REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szwajcarzy przymierzają się do podniesienia stóp procentowych

Krzysztof Kolany2022-05-30 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-05-30 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Świat zrywa z reżymem niedodatnich stóp procentowych. Wysoka inflacja sprawia, że może on się nie utrzymać nawet w Szwajcarii. Pierwsza podwyżka kosztów kredytu u Helwetów spodziewana jest we wrześniu.

Szwajcarzy przymierzają się do podniesienia stóp procentowych
Szwajcarzy przymierzają się do podniesienia stóp procentowych
fot. Zane Vergara / / Shutterstock

Od pamiętnego „frankogeddonu” w styczniu 2015 roku bank centralny Szwajcarii utrzymuje najbardziej ujemną stopę procentową na świecie. Od przeszło 7 lat oprocentowanie franka wynosi ok. -0,75%. Trwa to tak długo, że wielu zaczęło uznawać taki stan rzeczy za permanentny. Wkrótce może ich spotkać spore zaskoczenie.

Gdy Szwajcarzy wprowadzali ujemne stopy, nie robili tego dlatego, że ich gospodarka czy system finansowy tego wymagały. Nic z tych rzeczy. Była to desperacka decyzja wymuszona przez czynniki zewnętrzne, a konkretnie przez patologiczną politykę pieniężną prowadzoną przez Europejski Bank Centralny. Ujemne stopy procentowe w Szwajcarii były wyprzedzającą odpowiedzią na posunięcie EBC, który w marcu 2015 roku rozpoczął program „dodruku” pieniądza, a wcześniej – w czerwcu 2014 roku – zaordynował nominalnie ujemną stopę depozytową (obecnie wynosi ona -0,5%).

Szwajcarski Bank Narodowy chcąc uniknąć „runu” na franka i ustrzec się przed zbyt gwałtownym umocnieniem krajowej waluty został więc niejako zmuszony do sprowadzenia stóp procentowych tak nisko, jak to tylko było możliwe. Była to więc decyzja niechciana i niejako wymuszona przez EBC. Zatem w konserwatywnej Szwajcarii nikt nie będzie tęsknił za ujemnym oprocentowaniem depozytów i kierownictwo SNB zapewne porzuci ten zwariowany pomysł tak szybko, jak to tylko będzie możliwe.

Kapitulacja Europejskiego Banku Centralnego

Wydaje się, że moment ten właśnie nadchodzi. Prawie cały Zachód ogarnęła niewidziana od dekad inflacja CPI, która w wielu krajach zbliża się albo już nawet przekracza poziom 10%. Problem ten dotyczy także strefy euro, gdzie w niektórych państwach członkowskich tempo utraty siły nabywczej pieniądza zbliża się do 20%, a nawet w Niemczech śrubuje 40-letnie rekordy. Na przekór faktom EBC przez ostatni rok usiłował wmawiać nam, że inflacji nie ma lub że jest ona „przejściowa”. Utrzymywał więc niedodatnie stopy procentowe oraz potężny program skupu obligacji (QE).

Wakacje na giełdzie

To jednak wkrótce może się zmienić. W obawie przed utratą resztek jakiejkolwiek reputacji Christine Lagarde oznajmiła niedawno, że EBC prawdopodobnie do końca września zrezygnuje z ujemnych stóp procentowych. - Zakupy netto w ramach APP (obligacji) zakończą się bardzo wcześnie w trzecim kwartale (…) To pozwoliłoby nam na podniesienie stóp procentowych na posiedzeniu w lipcu, zgodnie z naszymi prognozami. Biorąc pod uwagę obecne perspektywy, prawdopodobnie będziemy w stanie wyjść z ujemnych stóp procentowych do końca trzeciego kwartału – wskazała szefowa EBC.

 Przy inflacji prawie czterokrotnie przekraczającej cel EBC na poziomie 2 proc. Rada Prezesów skłania się do podniesienia w lipcu stopy depozytowej z obecnego poziomu -0,5 proc. Komentarz Lagarde sugeruje dwie podwyżki po 25 punktów bazowych na posiedzeniach w lipcu i wrześniu  uważa agencja Bloomberg.

Koniec ery ujemnie oprocentowanego pieniądza

Jeśli na lipcowym posiedzeniu Rady Prezesów EBC faktycznie zapadnie decyzja o podniesieniu stopy depozytowej z -0,50% do -0,25%, da to Szwajcarom pole do normalizacji polityki pieniężnej na swoim podwórku.

– Oczekujemy teraz pierwszej podwyżki stóp procentowych w SNB (+25 pb.) 22 września, kwartał wcześniej niż w naszej poprzedniej prognozie. To odzwierciedla nasze stanowisko, że EBC podniesie stopy w lipcu i że SNB podąży w ślad za nim bez opóźnień (…) Po wrześniowej podwyżce spodziewamy się, że SNB będzie kontynuował podwyżki na każdym kwartalnym posiedzeniu aż do września 2023 roku, podnosząc stopę polityki monetarnej do 0,50% przed końcem 2023 roku – napisali w notatce dla inwestorów analitycy banku UBS.

Przekonanie o tym, że SNB porzuci politykę ujemnych stóp procentowych nie wynika jedynie z wiary w przywiązanie Szwajcarów do konserwatywnych wartości (i to nie tylko w polityce monetarnej). Po pierwsze, praktycznie darmowy kredyt generuje poważne nierównowagi makroekonomiczne, z bańką na rynku nieruchomości na czele. Po drugie, nawet w Szwajcarii inflacja zaczyna się dawać we znaki.

Trading Economics

W kwietniu 2022 roku szwajcarska inflacja CPI wzrosła z 2,4% do 2,5% i osiągnęła najwyższy poziom od października 2008 roku. Takiego przyspieszenia nie przewidziano nawet w marcowej projekcji inflacyjnej SNB, co powinno skłonić szwajcarskie władze monetarne do głębszej refleksji. Szwajcaria przez dekady słynęła z mocnej waluty i relatywnie niskiej inflacji cenowej. Przez poprzednie 30 lat inflacja CPI u Helwetów tylko raz (przez kilka miesięcy 2008 roku) przekroczyła poziom 2%.

Wyższe stopy, wyższe raty

Póki co rynek pieniężny jeszcze nie oczekuje rychłej podwyżki stóp procentowych w Szwajcarii. Stawki SARON (następca Libor-ów CHF) wyceniają utrzymanie stóp na poziomie ok. -0,7%. Ale już rynek długu dość zdecydowanie przewiduje, że oprocentowanie franka w najbliższych miesiącach pójdzie w górę. Rentowność rocznych bonów skarbowych przez ostatnie dwa miesiące wzrosła z -0,6% do -0,13%. Z kolei dochodowość szwajcarskich obligacji 10-letnich od początku roku podniosła się z wartości lekko ujemnych do poziomu 0,70%.

Zapowiada się więc, że zadłużeni w helweckiej walucie do końca roku mogą się spodziewać wzrostu płatności odsetkowych. Rzecz jasna w przypadku polskich kredytobiorców istotną rolę odgrywa jeszcze kurs walutowy, który przez ostatnie 7 lat miał decydujący wpływ na wysokość comiesięcznej raty. Ale od jesieni do gry wraca także kwestia stopy procentowej, która może już nigdy nie powrócić do poziomów obserwowanych od stycznia 2015 roku.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Firma BPO wygrała ze skarbówką 227 spraw. Ale jej dwie spółki upadły, a ponad tysiąc osób straciło pracę
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (70)

dodaj komentarz
tomaszektoma
WIBOR 6% przy LIBOR 1-2% i kursie 4,5zl za CHF to pikus ;)
piter0001
WIBOR myślę, że może otrzeć się o 7%, ale te okolice to już raczej szczyt. Tutaj analiza tematu - https://youtu.be/ij96LEYDbxE
drzaraza
Szwajcaria po I wojnie światowej to była bida z nedzą.
ehud
Jeszcze biedniejsza była Korea Płd. po zakończeniu wojny z Północą!
drzaraza odpowiada ehud
Właśnie a my już dorabiamy się 33 lata o co kolka lat politykierzy z banksterami nas ograbiają, he,he.
ehud odpowiada drzaraza
Przyczyna leży zupełnie gdzie indziej :)
drzaraza
Szwajcaria kraj, niecałe 8800000 obywateli.
ehud
Bardzo duża część to imigranci :)
szprotkafinansjery odpowiada ehud
Demeryci z Izraela?!
matpoz1 odpowiada ehud
Tak, z Niemiec, Włoch, Francji, Austrii i innych europejskich państw, głównie są to specjaliści o wysokich kwalifikacjach, a nie Muhamed, który zajmował się wypasaniem kóz.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki