Tajemnica wynagrodzenia – kiedy kolega z pracy zarabia więcej

redaktor Bankier.pl

Tematy cyklu #naBankiera wybierane są przez naszych czytelników, którzy tym razem chcieli zgłębić temat tajemnicy wynagrodzeń. Chyba nie ma drugiej tak delikatnej informacji wśród pracowników, jak wysokość ich zarobków. Jej ujawnienie może być nawet powodem wypowiedzenia umowy o pracę, szczególnie, jeśli działa się na szkodę przedsiębiorstwa. Z drugiej strony – jak mieć pewność, że w miejscu pracy nie dochodzi do dyskryminacji płacowej? Szczególnie, że kwestie poufności wynagrodzenia nie są uregulowanie prawnie.

Media informują o kolejnych aferach, które u podstawy mają podanie do wiadomości publicznej zarobków kolegów z branży. W ubiegłym roku była to m.in. sprawa Robin Wright, która domagała się zrównania pensji z serialowym mężem z produkcji „House of Cards”. W tym roku głośnym echem odbiły się ujawnione pensje dziennikarzy BBC oraz, na polskim gruncie, redaktorów TVP.

Sprawa wynagrodzeń często budzi emocje. Szczególnie kiedy okazuje się, że współpracownik wykonujący te same obowiązki i posiadający to samo doświadczenie zarabia więcej. Kiedy można dochodzić swoich praw? Kiedy istnieją przesłanki do tego, że w zakładzie pracy dochodzi do dyskryminacji płacowej? Czy i w jakich przypadkach pracodawca może zwolnić za ujawnienie wynagrodzenia osobom trzecim?

(thetaXstock)

Domniemania i brak przepisów

- Kwestia poufności informacji o wysokości wynagrodzenia za pracę nie jest uregulowana prawnie. Wydaje się jednak, że zobowiązanie pracownika do zachowania informacji o wynagrodzeniu w tajemnicy jest dopuszczalne i skuteczne, jeżeli jest to odpowiednio uzasadnione w danym przypadku, w szczególności potrzebą ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa pracodawcy – mówi w rozmowie z Bankier.pl Aleksandra Ulatowska, prawnik w kancelarii Clifford Chance.

Za tym, aby nie ujawniać wynagrodzenia osobom trzecim, może przemawiać art. 100 par. 2 pkt 4 i 5 Kodeksu pracy:

Pracownik obowiązany jest w szczególności: (….) 4. Dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłyby narazić pracodawcę na szkodę;

Pracodawca może umieścić w umowie zapis o konieczności utrzymania klauzuli poufności i tym samym wymagać od zatrudnionego niepodawania tej informacji osobom trzecim. Co jednak w przypadku, gdy pracownik nie miał takiego zapisu? – W sytuacji gdy zatrudniony nie został umownie zobowiązany do zachowania informacji o wynagrodzeniu w tajemnicy, co do zasady ma on prawo ujawnić tę informację osobom trzecim. Tym niemniej należy mieć na uwadze, że na każdym pracowniku ciąży z mocy ustawy obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy.

Przeciwne stanowisko przyjął resort pracy w 2009 roku, w którym to mówi, że nie ma prawnych podstaw, aby nakazać pracownikom utrzymanie wysokości wynagrodzenia w tajemnicy. 

Stanowisko Departamentu Prawa Pracy w kwestii uznawania zapisów dotyczących tajemnicy wynagrodzenia

(…) W opinii Departamentu stosowanie przez pracodawców klauzul zakazu ujawniania wysokości  osiąganego przez pracownika wynagrodzenia nie znajduje uzasadnienia w regulacjach kodeksu pracy oraz kodeksu cywilnego. W obecnym stanie prawnym brakuje wyraźnego przepisu prawa pracy, który nakazywałby pracownikowi dbanie o dobro zakładu poprzez nieujawnianie wysokości osiąganego wynagrodzenia. Nie można zatem przyjąć, że ta klauzula umowna mogłaby być oceniana jako korzystna dla pracownika 

Ponadto dopuszczenie stosowania klauzuli poufności wynagrodzenia pracownika może również uniemożliwić ustalenie dyskryminacji płacowej oraz utrudnić pracownikowi dochodzenie roszczeń z tego tytułu. W ocenie Departamentu nie jest dopuszczalne ograniczenie indywidualnego uprawnienia pracownika w zakresie ujawniania wysokości własnego wynagrodzenia. Ograniczenie takie mogłoby również utrudniać obronę zbiorowych praw pracowniczych, np. w razie nierównego traktowania w zatrudnieniu określonych grup pracowniczych. (…)

Źródło: fragment stanowiska Departamentu Prawa Pracy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej z 28 sierpnia 2009 r. dotyczącego kar za ujawnianie zarobków przez pracowników.

Jednak w związku z brakiem jasnych przepisów, które określałyby wprost, czy pracownik może ujawniać wysokość swoich zarobków innym, warto przyjąć pogląd, o jakim mówi mecenas Ulatowska. – Uzasadniony wydaje się pogląd, że pracownik nie powinien bez żadnych ograniczeń rozpowszechniać informacji o swoim wynagrodzeniu, jeżeli nie przemawia za tym żaden uzasadniony interes jego lub ogółu pracowników – wyjaśnia w rozmowie.

Kiedy kolega z pracy zarabia więcej

Kiedy Robin Wright zagroziła producentowi, że wyjawi wysokość wynagrodzenia za rolę w serialu "House of Cards" i oskarży pracodawcę o dyskryminację płacową, ten postanowił załatwić sprawę polubownie i wyrównać jej pensję z tą, jaką otrzymywał wówczas Kevin Spacey. Mimo to, aktorka postanowiła upublicznić swoje zarobki. Powstaje jednak pytanie, czy możemy mówić w takim przypadku jak wspomniany o dyskryminacji płacowej?

- Samo otrzymywanie niższego wynagrodzenia za pracę na tym samym stanowisku nie oznacza jeszcze dyskryminacji płacowej. Co do zasady, zgodnie z Kodeksem pracy, pracodawca ma prawo różnicować wynagrodzenie pracowników zajmujących te same stanowiska lub wykonujących te same obowiązki ze względu na to, jaką obiektywnie przedstawiają dla niego wartość – wyjaśnia mecenas.

Aby mówić o celowej dyskryminacji płacowej i prawie do odszkodowania, muszą zaistnieć ku temu odpowiednie przesłanki – z dyskryminacją płacową mamy do czynienia jedynie wtedy, gdy do nierównego traktowania pod względem wynagrodzenia dochodzi ze względu na niedozwolone kryterium, na przykład płeć. Z praktycznego punktu widzenia, dochodzenie roszczenia będzie możliwe kiedy, po pierwsze, pracownik dowie się o istnieniu dyskryminacji w zakładzie pracy. Po drugie musi on tę okoliczność uprawdopodobnić przed sądem. Ujawnienie informacji o wysokości wynagrodzenia dla celów  dochodzenia roszczeń z tytułu dyskryminacji płacowej nie może wywoływać ani dla pracownika pokrzywdzonego, ani dla tego, kto udziela mu informacji o swoim wynagrodzeniu w celu wsparcia go na tej drodze, żadnych negatywnych konsekwencji w ramach stosunku pracy – tłumaczy Ulatowska z Clifford Chance.

Mecenas sugeruje, aby w pierwszym kroku udać się na rozmowę z pracodawcą i poprosić go o udostępnienie danych, które w danych okolicznościach pozwolą stwierdzić, czy zachodzi podejrzenie dyskryminacji płacowej (przykładowo, jeżeli pracownica podejrzewa, że jest gorzej wynagradzana ze względu na płeć, powinna poprosić o informację o średnich zarobkach kobiet i mężczyzn zatrudnionych na danych stanowisku). Jest to zgodne z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i oznacza, że w przypadku odmowy udzielenia takiej informacji, sąd może już na tej podstawie uznać uprawdopodobnienie dyskryminacji płacowej.

Wypowiedzenie umowy za chwalenie się zarobkami

W określonych sytuacjach pracodawca może również wypowiedzieć umowę o pracę zatrudnionemu, który przekaże innym informację o swoim wynagrodzeniu. Jednak jest to uzasadnione jedynie, gdy pracownik przez swoje naganne działanie naruszy obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy albo gdy takie zobowiązanie umowne zostało na pracownika nałożone. – Wypowiedzenie w tej drugiej sytuacji mogłoby być kwestionowane jedynie w wyjątkowych przypadkach, kiedy ujawnienie tej informacji było niezbędne do osiągnięcia usprawiedliwionego celu pracownika – mówi Ulatowska. Kiedy zatem możemy mówić o usprawiedliwionym celu? Zdaniem mecenas można w tym zakresie wyróżnić następujące sytuacje:

  • przekazanie informacji rodzinie lub doradcy finansowemu,
  • wyjawienie wynagrodzenia headhunterowi, przyjmując, że nie kontaktuje się w imieniu firmy konkurencyjnej wobec aktualnego pracodawcy,
  • dochodzenie roszczeń z uwagi na dyskryminację płacową.

Jednak czy takie sytuacje w praktyce się zdarzają i czy w rezultacie trafią do sądu? – Mimo że temat tajemnicy wynagrodzenia ma praktyczne znaczenie zarówno z punktu widzenia pracowników, jak i pracodawców, spory sądowe na tym tle zdarzają się niezwykle rzadko. Uważam, że jest tak, ponieważ pracodawcy zazwyczaj nie dowiadują się o ujawnieniu przez pracownika wysokości jego wynagrodzenia, a nawet jeśli informacja taka do nich dociera, rzadko kiedy chodzi o przypadek, w którym można byłoby przypisać pracownikowi winę umyślną/działanie na szkodę. W konsekwencji pracodawcy rzadko decydują się na złożenie wypowiedzenia umowy o pracę z tego powodu – podsumowuje mecenas Ulatowska w rozmowie z Bankier.pl.

Jawność wynagrodzeń

- Jak pracodawcy starają się utrzymać wysokość wynagrodzeń w tajemnicy? Po pierwsze bardzo rzadko informują o wynagrodzeniu w ogłoszeniu o pracę. Po drugie temat płacy często nie pojawia się na pierwszej rozmowie kwalifikacyjnej. A po trzecie już na „dzień dobry”, firmy wymagają od pracowników podpisania lojalki o tajemnicy na temat wysokości otrzymywanego wynagrodzenia – mówią eksperci MonsterPolska.pl w raporcie dotyczącym jawności wynagrodzeń.

62 proc. badanych Polaków chciałoby wiedzieć, ile zarabiają osoby z najbliższego otoczenia – wynika z badań serwisu rekrutacyjnego MonsterPolska.pl. Jak czytamy w wynikach badania, w Niemczech osoby pracujące w dużych firmach zatrudniających powyżej 200 osób mają prawo zapytać pracodawcę o zarobki współpracowników. W Finlandii natomiast zainteresowani zatrudnieni mogą wysłać takie pytanie do urzędu skarbowego (kiedy dotyczy to ich kolegów z pracy). Najbardziej liberalna w tym zakresie jest jednak Norwegia. Monster Polska przypomina, że od 2014 roku Norwegowie mogą sprawdzić, ile zarabiają ich znajomi, ale muszą liczyć się z tym, że osoba, którą się sprawdza, otrzyma stosowną informację.

Należy jednak mieć na uwadze, że w Polsce informacja o wysokości wynagrodzenia stanowi daną osobową, a jej przekazanie, jak podkreśla w rozmowie Ulatowska, jest jej przetwarzaniem w rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych. Pracodawca zatem może wyjawić wynagrodzenie pracownika, kiedy zostanie spełniona przynajmniej jedna z przesłanek:

  • osoba, której to dotyczy, wyrazi zgodę,
  • zezwalają na to przepisy prawa,
  • jest to niezbędne do wypełniania usprawiedliwionych celów administratora danych i nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą.

Zdania w kwestii jawności wynagrodzeń w firmie są podzielone. Jednak eksperci skłaniają się ku temu, że publiczna informacja o zarobkach poszczególnych pracowników może przyczynić się do pogorszenia atmosfery w miejscu pracy.

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 6 niewierzacyateusz

Kurde panowie ! Właśnie na innym portalu przeczytałem że od stycznia 2018 ma zostać obniżona akcyza na piwo z browarów rzemieślniczych:) naprawde nie kumam dlaczego bankier tak ważnych informacji nie podaje :( panowie jankes z browaru Lwówek będzie tańszy:) i Lwówek książęcy też:))

! Odpowiedz
3 26 silvio_gesell

„Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie? Odpowiedzieli mu: Bo nas nikt nie najął. Rzekł im: Idźcie i wy do winnicy! A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych! Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty. Na to odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi.”

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 13 niewierzacyateusz

"Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma" Mt 13,12
w kwestii zapłaty i zarobków to uważam ,że te słowa ewangelii lepiej oddają rzeczywistość :)

! Odpowiedz
8 11 do_niczego

Skoro obowiązuje tajemnica wynagrodzeń to dlaczego MEDIA węszą i podają publicznie ile zarabiają piłkarze,inni sportowcy,aktorzy.Pytam się po co,by wzbudzać w ludziach zawiść,zazdrość.

