REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mission nie-impossible. Tom Cruise okradziony na planie filmowym

Agata Wojciechowska2021-08-27 09:15redaktor
publikacja
2021-08-27 09:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Okazało się, że okradnięcie Toma Cruise'a to nie "Mission Impossible". Aktor stracił bagaż wart kilkanaście tysięcy złotych, po tym jak złodzieje ukradli BMW jego ochroniarza, w którym trzymał swoje walizki. Teraz tylko trzeba chwilę poczekać, aż gdzieś na akcji w darknecie wypłyną jego... skarpetki. 

Mission nie-impossible. Tom Cruise okradziony na planie filmowym
Mission nie-impossible. Tom Cruise okradziony na planie filmowym
fot. Gennaro Leonardi / / Shutterstock

Hollywoodzka gwiazda miała być wściekła, gdy dowiedziała się o kradzieży. Tym bardziej że BMW X7 zaparkowane było tuż przed hotelem w Birmingham, gdzie aktor kręci najnowszą część "Mission Impossible: 7". Złodzieje zeskanowali sygnał z kluczyków luksusowego samochodu, wartego około 350 tys. zł Ten podstęp pozwolił im odjechać, nie wzbudzając podejrzeń elitarnego zespołu ochrony. 

Wcześniej tego dnia aktor był na zakupach z aktorką Hayley Atwell, które zostawił w aucie. Dodatkowo m.in. nim podróżował na plan, więc trzymał w nim dużo rzeczy osobistych. Dzięki urządzeniu GPS, w które wyposażony był samochód, udało się go szybko odnaleźć. Niestety środek został dokładnie wyczyszczony: i z rzeczy i z odcisków palców. 

Bezkluczykowe auta to swoiste żniwa dla złodziei. Cała kradzież zajęła gangowi kilka minut. Jak zdaniem "The Sun" przebiegała: 

  1. Złodziej przed Grand Hotelem na Church Street podchodzi i łapie za klamkę samochodu, który w tym momencie emituje sygnał "w poszukiwaniu kluczyka". Przestępca "łapie" go w swoim urządzeniu.
  2. Następnie powiela ten sygnał do drugiego urządzenia obsługiwanego przez swojego pomocnika. Ten, stojąc 20 metrów dalej przy Colmore Row, był w stanie złapać odpowiedź wysyłaną mu przez kluczyk, znajdujacy się w kieszeni jednego z ochroniarzy w holu hotelu.
  3. Urządzenie nr 2 odbija sygnał kluczyka do urządzenia nr 1, które znajduje się przy aucie. Tym samym BMW odczytało go i otworzyło drzwi. 

W wystarczyłoby, by kluczyki trzymać w specjalnym etui lub owinąć je spożywczą folią aluminiową. Ta jednak najwyraźniej nie przystoi elitarnym ochroniarzom. 

Wakacje na giełdzie

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita. 

aw

Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 502 924 211

Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
langdon25
Kradzież na walizkę - to na pewno nie Polacy.
midas69
pewnie egzotyczni "inżynierowie" co napływają tysiacami do UK XD
langdon25
To napewno nie robota Polaków na emigracji w uk - oni by beemki całej nie oddali
demeryt_69
Obecna ekipa zmienia Bankiera w tabloid - żałosne!

tristans
niekoniecznie, kasa z kliknięć jest najważniejsza
anannke
"W wystarczyłoby, by kluczyki trzymać w specjalnym etui lub owinąć je spożywczą folią aluminiową. Ta jednak najwyraźniej nie przystoi elitarnym ochroniarzom. "

Bo to niszczy całą ideę bezkluczykowych aut. Po to je wymyślono aby auto otwierało się samo kiedy się do niego zbliżasz. Chowanie karty do specjalnego etui
"W wystarczyłoby, by kluczyki trzymać w specjalnym etui lub owinąć je spożywczą folią aluminiową. Ta jednak najwyraźniej nie przystoi elitarnym ochroniarzom. "

Bo to niszczy całą ideę bezkluczykowych aut. Po to je wymyślono aby auto otwierało się samo kiedy się do niego zbliżasz. Chowanie karty do specjalnego etui niewiele się różni przecież od wkładania kluczyka/karty do stacyjki.
po_co
Daj spokój, przecież redaktor nie musi się znać na technologii o której pisze. W zasadzie w XXI wieku nikt nie musi się na niczym znać bo każdy ma prawo do wolności słowa i jego słowo jest prawdziwe bo jest redaktorem, a Ty tylko głosem z Internetu ;-)

Dziwi mnie, że nikt nie wpadł na pomysł jakże trudnego do zrealizowania
Daj spokój, przecież redaktor nie musi się znać na technologii o której pisze. W zasadzie w XXI wieku nikt nie musi się na niczym znać bo każdy ma prawo do wolności słowa i jego słowo jest prawdziwe bo jest redaktorem, a Ty tylko głosem z Internetu ;-)

Dziwi mnie, że nikt nie wpadł na pomysł jakże trudnego do zrealizowania kontrolowania czasu.
Jeżeli kluczyk znajduje się w odległości do 20 metrów od samochodu to czas komunikacji między pojazdem, a kluczykiem wynosi mniej więcej 150 ns - zakładając, że samochód i kluczyk wymieniają ze sobą informacje o kodowaniu, identyfikatory i pewne paczki danych to czas takiej komunikacji powinien zamknąć się w 1-2 ms.

Nie ma technicznych możliwości aby taki typ ataku został przeprowadzony w ten sposób jednocześnie mieszcząc się w wartościach granicznych. Nawet nagrywanie i odtwarzanie transmisji nie pozwoli na wykonanie tej operacji we właściwym reżimie czasowym.

Po prostu ktoś jak zwykle nie pomyślał tylko wypełnił normy bezpieczeństwa i wydaje mu się, że zadanie gotowe :-)
Akurat przy tych kluczykach pracowali Polacy i kilku z nich straciło pracę gdy zgłaszało podatności na ataki. Efekt widać.
infinum odpowiada po_co
Gdyby taka sytuacja dotyczyła jakiegoś samochodu robionego w szopie u Mietka, to jakoś by można usprawiedliwić taki brak myślenia, ale tu chodzi o BMW, czyli jedną z topowych marek samochodów.

To zdarzenie jest całkowitym blamażem dla tej marki i bardzo dobrze, bo firmy motoryzacyjne już od dawna siedzą z założonymi rękami
Gdyby taka sytuacja dotyczyła jakiegoś samochodu robionego w szopie u Mietka, to jakoś by można usprawiedliwić taki brak myślenia, ale tu chodzi o BMW, czyli jedną z topowych marek samochodów.

To zdarzenie jest całkowitym blamażem dla tej marki i bardzo dobrze, bo firmy motoryzacyjne już od dawna siedzą z założonymi rękami i odcinają kupony od produkowanego przez siebie badziewia.

Samochody dzisiaj kompletnie przestały się rozwijać - zmieniają tylko kształty, dodano w nich mnóstwo dupereli, ale jak się bliżej przyjrzeć, to gdyby nie presja od np. Tesli, to do dzisiaj byśmy wyciskali kolejne konie mechaniczne z coraz mniejszych silników spalinowych. To już nie jest postęp, a wyłącznie mozolna optymalizacja technologii sprzed 100 lat.

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki