REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szlaban dla chińskich samochodów. Orlen nie przepuści ich przez bramy

2026-03-27 06:00
publikacja
2026-03-27 06:00

Orlen zabezpiecza się na wzór baz wojskowych i wprowadza restrykcyjne przepisy: chińskie samochody nie będą otrzymywać pozwolenia na wjazd do kluczowych rafinerii. Tym samym front walki o bezpieczeństwo danych i ochronę infrastruktury krytycznej przenosi się także na teren największych zakładów przemysłowych. 

Szlaban dla chińskich samochodów. Orlen nie przepuści ich przez bramy
Szlaban dla chińskich samochodów. Orlen nie przepuści ich przez bramy
fot. MARCIN BANASZKIEWICZ / / FOTONEWS

Orlen Unipetrol, jak informuje Interia, już od połowy marca zakazała wjazdu na teren strategicznych zakładów dla pojazdów wyprodukowanych w Chinach. Dotyczy to m.in. rafinerii w Litvínovie, Kralupach nad Wełtawą, Pardubicach oraz Neratovicach.

Zasady są proste i bezwzgledne - dotyczą bowiem wszystkich pojazdów bez względu na to, czy posiadają silnik spalinowy, hybrydowy czy elektryczny. Czy kierowca zostanie wpuszczony na teren zakładu, czy nie - zdecyduje ochrona, po bacznym przyjrzeniu się numerowi VIN. Jeśli kod wskaże "Made in China" – auto musi zostać na parkingu przed zakładem.

Bez wyjątków. Płock także sprawdzi numery

Przedstawiciele Grupy Orlen w rozmowie z Interią potwierdzają, że podobne standardy funkcjonują wszędzie, także w Polsce.

Analogiczne rozwiązania zostały wcześniej wdrożone w Płocku i kilku ważnych krajowych spółkach, a następnie będą systematycznie implementowane w kluczowych dla bezpieczeństwa aktywach – informuje biuro prasowe koncernu.

Orlen tłumaczy te kroki koniecznością systematycznego podnoszenia poziomu ochrony infrastruktury krytycznej oraz informacji o strategicznym znaczeniu. Jest to element szerszej strategii ujednolicania standardów bezpieczeństwa w całej grupie kapitałowej.

Wakacje na giełdzie

„Smartfony na kółkach” pod lupą służb

Decyzja Orlenu wpisuje się w szerszy trend zaostrzania rygorów wobec technologii z Chin. W lutym tego roku, na mocy rozkazu szefa Sztabu Generalnego WP, gen. Wiesława Kukuły, wprowadzono zakaz wjazdu chińskich aut na tereny jednostek wojskowych.

Podstawą do tych działań są obawy dotyczące prywatności i szpiegostwa przemysłowego. Nowoczesne samochody, naszpikowane czujnikami, kamerami i systemami łączności, są dziś postrzegane jako „smartfony na kółkach”. Jak wskazywała Paulina Uznańska z Ośrodka Studiów Wschodnich w swoim raporcie, ilość danych zbieranych przez te pojazdy oraz możliwość ich zdalnego przekazywania do producenta stanowią realne ryzyko dla bezpieczeństwa państwa i kluczowych przedsiębiorstw.

opr. aw

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
mekm
uSSraelska paranoja doszła i do Polski rządzonej przez KO ale żeby nie było rządy antypolskiego PIS były gorsze !
erek
Chińskim autem nie wjedziesz.
Zawsze możesz jednak wejść z chińskim smartfonem...

Te zakazy są spóźnione o 20 lat.
zoomek
I Majkroszitem.... Androidem, poprzez Apple.
To jest z kosher zertyfikat!
Szalom!
deadbeef
Tymczasem Volvo jest w 100% chińskie i kupuje je Polska Policja.
dropson
Ok, teraz wytłumacz nam jak to się ma do powyższego artykułu.
deadbeef odpowiada dropson
Czego nie rozumiesz? Wojsko czy Orlen nie wpuszczają chińskich aut, a policja je kupuje.
chariotti
Dodajmy do tego Tesla, dużo pojazdów z grupy VAG.
zenonn
Volvo Telemetria + dane z usług connected Serwery Volvo (Szwecja, ale Geely/ Chiny)Standard GDPR

Praktycznie każdy nowy samochód z 2024–2026) „robi to samo” — skanują otoczenie sensorami.
Wszystkie nowe auta to „smartfony na kołach”. Zbierają więcej danych o Tobie niż Twój telefon.
Tesla jest tu rekordzistą (najwięcej
Volvo Telemetria + dane z usług connected Serwery Volvo (Szwecja, ale Geely/ Chiny)Standard GDPR

Praktycznie każdy nowy samochód z 2024–2026) „robi to samo” — skanują otoczenie sensorami.
Wszystkie nowe auta to „smartfony na kołach”. Zbierają więcej danych o Tobie niż Twój telefon.
Tesla jest tu rekordzistą (najwięcej danych na świecie do treningu AI).
Chińskie marki (Omoda, Leapmotor, MG, BYD itp.) budzą największe obawy ze względu na prawo chińskie — dane mogą trafić do rządu Chin.
Dodatkowo zakaz podłączania telefonu do systemu multimedialnego w chińskim aucie.
Dlaczego akurat chińskie? Bo prawo chińskie (National Intelligence Law) mówi jasno: firmy muszą współpracować z wywiadem na żądanie. Reszta świata (Tesla, VW, Volvo) podlega GDPR i nie musi oddawać wszystkiego rządowi.


Amerykańska demokracja
Anthropic (twórcy modelu Claude). Na przełomie lutego i marca 2026 straciła kontrakt z Pentagonem (wartość ok. 200 milionów dolarów) oraz została praktycznie zablokowana dla całego amerykańskiego sektora rządowego i wojskowego. Powód: odmówiła usunięcia swoich wewnętrznych zabezpieczeń („red lines”), które zabraniały używania ich AI do dwóch rzeczy:

Masowej inwigilacji własnych obywateli (mass domestic surveillance) — np. analizowania w wielkiej skali danych z wyszukiwarek, lokalizacji GPS, transakcji kartami, historii czatów itp.
W pełni autonomicznej broni (fully autonomous lethal weapons / „killer robots”) — czyli sytuacji, w której AI samodzielnie decyduje o zabiciu człowieka bez jakiegokolwiek nadzoru człowieka („human in the loop”).

Pentagon (za czasów sekretarza obrony Pete’a Hegsetha) żądał „użycia na wszelkie legalne cele” bez tych ograniczeń. Anthropic odmówiła, mówiąc publicznie: „Nie możemy w dobrym sumieniu na to pozwolić” — bo obecne modele AI nie są jeszcze wystarczająco niezawodne do decyzji o życiu i śmierci, a masowa inwigilacja obywateli USA przekracza ich etyczne granice. W odpowiedzi Trump nakazał federalnym agencjom odcięcie się od Anthropic, a firma została oznaczona jako „zagrożenie dla łańcucha dostaw narodowego bezpieczeństwa” (co normalnie stosuje się wobec firm z Chin czy Rosji).
zzibi2
oni już tam dawno wszystko mają poskanowane

Powiązane: Chińska motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki