REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

TSUE: Wypadek w samolocie? Linia lotnicza musi zapłacić odszkodowanie

2019-12-20 09:40
publikacja
2019-12-20 09:40

Linie lotnicze są odpowiedzialne za wypadki i zranienia podczas lotów – wynika z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. 6-latki poparzonej kawą na pokładzie samolotu – informuje serwis tvn24bis.pl.

fot. / / Pexels

Do wypadku doszło podczas lotu z Majorki do Wiednia. 6-latka poparzyła się kawą po tym, jak przewrócił się na nią kubek stojący na rozkładanym stoliku.

Rodzina poparzonej 6-latki domagała się od austriackiego przewoźnika odszkodowania. Jego przedstawiciele dowodzili jednak przed austriackim Sądem Najwyższym, że nie ponoszą odpowiedzialności za wypadek z powodu niemożliwego do udowodnienia bezpośredniego związkiem z warunkami lotu, np. wadą stolika czy wibracjami samolotu.

Odmiennego zdania był jednak TSUE. Sędziowie orzekli, że pojęcie wypadku zawarte w Konwencji montrealskiej regulującej działalność przewoźników lotniczych obejmuje wszystkie sytuacje mające miejsce na pokładzie samolotu, w których przedmiot wykorzystywany na użytek serwisu pokładowego spowodował uszkodzenie ciała pasażera.

Dodatkowo w takiej sytuacji nie ma konieczności ustalania, czy wypadek był wynikiem ryzyka typowego dla lotów.

Wakacje na giełdzie

MKZ

Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
infinum
No trochę to głupie - jeżeli linia zachowała wszelkie przepisy BHP i kubka nie wylała np. stewardessa podczas podawania napoju, to pełną odpowiedzialność powinni ponosić pasażerowie - w tym wypadku rodzice.

Idąc drogą 100% bezpieczeństwa, trzeba będzie albo pogodzić się z utratą kolejnych wolności np. brak gorących napojów
No trochę to głupie - jeżeli linia zachowała wszelkie przepisy BHP i kubka nie wylała np. stewardessa podczas podawania napoju, to pełną odpowiedzialność powinni ponosić pasażerowie - w tym wypadku rodzice.

Idąc drogą 100% bezpieczeństwa, trzeba będzie albo pogodzić się z utratą kolejnych wolności np. brak gorących napojów na pokładzie lub większymi cenami, bo liniom wzrośną koszty składek ubezpieczeniowych.

No nie ma nic za darmo. Odpowiedzialność w transakcjach spada na obie strony, zarówno przedawcę, jak i klienta.

Tak proste rzeczy jak trzymanie kubka i niewylewanie na siebie gorących płynów powinny być po stronie klienta - jakieś zręby normalności musimy zachować, bo inaczej czeka nas upadek przez zbytnie wygodnictwo - już niejedna cywilizacja to przećwiczyła.
dziki_losos
Jest jeszcze trzecia droga: podawać kawę w takiej temperaturze, która nie spowoduje poparzenia ciała. Wilk syty i owca cała. W razie, jakby klient chciał super gorącą kawę, bo pija tylko stabilne ciecze przegrzane o temperaturze 115°C, niech sobie ją kupi już po przylocie i wstawi do mikrofalówki.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki