REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szczęście to wymysł Zachodu? Badania PAN: Reszta świata woli spokój i harmonię

2026-01-18 16:00
publikacja
2026-01-18 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Maksymalizacja szczęścia nie jest uniwersalnym ludzkim dążeniem. Im bogatsze, bardziej wykształcone i demokratyczne społeczeństwo, tym wyższy poziom szczęścia uznaje się za idealny – pokazało badanie. Przeprowadził je międzynarodowy zespół pod kierunkiem prof. Kuby Krysia z Instytutu Psychologii PAN.

Szczęście to wymysł Zachodu? Badania PAN: Reszta świata woli spokój i harmonię
Szczęście to wymysł Zachodu? Badania PAN: Reszta świata woli spokój i harmonię
fot. Ground Picture / / Shutterstock

Naukowcy szukali odpowiedzi na pytanie, czy maksymalizowanie szczęścia to uniwersalny ideał i jaki poziom szczęścia postrzega się za idealny w różnych krajach.

Wyniki analiz, w których uczestniczyli też psychologowie i psycholożki Uniwersytetu SWPS - Agata Kocimska-Bortnowska i Marta Roczniewska, Uniwersytetu Warszawskiego - Maciej Górski, Uniwersytetu Gdańskiego - Natasza Kosakowska-Berezecka, Szkoły Głównej Handlowej - Agnieszka Wojtczuk-Turek opublikowano w piśmie Perspectives on Psychological Science.

Naukowcy przeanalizowali dane z dwóch badań obejmujących prawie 20 tys. respondentów z 61 krajów. Zastosowali kwestionariusz mierzący idealny poziom osobistej satysfakcji z życia.

Im bogatsze społeczeństwo, tym wyższy idealny poziom szczęścia

Analizy pokazały, że im bardziej bogate, zindywidualizowane, dobrze wykształcone i demokratyczne społeczeństwo, tym wyższy jest idealny poziom szczęścia, którego oczekują jego obywatele. W Niemczech i Islandii odpowiednio 86 proc. i 84 proc. badanych wskazywało, iż idealne szczęście oznacza bycie co najmniej „bardzo szczęśliwym”. Tymczasem w Bhutanie, Ghanie, Nigerii, Japonii i Pakistanie 70 proc. lub więcej respondentów uznawało, że idealne szczęście znajduje się poniżej poziomu „bardzo szczęśliwy”.

Wakacje na giełdzie

- Dążenie do jak największego szczęścia jest charakterystyczne głównie dla społeczeństw typu WEIRD (Western, Educated, Industrialized, Rich, Democratic), czyli zachodnich, wykształconych, uprzemysłowionych, bogatych i demokratycznych. W innych kulturach ludzie również dążą do szczęścia i to też jest centralny motyw ich życia, ale niekoniecznie jest to dążenie do szczęścia maksymalnego - powiedział PAP prof. Kuba Kryś.

Jak zauważył, nauki społeczne, psychologia w 95 proc. opierają się na zachodnich badaniach i teoriach, ale gdy wyjdzie się poza zachodni świat, to szczęście wcale nie jest Świętym Graalem społeczeństw.

- Szczęście i w innych regionach również jest ważne i fundamentalne, ale oprócz niego większego znaczenia nabierają jeszcze inne aspekty, które są istotne dla dobrego życia. W tym zachodnim sposobie myślenia po prostu przestrzeń na kierowanie się poczuciem sensu, poczuciem harmonii, czy dla niektórych poczuciem duchowości, jest mniejsza niż w innych kulturach - opisał psycholog.

W wielu z nich wysoki poziom szczęścia może być postrzegany jako stan nietrwały i ryzykowny. Nadmierne zadowolenie z życia bywa kojarzone z egoizmem, utratą czujności, zaniedbywaniem innych lub prowokowaniem losu. Na przykład według nauk buddyjskich źródło cierpienia leży w pragnieniach, a dążenie do własnego szczęścia może okazać się nieosiągalne, a nawet szkodliwe, ponieważ prowadzi do zaniedbywania innych. W Japonii poczucie szczęście bywa doświadczeniem ambiwalentnym, ponieważ może zakłócać harmonię społeczną, może towarzyszyć mu lęk przed sprawianiem kłopotów innym osobom.

Idea maksymalizacji szczęścia rozwinęła się tam, gdzie warunki życia były wyjątkowo sprzyjające

Dlaczego akurat społeczeństwa zachodu tak bardzo skupiają się na osiągnięciu maksymalnego szczęścia? Autorzy szukali odpowiedzi nie tylko w kulturze i filozofii, ale sięgali głębiej - także do środowiska geograficznego i historii. Ich zdaniem idea maksymalizacji szczęścia rozwinęła się tam, gdzie warunki życia były wyjątkowo sprzyjające.

Jak zauważyli, Europa Zachodnia – kolebka nowoczesnego Zachodu – korzystała przez wieki z relatywnie łagodnego klimatu oraz relatywnie niskiego zagrożenia patogenami i katastrofami naturalnymi np. trzęsieniami ziemi czy tsunami. W kształtowaniu przyjaznego człowiekowi klimatu kluczową rolę odegrał m.in. Golfsztrom, prąd oceaniczny, który uczynił ten region bardziej przyjaznym do życia niż inne obszary w podobnej szerokości geograficznej. Dzięki niemu zimy w Europie północno-zachodniej są nawet o 10 st. C cieplejsze niż średnia strefowa dla tych samych szerokości geograficznych. Golfsztrom dostarcza Europie także wilgoci, a bez wilgotnych mas powietrza niesionych przez ten prąd Europa byłaby znacznie bardziej sucha, wręcz pustynna. Okres wegetacji roślin w Europie jest znacznie dłuższy niż w innych regionach o podobnej szerokości geograficznej.

Naukowcy wskazali, że gdy przetrwanie i zapewnienie podstawowych potrzeb przestaje być głównym problemem, ludzie zyskują przestrzeń, by koncentrować się na subiektywnym samopoczuciu, emocjach i osobistej satysfakcji. Społeczeństwa zamieszkujące najbardziej sprzyjające siedliska ekologiczne mogą więc kierować swoje zasoby - czas, siłę roboczą, materiały - nie tylko na codzienne przetrwanie, lecz także na radość życia. Innymi słowy, mogą sobie pozwolić na idealizację maksymalizacji szczęścia.

Zdaniem badaczy, aby wspierać dobrostan ludzi żyjących w różnych społeczeństwach, trzeba wyjść poza zachodnie wyobrażenia o szczęściu.

- Warto dostrzec, że niemal wszystkie międzykulturowe badania na temat szczęścia pokazują, że właściwie większość ludzi już jest szczęśliwa. Jedni na poziomie umiarkowanym, inni większym, a jeszcze inni mówią, że są bardzo szczęśliwi. Jeśli czujemy, że zachodnie dążenie do uzyskania bardzo wysokiego poziomu szczęścia przeszkadza nam w osiągnięciu spokoju ducha albo spokoju umysłu, to proponowałbym przestać fetyszyzować maksymalne poziomy szczęścia, urealnić aspiracje dotyczące szczęścia, dostrzec, że już żyjemy dobrze i szczęśliwie. Warto też w refleksji nad szczęściem zacząć patrzeć jeszcze w inne strony niż świat zachodni, możemy się od nich sporo nauczyć na temat dobrego życia - podsumował prof. Kuba Kryś.

Ewelina Krajczyńska-Wujec (PAP)

ekr/ agt/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spółka polskich naukowców wyceniona na 500 mln USD. Rzuca wyzwanie OpenAI i Anthropicowi
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
aleksandra_snarska
"przypisywanie szczęściu cech egoistyczności"
to ciekawe al mi tez to wyszło - zbadałam korelacje z zadowoleniem zycia w Diagnoziem społecznej i nie wyszło tak na prawdę nic nowego ale zabrzmiało egoistycznie. właściwie to juz wcześniej widziałam jakies badania jarymowicz w którch szczęście podzielono na automatyczne
"przypisywanie szczęściu cech egoistyczności"
to ciekawe al mi tez to wyszło - zbadałam korelacje z zadowoleniem zycia w Diagnoziem społecznej i nie wyszło tak na prawdę nic nowego ale zabrzmiało egoistycznie. właściwie to juz wcześniej widziałam jakies badania jarymowicz w którch szczęście podzielono na automatyczne (emocje hedonistyczne i takie właśnie jak spokój) oraz refleksyjne (saoocena i ocena rzeczywistości - czy spełnia ona nasze standardy).. no i to oststnie - ocena swiata i zaangazowanie a niego było najmniej ważne.
a jakie są korelaty szczęscia.
w diagnozie społecznej najwyższą korelacje ze szczęsciem miało
zadowolenie z własnych osiągnięć życiowych czyli z samego siebie, sytuacji finansowej własnej rodziny, własnych relacji z innymi, własnych perspektyw na przyszłość, swojego stanu zdrowia, swojego czasu wolnego i bycia kochanym etc. nie wiem czy może można to badac inaczej ale miałam też wrażenie że jestem tylko JA SAM
wszytsko własne albo swoje.. jakis dobrostan społeczny, pokój na świecie, cokolowiek więcej niż ja sam pojawiało się rzadko.. taki na maksa egoisyczny dobrostan.. na to wszytsko w badaniach światowych mówi się ładniej RELACJE, KOMPETENCJA, WOLNOŚĆ (albo gorzej AUTONOMIA - czy wydaje mi się, że narzucają mi co mam robić) - wszytsko własne to główne składowe szczęscia i zadowolenia z życia.. potem pojawia się POCZUCIE SENSU - to juz ciekawe w naszej kulturze dopisuje się tu własne cele zyciowe - długofalowe.. ja studiowalam banki to w ogole napisalam o tym jak bank może pomagać w realizacji długofalowych celów zyciowych - zakup domu, slub samochód, testament etc. w poczuciu sensu może cos się kryje - tu na pewno trochę łatwiej maja wierzący. można by zbadać tę kategorię i może wyjdzie coś mniej egoistycznego niz zycie tylko dla siebie.
fajna uwaga tez przykuło to moja uwagę.. fajnie że w innych kulturach to krytykują..
"paradox easterlina - tylko life evaluation nie emocje"
Kahneman, D. & Deaton, A. (2010) napisali artykuł High income improves evaluation of life but not emotional well-being.. na life evaluation składają się właśnie te korelaty szczęścia które wolą ludzie którzy więcej przemysleli w zyciu - takie bardziej refleksyjne.. nie --> automatyczne jak hedone.. tam jest więcej eudajmonii właśnie.. która wypada tak troche egoistycznie
to co podnosi dobrostan emocjonalny? przynajmniej bogaci nie cieszą się na codzień więcej od nas sa tylko z siebie bardziej zadowoleni.. emocje, usmiechy, radości - mamy ich tyle samo.. to co badac dalej taki automat? będzie ciekawszy od zadowolenia z życia?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tomitomi
W Związku Radzieckim Europy , tolerancja jest jak opium dla mas !
zoomek odpowiada tomitomi
Q zqiązku radzieckim europejskim przypomnij sobie tolerancję dla odmawiających szczepień.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki