Prezydent USA Donald Trump gościł w Białym Domu przywódców pięciu państw Azji Środkowej – Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Tzw. szczyt C5+1 był kontynuacją działań w celu wzmocnienia dostępu USA do metali ziem rzadkich potrzebnych dla nowoczesnych technologii.


– Te narody były kiedyś częścią starożytnego Jedwabnego Szlaku łączącego Wschód i Zachód. (…) Niestety, poprzedni amerykańscy prezydenci całkowicie zaniedbali ten region – mówił Trump po czwartkowym spotkaniu w Białym Domu z przywódcami pięciu państw Azji Środkowej.
– Moja administracja wzmocniła bezpieczeństwo gospodarcze Ameryki, zawierając porozumienia z sojusznikami, by poszerzyć łańcuchy dostaw surowców – ocenił prezydent USA, co spotkało się z życzliwym przyjęciem gości.
– Mamy bardzo bogate, niewyczerpane zasoby surowców krytycznych – podkreślił przywódca Tadżykistanu Emomali Rahmon. Dodał, że współpraca z USA ma szczególne znaczenie wobec „trudnego sąsiedztwa między Rosją a Chinami”.
Agencja AP podkreśliła, że w Kongresie pojawił się już projekt nowelizacji przepisów, który ma ułatwić amerykańskie inwestycje w regionie poprzez zniesienie ograniczeń handlowych pochodzących jeszcze z czasów Związku Sowieckiego.
Według Hudson Institute było to „pierwsze w historii wspólne spotkanie wszystkich pięciu prezydentów Azji Środkowej w Białym Domu” zapowiadające „nową erę w relacjach USA–Azja Środkowa”. Think tank CSIS zaznaczył, że szczyt był „strategiczną rekonfiguracją amerykańskiej polityki wobec regionu, z surowcami krytycznymi i infrastrukturą w centrum uwagi”.

Magazyn internetowy „The Diplomat”, który koncentruje się na sprawach międzynarodowych, polityce, bezpieczeństwie i gospodarce w regionie Azji i Pacyfiku, nazwał wydarzenie „najbardziej znaczącym w historii platformy C5+1”.
– USA oferują inwestycje i współpracę w zakresie bezpieczeństwa w zamian za dostęp do zasobów strategicznych i zbliżenie geopolityczne – podkreślił „The Diplomat”.
AP przypomniała, że szczyt odbył się w momencie, kiedy Ameryka „zintensyfikowała rywalizację o wpływy w regionie bogatym w energię i minerały, w którym od dawna dominują Chiny i Rosja”. Agencja podkreśliła, że Chiny odpowiadają za około 70 proc. światowego wydobycia i 90 proc. przetwarzania tych surowców.
Dane internetowej platformy analitycznej OEC, prezentującej dane o handlu międzynarodowym i strukturze gospodarek poszczególnych krajów, wykazują, że eksport surowców krytycznych z Azji Środkowej wciąż w większości trafia do Chin i Rosji; w 2023 r. Kazachstan wysłał tam łącznie surowce o wartości prawie 5 mld dolarów, a sprzedaż do USA wyniosła 544 mln dolarów.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ piu/































































