowany projekt). KNF podkreśliła, że jeśli polskie przepisy nie wyznaczą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów do czasu uzyskania tego zezwolenia, co nie będzie możliwe do osiągniecia w Polsce, bez wyznaczenia organu nadzorczego. Tym samym możliwa będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez firmy, które uzyskałyby zezwolenie w innym kraju członkowskim. (PAP)

jls/ pab/ gkc/ mick/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
to_i_owo
Nitras to przyjaciel Rafała
Wszyscy wiedzą
Ale to też przyjaciel Sławka i zapewne ucieszyła go wiadomość o umorzeniu sprawy Sławka Nowaka
Okazało się ze nie można udowodnić jego powiązania z 4.000.000 pln które znaleziono w skrytkach w jego domu

A ludzie myśleli że to jego pieniądze z łapówek
Żurek udowodnił że
Nitras to przyjaciel Rafała
Wszyscy wiedzą
Ale to też przyjaciel Sławka i zapewne ucieszyła go wiadomość o umorzeniu sprawy Sławka Nowaka
Okazało się ze nie można udowodnić jego powiązania z 4.000.000 pln które znaleziono w skrytkach w jego domu

A ludzie myśleli że to jego pieniądze z łapówek
Żurek udowodnił że potrafi i jest naprawdę sprawnym szefem prokuratury
samsza
Ustawa 14 stron, bo reszta jest w unijnym rozporządzeniu i to obowiazuje w całej Unii, można.
derper
Unijne rozporządzenie to framework, który wymaga krajowych definicji, adaptacji do innych ustaw i implementacji w istniejących warunkach. Poważnie myślałeś, że 14 stron unijnego rozporządzenia wyczerpuje temat i pasuje do prawa każdego z 27 krajów członkowskich? xD
Państwa, w których ustawa jest krótka albo zlały temat (np. Węgry,
Unijne rozporządzenie to framework, który wymaga krajowych definicji, adaptacji do innych ustaw i implementacji w istniejących warunkach. Poważnie myślałeś, że 14 stron unijnego rozporządzenia wyczerpuje temat i pasuje do prawa każdego z 27 krajów członkowskich? xD
Państwa, w których ustawa jest krótka albo zlały temat (np. Węgry, polecam poczytać co o tym u nich mówią prawnicy), albo już regulują dużą część rynku krypto innymi ustawami i do nich się odnoszą w ustawie wprowadzającej MICA (np. Francja).

Powiązane: Kryptowaluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki