Komentatorzy określają program luzowania ilościowego, o którym w strefie euro spekulowano przez długie lata, mianem "finansowej bazooki". Dzień startu QE przypada właśnie dziś.



W ramach startującego dziś programu luzowania ilościowego (ang. quantitative easing, QE) Europejski Bank Centralny co miesiąc będzie skupował obligacje państw członkowskich o wartości 60 mld euro. Program ma potrwać do września 2016 r., wobec czego – jak łatwo policzyć – EBC przeznaczy nań ponad bilion euro. EBC będzie kupował obligacje państwowe przy użyciu wykreowanych w tym celu środków.
Jeszcze przed rozpoczęciem programu – w ubiegły czwartek – Mario Draghi otwarcie zapowiedział, że QE będzie trwało „tak długo, jak długo nie stwierdzimy trwałego dostosowania ścieżki inflacji, odpowiadającego naszemu celowi inflacyjnemu: poniżej, ale blisko 2% w średnim okresie”.
Zobacz także
Deflacja w strefie euro, wraz z rachitycznym wzrostem gospodarczym i spadającą przez ponad 2 lata dynamiką kredytu, była jednym z głównych powodów, dla których EBC zdecydował się na sięgnięcie po niestandardowy instrument prowadzenia polityki monetarnej, który wcześniej stosowały banki centralne Stanów Zjednoczonych, Anglii i Japonii.
Na swojej stronie internetowej EBC stwierdza, że to, ile obligacji danego kraju zostanie skupionych, zależeć będzie od tzw. „klucza kapitałowego”, czyli udziału poszczególnych krajowych banków centralnych w kapitale EBC. Bank centralny strefy euro daje sobie jednak elastyczność i zaznacza, że nie w każdym miesiącu proporcje zostaną zachowane – zasada ta dotyczy jedynie całego programu.
W zakupach obligacji na rynku wtórnym (zakupów na rynku pierwotnym zakazuje Traktat o UE) uczestniczyć mają również narodowe banki centralne. Taki mechanizm ma ograniczyć współdzielenie ryzyka.
- Celem jest działanie neutralne dla rynku. Eurostystem chce tworzyć możliwie jak najmniej zakłóceń – zapewnia w dosyć osobilwy sposób EBC, starając się tym samym uspokoić podnoszone przez komentatorów obawy o to, że bank centralny „pożre” znaczącą część rynku europejskich obligacji.
W ramach europejskiej odsłony QE skupowane będą obligacje zapadające w ciągu 2-30 lat. Jak zapowiedział Mario Draghi, EBC będzie skupował obligacje o rentowności nie niższej niż -0,2%, co odpowiada obecnemu poziomowi stopy depozytowej EBC. Maksymalnie w posiadaniu Eurosystemu znaleźć będzie się mogło do 25% pojedynczej emisji obligacji i 33% długu pojedynczego emitenta.
Michał Żuławiński

























