! Odpowiedz
4 14 hfjdj

Nie ma czegoś takiego jak tajemnica wynagrodzeń. A media od tego są aby węszyły i podawały różne informacje. Mnie np. interesuje ile ktoś bogaty zarabia. Motywuje mnie to do pracy. A że w innych ludziach wzbudza zazdrość i zawiść to już ich problem.

! Odpowiedz
16 16 mjwhite

Lepiej niech zarobki będą niejawne. Ludzi na podobnym stanowisku mogą być różnie wynagradzani, a jak się wyda że kolega ma 100zł więcej to tamten się obrazi i dla wszystkich to się źle skończy.

! Odpowiedz
9 21 rekin1986

Kto nie umie rozmawiać o pieniądzach ten ich nigdy miał nie będzie

Jak ktoś komuś na odcisk nadepnie to na upartego dana osoba może zagrać firmie na nosie i wrzucić całą listę płac pracowników

Niedawno widziałem opublikowaną listę płac międzynarodowej firmy z branży IT gdzie była podana cała lista płac od stażystów do dyrektora generalnego wrzuciła ją osoba która została zwolniona bo naliczyła żle wynagrodzenia nie ze swojej winy tylko pracownika bo nie przyniósł kompletnej dokumentacji medycznej po leczeniu szpitalnym by właściwie naliczyć wynagrodzenie za prace oraz dodatek z ubezpieczenia grupowego firmy

Na koniec czerwca odszedł dyrektor generalny na emeryturę i centrala przyznała mu premie 11 mln USD

Widełki płacowe w firmie od 2200 zł dla stażysty do 60 tys dla dyr generalnego i się dziwić , że ludzie się burzą i nie chcą pracować nikt nie będzie chodził do firmy gdzie komin płacowy jest na poziomie góra = dół x 30 a przy wymogach 2 języki i na terenie firmy masz mówić językiem pracodawcy czyli angielskim pomimo że jesteś u siebie w ojczyżnie co było śmieszniej wymagają znajomości rysunku technicznego , przyrządów pomiarowych czy płytek wzorcowych oraz stopów metali i są zdziwieni że nie ma ludzi chętnych do pracy

Zawsze mawiam tak płaćcie uczciwie i nie róbcie ludzi w balona to nie będzie konfliktów płacowych ale jak się nie trzyma starej zasady wypłata na górze nie wyższa niż 3 x ta na dole to potem się nie ma co dziwić , że ludzi szlag trafia i nie chcą pracować

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 10 cest_la_vie

To wg kolegi stazysta na start powinien dostac 5-6k na reke? Bo troche nie rozumiem

! Odpowiedz
7 10 rekin1986 odpowiada cest_la_vie

Nie musi dostawać 5-6 tys ale niech dostanie te 3 tys jak przez pierwszy rok staż finansuje mu urząd pracy z pieniędzy publicznych a firma nic nie dokłada bo ma swoich pracowników od BHP od medycyny pracy czy adwokatów lub doradców finansowych którzy szkolą pracowników tak czy owak nie są podmiotami zewnętrznymi jak Urząd pracy daje 1500 zł plus składki to dołóż sam też 1500 a nie na zasadzie że 30 procent ludzi to stażyści z urzędu pracy a potem po stażu rezygnują i szukają pracy gdzie indziej

Jak by mi ktoś powiedział , że mam znać 2 języki obce w pracy do tego znać stopy materiałów potem przyrządy pomiarowe , płytki wzorcowe właściwości każdego metalu związane ze zmiennością wymiaru pod wpływem temperatury i dał by mi 1500 zł to bym go wyśmiał wolałbym iść płoty myjką ciśnieniową czyścić i malować farbami

U nas ludzi w firmach traktuje się jako przykry koszt na zachodzie to inwestycja długoterminowa ale niestety mentalność że jesteśmy tanią siłą roboczą jeszcze długo pozostanie

Ostatnio padła koncepcja co by tu zrobić żeby wyeliminować czynnik ludzki całkowicie z życia firmy zautomatyzować produkcję tak żeby z obecnie pracujących 1100 osób zostało 50 do obsługi oprogramowania żeby zamiast ludzi pracę wykonywały maszyny a obecnych pracowników zastąpić niewykwalifikowanymi robotnikami z ulicy za najniższą krajową a pozostawić tylko 4 osobowy zarząd ze starej kadry do takich absurdów dochodzi dzisiaj we firmach gdzie pracuje ponad 1 tys osób i to z IT

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl