REKLAMA

Terlecki: Jeżeli ktoś uważa, że PiS zgodzi się na zmiany w Sejmie, to się myli

2020-04-25 22:16, akt.2020-04-26 20:17
publikacja
2020-04-25 22:16
aktualizacja
2020-04-26 20:17

Elżbieta Witek jest marszałkiem Sejmu, a Jarosław Gowin aktualnie szeregowym posłem. Jeżeli ktoś w tzw. Porozumieniu uważa, że dla czyichś chorych ambicji Prawo i Sprawiedliwość zgodzi się na jakiekolwiek zmiany, to się myli - oświadczył w sobotę na Twitterze szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Portal wpolityce.pl podał w sobotę, że według jego informacji wśród polityków krążą "ciekawe plotki dotyczące próby przeprowadzenia zmiany na stanowisku marszałka Sejmu". „Opozycja w poniedziałek chce zgłosić do laski marszałkowskiej kandydaturę Gowina” - podał portal powołując się na anonimowego polityka.

/ fot. Adam Chełstowski / FORUM

Jak dodano rozmówca portalu zasugerował, że akcja opozycji ma mieć na celu choćby chwilowe przejęcie inicjatywy na scenie politycznej.

Z kolei w piątek senator PSL Jan Filip Libicki napisał na Twitterze: "Hej członkowie i fani PiS! Chyba jednak jest w Sejmie nowa większość. Do obronienia rezultatu procedowania +ustawy pocztowej+ przez Senat i do wyboru nowego marszałka niższej izby parlamentu".

Do wpisu Libickiego odniósł się wcześniej w sobotę poseł Porozumienia Kamil Bortniczuk. "Nie mam wątpliwości, że Jarosław Gowin byłby świetnym Marszałkiem Sejmu. Jednak polityka to nie zabawa, a Rzeczpospolita to nie zabawka, aby w tak trudnym czasie bawić się w rozgrywki personalne, Panie senatorze Libicki" - napisał Bortniczuk na Twitterze.

Emilewicz: Gowin nie wybiera się w żadne inne miejsce

Jarosław Gowin nie wybiera się w żadne inne miejsce niż to, w którym obecnie jest - zapewniła w rozmowie z portalem wPolityce.pl wicepremier Jadwiga Emilewicz. W ten sposób odniosła się do nieoficjalnych doniesień, że lider Porozumienia ma zostać marszałkiem Sejmu.

Wicepremier Jadwiga Emilewicz w opublikowanej w niedzielę rozmowie z portalem wPolityce.pl powiedziała, że "Jarosław Gowin nie wybiera się w żadne inne miejsce niż to, w którym obecnie jest". "Rozumiem, że opozycja bardzo chce trząść łódką koalicyjną, to jest w tej chwili w jej interesie, ale nic takiego nie jest planowane" - podkreśliła.

Zdaniem Emilewicz "dzisiaj najlepszym rozwiązaniem dla Polski to stabilizacja rządów i koalicja tworzona przez trzy partie". "W tej sprawie nie zmieniamy zdania, nikt z nas nie ma innych planów, także Jarosław Gowin" - zaznaczyła wicepremier.

To "science fiction"

 

Propozycja, że Jarosław Gowin zostanie marszałkiem Sejmu to "science fiction"; miejscem Gowina i Porozumienia jest Zjednoczona Prawica - tak wicepremier, szef resortu aktywów państwowych Jacek Sasin skomentował doniesienia medialne o wystawieniu przez opozycję kandydatury Gowina na marszałka Sejmu.

"To jest polityczne science fiction, dementowane przez polityków Porozumienia" - powiedział Sasin. "To są jakieś próby ze strony opozycji dzisiaj wbicia klina w Zjednoczoną Prawicę i nie warto się tym zajmować" - dodał.

Pytany o wpis szefa klubu PiS, wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego - "jeżeli ktoś w tzw. Porozumieniu uważa, że dla czyichś chorych ambicji PiS zgodzi się na jakiekolwiek zmiany, to się myli" - Sasin stwierdził, że nie wie, o czyje ambicje chodzi w tym przypadku.

"Przyjmuję za dobrą monetę to, co mówią politycy Porozumienia, że pan premier Gowin nie ma takiego pomysłu, zamiaru, żeby w tę grę opozycji grać - w tę grę, która nazywa się +Gowin na marszałka Sejmu+. W związku z tym nie ma żadnej przestrzeni do rozmowy o tym pomyśle" - mówił wicepremier.

"Miejscem Jarosława Gowina i Porozumienia jest Zjednoczona Prawica" - zapewnił.

Pytany o to, czy w ramach Zjednoczonej Prawicy jest obecnie konflikt Porozumienia z PiS i Solidarną Polską, wyjaśnił, że koalicja rządząca wielokrotnie dogadywała się w różnych spornych kwestiach i wyraził nadzieję, że tak będzie i w kwestii organizacji wyborów.

"Dzisiaj wydaje się rzeczywiście, że pan premier Gowin bardzo ostro stawia sprawę wyborów prezydenckich i ich daty, mówi, że najwcześniej mógłby być to sierpień, my mówimy, że nie ma żadnej zgodnej z prawem, z konstytucją drogi, żeby te wybory odbyły się w sierpniu" - podkreślił Sasin.

Dopytywany o to, co stanie się, jeśli specustawa w sprawie wyborów prezydenckich w 2020 r., która zakłada głosowanie wyłącznie drogą korespondencyjną trafi do Sejmu, a posłowie Porozumienia zagłosują przeciwko tej ustawie, odparł, że wówczas mielibyśmy do czynienia z "ostrym kryzysem konstytucyjnym i politycznym".

"Jeśli rzeczywiście taki czarny scenariusz by się sprawdził, to rzeczywiście wchodzimy w okres bardzo ostrego kryzysu konstytucyjnego i politycznego" - mówił Sasin.

Jego zdaniem taka sytuacja uniemożliwiłaby przeprowadzenie bezpiecznych wyborów, a 6 sierpnia wygaśnie kadencja obecnego prezydent Andrzeja Dudy.

Komentarze polityków

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel uznał za plotki informacje, że opozycja chce zgłosić kandydaturę szefa Porozumienia Jarosława Gowina na marszałka Sejmu. Posłanka KO Izabela Leszczyna liczy, że nie będzie majowych wyborów i trzyma kciuki za posłów Porozumienia. Politycy komentowali informacje na ten temat w niedzielę na antenie Polsat News.

Posłanka KO Izabela Leszczyna mówiła, że rozmowy prowadzone przez szefa PO Borysa Budkę i liderów innych ugrupowań parlamentarnych doprowadzą do tego, że "powstrzymamy szalony, niebezpieczny i okrutny dla Polaków pomysł przeprowadzenia wyborów bez podstawy prawnej". Dodała, że trzyma kciuki za polityków Porozumienia Jarosława Gowina, żeby "nie złamali się". "Bo partia dominująca w Zjednoczonej Prawicy, czyli PiS, robi wszystko, żeby te osoby, w których obudziło się sumienie i przyzwoitość, wśród posłów Porozumienia, żeby je spacyfikować, łącznie z szantażem, do czego PiS nas przyzwyczaił" - powiedziała Leszczyna.

Według lidera partii Razem Adriana Zandberga realistyczne jest takie głosowanie nad stanowiskiem Senatu ws. ustawy o wyborach korespondencyjnych, "żeby ten nierozsądny pomysł upadł". Poseł Lewicy stwierdził, że drogą do odsunięcia PiS od władzy są nowe wybory, do czego - jak zapewnił - Lewica jest gotowa. "Podejrzewam, że gdyby doszło do sytuacji, w której pan Jarosław Gowin, faktycznie rozstałby się z panem Zbigniewem Ziobro i z panem Jarosławem Kaczyńskim, to prawdopodobnie do nowych parlamentarnych by doszło" - mówił.

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel ocenił, że informacje o rzekomej nerwowości w PiS po doniesieniach, że "wszystko teraz zależy od pana Gowina", są "wyssanymi z palca plotkami". "To raczej myślenie życzeniowe, być może rozpuszczane przez część opozycji, tę część, w której kandydatka (PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska) jest poniżej progu wyborczego, gdyby to były wybory do Sejmu, jak pokazują ostatnie sondaże" - stwierdził. Według Fogla, jednym z celów jest przesunięcie wyborów, aby Kidawa-Błońska "mogła złapać oddech", albo "znalezienie wytrychu, który pozwoliłby kandydata zmienić".

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski oświadczył, że Koalicja Polska-PSL-Kukiz15 nie da się "wplątać w dyskusję polityczną". "Wybory ponad wszystko, ponad zdrowie i życie, wybory ponad gospodarkę, to dzisiaj jest po stronie partii rządzącej i komitetu wyborczego kandydata, który biadoli, że nie może prowadzić kampanii wyborczej, tymczasem nie wychodzi z telewizji publicznej, na którą podpisał 2 mld zł, zamiast mieć możliwość przekazania tych środków na walkę z nowotworem" - powiedział.

Według Zgorzelskiego, posłowie Porozumienia są teraz przed "próbą przyzwoitości i charakteru" - czy "nie pójdą na lep obietnic" miejsc w zarządach i radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa, "w które od lat obrastają mandaryni z Prawa i Sprawiedliwości".

Minister w Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha podkreślił, że poza dyskusją polityczną powinny być takie priorytety, jak walka o zdrowie publiczne, o miejsca pracy i funkcjonowanie polskich przedsiębiorców w ramach wprowadzanych rozwiązań antykryzysowych. "Dzisiaj wybory są perspektywą stabilizacji sytuacji, także w kontekście politycznym i efektywnej walki z koronawirusem. Mamy konstytucyjny termin wyborów, który przewidziany jest na maj tego roku, i sytuacja, że mówimy o propozycji niekonstytucyjnej czy o instrumentalnych, wprowadzanych doraźnie stanów klęski żywiołowej przez ileś miesięcy, (...) to nie są rozwiązania, które byłyby korzystne dla polskich obywateli" - oświadczył prezydencki minister.

Według Muchy, po ewentualnym wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego, mówilibyśmy o "permanentnym kryzysie politycznym, w którym część polityków opozycji liczyć będzie na to, że bardzo niekorzystne dzisiaj sondaże dla określonych kandydatek czy kandydatów na prezydenta, będą ulegać zmianie".

"Mówimy o sytuacji nieznanej też polskiej konstytucji odsuwania wyborów w czasie, bo żeby zmienić termin wyborów, musiałoby nastąpić albo porozumienie polegające na zmianie treści konstytucji, albo musielibyśmy mieć tego rodzaju zmianę, jako konsekwencję stanu nadzwyczajnego. Ale stan nadzwyczajny nie jest instrumentem przesuwania wyborów. Stan nadzwyczajny powinien być wprowadzany, kiedy zwykłe środki nie są wystarczające, a dzisiaj rząd działa skutecznie, jeżeli chodzi o walkę z koronawirusem" - mówił Mucha.

Poseł Konfederacji Artur Dziambor ironizował, że "jeżeli nie będzie komu podpisywać ustaw, które wypuszczało z Sejmu PIS, to akurat chwała Bogu". Przekonywał, że jeżeli chodzi o stan nadzwyczajny, to PiS "nagina prawo i patrzy na konstytucję wybiórczo". Dziambor opowiedział się za wprowadzeniem stan klęski żywiołowej i wyborami "na przykład w terminie sierpniowym". Poseł Konfederacji przyznał, że - jak mówił - "teraz nie wiemy co się wydarzy, gdyż nie wiadomo, jak w sprawie wyborów korespondencyjnych zagłosuje środowisko Gowina, który negocjuje z opozycją". Zwrócił uwagę, że "jeżeli będą trzy miesiące na przygotowanie do tych wyborów, to będzie można wprowadzić również możliwość głosowania przez internet". (PAP)

Autorzy: Mieczysław Rudy, Mateusz Roszak

mro/ pat/ ipa/ godl/ rud/ rbk/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (16)

dodaj komentarz
trooper
Terlecki akurat wygląda na takiego, który by infekcji mógł nie przetrwać. Powinien dla własnego dobra się schować dziś w jakiejś norze i nie wychodzić do 2022.
marianpazdzioch
Jeśli vice jest były wąchacz butaprenu, to ten też chyba może.
czerwony_wiewior
Panie Terlecki, zła wiadomość jest taka, że wasze dni są policzone. I to czy się na coś zgadzacie, czy nie, nie ma już większego znaczenia
meryt
"zła wiadomość jest taka, że wasze dni są policzone. I to czy się na coś zgadzacie, czy nie, nie ma już większego znaczenia"

Nieśmiertelność w najbliższym czasie (tysiąclecie) nie ma znaczenia.
sztos1
czyli coś koło 1270 dni .
1a2b
Wprawdzie Gowin to odpad z szajki P0 ale byłby lepszym marszałkiem Senatu niż Grodzki.:)
tindala
Oczywist fake news. Gowin podczas swojej kariery był już na tylu stanowiskach, że funkcja marszałka byłaby dla niego degradacją. Wprawdzie Pan Komorowski "wskoczył" przed 10 laty z tego stanowiska na prezydenturę, ale rozwój sytuacji w taki sposób to czystej wody thriller polityczny. W sumie oprócz premierostwa Oczywist fake news. Gowin podczas swojej kariery był już na tylu stanowiskach, że funkcja marszałka byłaby dla niego degradacją. Wprawdzie Pan Komorowski "wskoczył" przed 10 laty z tego stanowiska na prezydenturę, ale rozwój sytuacji w taki sposób to czystej wody thriller polityczny. W sumie oprócz premierostwa opozycja nie ma Gowinowi nic do zaoferowania.
platformers
BOŻE chroń Nas przed PO i PSL !!!!!! NIEUDACZNICY !!!, gdyby rządzili byłaby to dopiero TRAGEDIA !!!!
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki