Konieczność wpłaty zaliczki przed obejrzeniem mieszkania, brak numeru telefonu i propozycje kontaktu bezpośrednio przez e-mail z pominięciem serwisu - w ten sposób oszuści próbują wyłudzić pieniądze i dane osobowe od osób szukających mieszkań na wynajem w serwisie OLX.
Podczas wakacji w serwisach ogłoszeniowych można znaleźć najwięcej ofert dotyczących wynajmu mieszkania. Czas przeprowadzek to także raj dla oszustów czyhających na nasze pieniądze i dane osobowe. Na oszustwa szczególnie narażeni są studenci stawiający pierwsze kroki na rynku mieszkaniowym, szukający lokum w pośpiechu i zwracający uwagę przede wszystkim na atrakcyjną cenę. Jakich zasad należy przestrzegać, aby unikać fałszywych ogłoszeń wynajmu w serwisie OLX?
Pierwszą wskazówką zwracającą uwagę, że ogłoszenie może być fałszywe, jest brak numeru telefonu. Warto zwrócić także uwagę, czy zostało ono dodane przez nowego użytkownika. Jeśli jest on zarejestrowany w serwisie OLX krócej niż miesiąc, powinno to wzbudzić naszą czujność.
Jeśli trafimy na dane zdjęcie na innych stronach z ogłoszeniami, sprawdźmy, czy opis, lokalizacja, cena i numer telefonu są takie same na wszystkich stronach. Jak podkreślają przedstawiciele OLX-a, zdjęcia w fałszywych ofertach są bardzo często kradzione ze stron typu Airbnb czy Booking.com.
Naszą uwagę powinna zwrócić także cena najmu – zwłaszcza jeśli diametralnie odbiega od realnych cen wynajmu w danym mieście i jest niezwykle atrakcyjna.

Przeczytaj także
– Pamiętajmy, aby nie wpłacać jakichkolwiek zaliczek przed obejrzeniem mieszkania. Tzw. zaliczka za rezerwację to najczęstszy sposób wyłudzania pieniędzy. Wystrzegajmy się także przedpłat za możliwość dostępu do oferty agencji nieruchomości – najczęściej po uiszczeniu takiej opłaty okazuje się, że ogłoszenia z mieszkaniami w ofercie są nieaktualne, a tak naprawdę nigdy nie były prawdziwe – czytamy w ostrzeżeniu na stronie OLX.

























































