Opozycyjna partia TISZA może liczyć po wyborach na większość dwóch trzecich głosów, wynoszącą od 138 do 143 mandatów w 199-osobowym parlamencie Węgier, Zgromadzeniu Narodowym - podał w środę tygodnik „HVG”, powołując się na analizę pięciu najnowszych sondaży przeprowadzoną przez ośrodek Median.


Szacunkowy skład przyszłego parlamentu opracowany przez Median na podstawie pięciu badań opinii przewiduje od 138 do 143 mandatów dla Tiszy Petera Magyara i od 49 do 55 dla rządzącego Fideszu premiera Viktora Orbana. Według Median skrajnie prawicowa partia Mi Hazank może liczyć na pięć lub sześć mandatów, dostając się do parlamentu jako jedyne ugrupowanie poza ugrupowaniami Magyara i Orbana.
Komentując te szacunki, agencja Reutera zauważyła, że tak wysoka wygrana w niedzielnych wyborach parlamentarnych Tiszy pozwoliłaby tej partii zmienić konstytucję i przyjąć ustawy niezbędne do odblokowania funduszy UE.
Większość kwalifikowaną do zmiany konstytucji dają 133 miejsca w Zgromadzeniu Narodowym.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się w niedzielę. W ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla Tiszy na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu wahającym się między 35 a 38 proc. Badania wykazały również rosnące poparcie dla opozycji przy spadku popularności ugrupowania rządzącego.

Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wykazują z kolei przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Węgrzy wybiorą w niedzielę 199 deputowanych do jednoizbowego Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), w tym 106 w okręgach jednomandatowych, a pozostałych 93 - z ogólnokrajowych list partyjnych. Kadencja parlamentarzystów trwa cztery lata.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ aki/






























































