REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Chińscy „szpiedzy na kółkach” mapują otoczenie. Eksperci alarmują: To też narzędzia sabotażu

2026-01-03 16:00
publikacja
2026-01-03 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Zakaz wjazdu chińskich samochodów do stref przy infrastrukturze krytycznej mógłby ograniczyć zagrożenia dla bezpieczeństwa – powiedziała PAP Agnieszka Rogozińska, ekspertka ds. bezpieczeństwa narodowego. Z raportu OSW wynika, że pojazdy z Chin mogą posłużyć do szpiegowania lub ataków terrorystycznych.

Chińscy „szpiedzy na kółkach” mapują otoczenie. Eksperci alarmują: To też narzędzia sabotażu
Chińscy „szpiedzy na kółkach” mapują otoczenie. Eksperci alarmują: To też narzędzia sabotażu
fot. max.ku / / Shutterstock

Maciej Pertyński, ekspert branży motoryzacyjnej, juror w prestiżowym konkursie Światowy Samochód Roku (World Car of the Year) uważa, że upatrywanie zagrożenia w chińskich inteligentnych samochodach przy pomijaniu innych aut lub – szerzej – urządzeń z podzespołami produkowanymi w Chinach jest błędem.

Staram się być realistą. Używam chińskich kamer sportowych, nawet jeżeli jedna z nich nazywa się GoPro. Mój iPhone – sprawdzałem to – został wyprodukowany w Zhengzhou, i zapewne ok. jedna trzecia Tesli jeżdżących po świecie też pochodzi z Chin – wyjaśnił rozmówca PAP.

"Smartfony na kółkach" – gigantyczna sieć czujników 

Na polskim i europejskim rynku pojawia się coraz więcej inteligentnych samochodów, które mają możliwość ekspansywnego zbierania danych – wynika z opublikowanego w środę raportu Ośrodka Studiów Wschodnich pt. „Smartfony na kółkach”. Takie pojazdy są wyposażone w technologie łączności, które umożliwiają skanowanie otoczenia, geolokalizację, komunikację z infrastrukturą i zdalne usługi w czasie rzeczywistym.

Michał Bogusz, analityk w Zespole Chińskim Ośrodka Studiów Wschodnich, w rozmowie z PAP tłumaczył, że wszystkie inteligentne samochody – czyli te posiadające zintegrowany system komputerowy zarządzający wszystkimi funkcjami pojazdu – mogą stanowić zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa zarówno poszczególnych użytkowników, jak i całych krajów.

– Po pierwsze, to jest po prostu gigantyczna platforma czujników dalekiego zasięgu. Taki system zbiera nie tylko informacje o bezpośrednim otoczeniu samochodu, ale i o tym, gdzie on się porusza czy z jakimi sieciami czy urządzeniami wchodzi w interakcję – wyjaśnił. – A kilkanaście takich samochodów to już cała sieć czujek, które są kontrolowane przez jeden system – dodał.

Wakacje na giełdzie

Ryzyko szpiegostwa i mapowania baz wojskowych

Zdaniem dr Agnieszki Rogozińskiej, ekspertki ds. zagrożeń hybrydowych i bezpieczeństwa narodowego z Akademii Sztuki Wojennej oraz Akademii Piotrkowskiej, z którą rozmawiała PAP, możemy wyróżnić dwa główne obszary ryzyk związane z inteligentnymi autami: cyberbezpieczeństwo oraz zagrożenia wywiadowczo-inwigilacyjne.

W ramach pierwszego z nich systemy nowoczesnych pojazdów są podatne na ataki, w tym na przejęcie kontroli nad autem, co staje się szczególnie niebezpieczne wraz ze wzrostem liczby takich pojazdów na rynku. W Polsce ten odsetek w październiku br. przekroczył już 10 proc. i stale rośnie.

W kontekście wywiadowczym, zdaniem ekspertki, kluczowym problemem jest nieograniczony dostęp do danych sensorycznych i geoprzestrzennych, które mogą być wykorzystywane do mapowania infrastruktury krytycznej, obiektów wojskowych i zakładów przemysłowych. Dane te, w tym nagrania audio i wideo z otoczenia oraz wnętrza auta, trafiają do zewnętrznych chmur zarządzanych przez podmioty, nad którymi państwa europejskie nie mają kontroli, co stwarza warunki do prowadzenia działań szpiegowskich.

Istnieje przy tym ryzyko, że informacje te mogą być wymieniane w ramach współpracy między Chinami a Rosją w celu wciągania kolejnych państw w rosyjską strefę wpływów – podkreśliła Rogozińska.

Czy zakaz wjazdu pod infrastrukturę krytyczną wystarczy?

W jej ocenie obecnie w Europie brakuje konkretnych regulacji prawnych, a państwa mają utrudniony dostęp do danych o aktywnościach wywiadowczych podejmowanych przez producentów. Proces zbierania informacji odbywa się zazwyczaj bez wiedzy użytkownika, co wymusza stworzenie sprawnego aparatu prawnego i narzędzi monitorujących dla służb oraz wojska.

Zdaniem rozmówczyni PAP za wzór powinny nam posłużyć Chiny, które już od 2021 r. wprowadzają restrykcje, definiują dane wrażliwe dla bezpieczeństwa państwa i poddają pojazdy, w tym m.in. Teslę, rygorystycznym testom.

Skutecznym rozwiązaniem prewencyjnym byłoby też wprowadzenie zakazu wjazdu chińskich samochodów do stref w pobliżu infrastruktury krytycznej, jak lotniska czy jednostki wojskowe. – Jednak takie działanie, choć uzasadnione, wymaga solidnej podstawy prawnej, by uniknąć zarzutów o zwalczanie konkurencji – zastrzegła Rogozińska.

Ekspertka zaznaczyła, że chińskie strategie wprost zakładają łączenie środków cywilnych z wojskowymi, co sprawia, że inteligentne pojazdy, będące de facto „szpiegami na kółkach”, mogą stać się narzędziem sabotażu. – Stoimy u progu nowych, wielowymiarowych zagrożeń, które wymagają od naszych służb stworzenia kompletnego systemu sprawdzania i reagowania – podsumowała.

Głos sceptyka: Chińskie podzespoły są wszędzie

Maciej Pertyński ma inne zdanie. Przyznał, że chińskie samochody – jak każde urządzenie podłączone do Wi-Fi – mogą służyć do szpiegowania lub sabotażu, ale wątpi, czy prawo może skutecznie temu zapobiec. Jego zdaniem przepisy, których nie da się egzekwować, są skazane na porażkę, zwłaszcza że nie wiadomo dokładnie, jakie systemy i gdzie zostały zamontowane w pojazdach.

Bronią może być wszystko i nie uchronimy się przed tym. Zresztą to nie tylko domena Chin. W Rosji jednego dnia przestały działać wszystkie Porsche. Najwyraźniej dostały polecenie elektroniczne – przypomniał Pertyński, przywołując zdarzenie, do którego doszło na początku grudnia br., gdy setki samochodów marki Porsche na terenie Rosji zostały zdalnie unieruchomione przez producenta w ramach zaostrzenia blokad systemowych. Właściciele tych pojazdów stracili dostęp do kluczowych funkcji cyfrowych i systemów sterowania (szerzejo tym to w artykule na Bankier.pl: "Nigdzie nie jadę. Porsche w Rosji się zawiesiły, zablokowały i nie chcą odpalić").

Zachód zaczyna reagować 

Przed pojawieniem się raportu OSW o zagrożeniu informowały już wcześniej zagraniczne ośrodki analityczne. We wrześniu 2024 r. amerykański Departament Handlu wydał dokument „Ochrona Ameryki przed technologią pojazdów połączonych z krajów budzących obawy” (Protecting America from Connected Vehicle Technology from Countries of Concern), który stał się fundamentem dla wprowadzanych stopniowo ograniczeń w imporcie i sprzedaży na terenie USA chińskiego oprogramowania i sprzętu służącego do łączności pojazdów z siecią.

Podobne opracowania powstały też w Europie. Szwedzkie Centrum Narodowe ds. Chin (NKK) opublikowało w grudniu ub.r. raport „Obawy dotyczące bezpieczeństwa w związku z chińskimi samochodami połączonymi: krótki przegląd” (Security Concerns Regarding Chinese Connected Cars: A Short Overview). Natomiast brytyjski think tank China Strategic Risk Institute stworzył opracowanie „Bruksela zostaje w tyle, podczas gdy chińskie szpiegowskie auta elektryczne stają się powszechnością” (Brussels Is „Behind the Curve” as Chinese Spy-EVs Become Commonplace).

Ze wszystkich tych publikacji wynika, że nowoczesne chińskie samochody, będące de facto „zbiornikami danych na kołach”, mogą służyć Pekinowi do masowego gromadzenia informacji o infrastrukturze krytycznej, mapowania otoczenia za pomocą kamer oraz inwigilacji użytkowników. (PAP)

gru/ ag/ bst/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
pozhoga
Dziwnym trafem nagonka na chińszczyznę zaczęła się wtedy, gdy przemysł w Vaterlandzie zaczął się walić. Prosit!
parma
autor zapomniał dodac że chińskie auta produkują i sprzedają narkotyki
itso_egzagejrejszon
tak tylko na pocieszenie bo nie dotarło do ekspertów myśmy ta wojnę już dawno wygrali :)
itso_egzagejrejszon
chińskie ataki terrorystyczne tego jeszcze nie było :D prawie ze śmiechu się popłakałem, trzeba przyznać dobór kadr do zarządzania bezpieczeństwem to jest premium tylko na odwód

dla jaj bym wezwał polskiego ambasadora na dywanik ale to tam moje fantazje
itso_egzagejrejszon
państwo z kartonu przynajmniej w propagandzie próbuje być silne, proponuje po prostu wykorzystać moce produkcyjne polskich przedsiębiorców i zastąpić te wszystkie produkty chińskie, tylko jakich jak przez prawie 40 lat gnębienia nawet przy-osiedlowe sklepiki w których pracują ciocie klocie poznikały

nawet mógłbyś ich zapytać
państwo z kartonu przynajmniej w propagandzie próbuje być silne, proponuje po prostu wykorzystać moce produkcyjne polskich przedsiębiorców i zastąpić te wszystkie produkty chińskie, tylko jakich jak przez prawie 40 lat gnębienia nawet przy-osiedlowe sklepiki w których pracują ciocie klocie poznikały

nawet mógłbyś ich zapytać o informacje o stanie polskich przedsiębiorców/kondycji sektorów/postępów czy problemów/wyzwań to nie są wstanie ci odpowiedzieć bo takie dane ich nie interesują/nie istnieją
darius19
towarzysze farmerzy Putlera juz sieja
zoomek
"Po pierwsze, to jest po prostu gigantyczna platforma czujników dalekiego zasięgu."
BożeNA!
Opanuj się.
Ty sprawdź że jest takie "cóś" jak street view.
Normalnie MAPUJOOO!
To straśne.
Łod lat!
fiat126p odpowiada zoomek
Poważne kraje zakazały w przeszłości lub ograniczyły street view. W Niemczech, Austrii, części Szwajcarii jeszcze kilka lat temu było niewiele, większość widoczków urywało się przed granicą. Generalnie bardziej dbają o prywatność.
mknowak
To jeszcze wywalcie google, FB i takie portale jak bankier....
fiat126p
Chińczycy już to przewidzieli bo tesle na ich rynku musiały przejść długotrwałą certyfikację właśnie po to by wykluczyć takie działanie. Skoro sami to sprawdzają...

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki