WAKACJE NA GIEŁDZIE

Surowcowy krajobraz przyszłości. Kształt rynku w obliczu globalnych zmian

Beata Tomaszkiewicz2024-11-04 06:00
publikacja
2024-11-04 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Surowce odgrywają kluczową rolę w gospodarce i inwestycjach, przyciągając uwagę ekspertów na całym świecie. Dziś, w zmieniających się warunkach geopolitycznych i ekonomicznych, ich znaczenie rośnie, wpływając na przyszłość finansów i stabilność rynków. Co decyduje o ich wartości i jakie trendy mogą kształtować rynek w nadchodzących latach?

Surowce od wieków stanowią fundament cywilizacji – napędzają postęp i zapewniają bezpieczną przystań w niestabilnych czasach. Dziś, w obliczu eskalujących napięć geopolitycznych oraz globalnej niepewności gospodarczej, nabierają nowego znaczenia jako kluczowe aktywa inwestycyjne. W tej rzeczywistości zarówno złoto, srebro, miedź, jak i ropa naftowa znajdują się w centrum uwagi inwestorów, rządów oraz analityków finansowych. Jak kształtować się będzie przyszłość zasobów, od których zależy zarówno bogactwo, jak i bezpieczeństwo państw?

Eksperci biorący udział w debacie zorganizowanej przez Bankier.pl podkreślili, że przyszła wartość kluczowych surowców, jak zloto, srebro czy miedź, będzie kształtowana przez czynniki geopolityczne, politykę energetyczną oraz rozwój nowoczesnych technologii. ()

Dyskusję na temat znaczenia złota i innych kluczowych surowców zorganizowała redakcja Bankier.pl w ramach Forum Bankiera, które odbyło się 25.10, a poprowadził ją główny analityk Bankier.pl Krzysztof Kolany. Wśród gości debaty „Nie wszystko złoto, co się świeci, czyli surowce na celowniku: złoto, srebro, miedź” zasiedli: prof. Krzysztof Borowski, kierownik Studiów Podyplomowych „Bankowość inwestycyjna” na SGH, wicedyrektor Instytutu Ryzyka i Rynków Finansowych, ekspert w NBP; Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver.pl w Grupie Goldenmark; Dawid Bąbol, zarządzający aktywami funduszy w BETA ETF; Tomasz Prusek, prezes Fundacji Przyjazny Kraj, publicysta ekonomiczny i pisarz; oraz Dawid Pachucki, główny ekonomista w PZU. Eksperci omówili bieżące trendy, przeanalizowali wpływ czynników geopolitycznych na rynek surowców oraz przewidywali przyszłość inwestycyjną omawianych aktywów.

TYDZIEŃ INWESTOWANIA Z BANKIER.PL

Poniedziałek: Złoto i surowce

Wtorek: Kryptowaluty

Środa: Gwiazdy Bankiera

Czwartek: Prognozy ekspertów

Piątek: Pokolenie Z inwestuje

Sobota: Złoty vs euro

Złoto – ponadczasowy symbol wartości

W czasach globalnych kryzysów i geopolitycznych napięć złoto pozostaje jednym z najbardziej pożądanych surowców na świecie. Dla inwestorów jest ono synonimem stabilności i zabezpieczenia kapitału – odporne na inflację, stanowi niezawodny punkt odniesienia w czasach niepewności. W 2023 roku jego cena osiągnęła rekordowe poziomy, przekraczając 2700 dolarów za uncję, co wywołało globalne zainteresowanie i zachęciło wielu inwestorów do bliższego przyjrzenia się rynkowi metali szlachetnych.

Profesor Krzysztof Borowski, analizując długoterminowy wzrost wartości złota, podkreślił rolę banków centralnych, które intensywnie gromadzą ten kruszec.

– Dwa, trzy lata temu fundusze ETF wyprzedawały złoto netto, dziś widzimy odwrotny trend. Zaczęły ponownie nabywać złoto, podobnie jak banki centralne, które obecnie traktują ten metal jako aktywo o strategicznej wartości – tłumaczył Krzysztof Borowski.

Banki centralne, zwłaszcza w krajach rozwijających się, zwiększają swoje rezerwy złota, co odpowiada na potrzebę dywersyfikacji i wzmacniania stabilności finansowej na tle rosnących napięć geopolitycznych.

Profesor Borowski zwrócił również uwagę, że popyt na złoto napędzają czynniki kulturowe, szczególnie w krajach takich jak Indie, gdzie jest ono istotnym elementem wielu uroczystości i tradycji.

– To stały element sezonowych wzrostów popytu, zwłaszcza w krajach, gdzie złoto jest integralną częścią tradycji. Taka zwyżka także przyczynia się do aprecjacji – zaznaczył ekspert z SGH.

Dawid Pachucki skupił się na wpływie polityki monetarnej na rynek złota, szczególnie w kontekście działań Rezerwy Federalnej USA i potencjalnych obniżek stóp procentowych.

– Spadek stóp procentowych zwykle prowadzi do osłabienia dolara, co jest korzystne dla złota. Z tego względu wielu inwestorów widzi w nim lepszą alternatywę niż obligacje i inne aktywa denominowane w dolarze, szczególnie w czasach geopolitycznej niepewności – tłumaczył Dawid Pachucki.

Według ekonomisty z PZU oczekiwania względem banków centralnych, które mogą łagodzić swoją politykę monetarną, zwiększają atrakcyjność złota jako aktywa chroniącego przed ryzykiem inflacyjnym i zmiennością dolara.

Rosnące zainteresowanie złotem zauważalne jest również w Polsce, co podkreślił Michał Tekliński, zwracając uwagę na zmieniające się podejście polskich inwestorów.

– Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się rynków złota na świecie. Od 2020 do 2022 roku, czyli od wybuchu pandemii aż do początku wojny w Ukrainie, popyt na złoto wśród indywidualnych inwestorów osiągnął rekordowe poziomy. Kilka tygodni po wybuchu wojny to zainteresowanie spadło, ale w tym roku rynek ponownie się ożywił – wyjaśniał ekspert rynku złota w grupie Goldenmark.

Jego zdaniem sytuacja geopolityczna i obawy związane z globalnym bezpieczeństwem finansowym sprawiają, że złoto wraca do łask jako stabilne zabezpieczenie.

Michał Tekliński przewiduje, że złoto czekają dalsze wzrosty, szczególnie w kontekście nadchodzących wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych, które mogą wpłynąć na globalne rynki finansowe.

– Oczekiwane cięcia stóp procentowych w USA, jeśli się zrealizują, będą wzmacniać popyt na złoto jako stabilne zabezpieczenie. Pracuję w branży złota od ponad dekady i dotąd nie widziałem tak silnych fundamentów wspierających wzrost cen jak obecnie – podsumował.

Srebrem i miedzią przemysł stoi

Srebro, choć często pozostaje w cieniu złota, dzięki swojemu znaczeniu przemysłowemu i wartości inwestycyjnej zyskuje coraz większe zainteresowanie na globalnych rynkach. W ostatnich miesiącach jego cena wzrosła do poziomów nienotowanych od 12 lat, co przyciągnęło uwagę inwestorów na całym świecie. Dawid Bąbol zwrócił uwagę, że wzrost wartości srebra ściśle wiąże się z sytuacją w Chinach – kraju będącym największym odbiorcą przemysłowym tego metalu.

– Srebro zyskuje na wartości nie tylko jako inwestycja, ale także dzięki szerokiemu zastosowaniu przemysłowemu. Chiny, rozwijające sektory takie jak fotowoltaika i produkcja pojazdów elektrycznych, mają kluczowy wpływ na wzrost zapotrzebowania na srebro – wyjaśnił zarządzający aktywami funduszy BETA ETF.

Michał Tekliński podkreślił, że rosnący popyt na srebro wynika również z zapotrzebowania innych, dynamicznie rozwijających się sektorów przemysłu, które tworzą solidne fundamenty dla wartości tego metalu.

– Srebro jest nieodzownym elementem w sektorach takich jak elektronika i nowoczesne technologie, a także w przemyśle zbrojeniowym, gdzie zapotrzebowanie jest trudne do oszacowania, lecz prawdopodobnie wysokie – zauważył Tekliński.

O wartości srebra w kontekście przemysłowym i spekulacyjnym wspomniał także Tomasz Prusek, przypominając o jego zmienności, która ujawniła się już w latach 80., kiedy bracia Hunt z Teksasu wywołali gwałtowny wzrost jego ceny. Dwaj amerykańscy magnaci naftowi, próbując zmonopolizować rynek, wykupili olbrzymie ilości srebra, co początkowo wywindowało cenę z poziomu 6 dolarów do niemal 50 dolarów za uncję.

– Współczesny rynek jest bardziej stabilny, lecz srebro wciąż wykazuje wysoką wartość użytkową. Szacuje się, że aż 50-60 proc. globalnego popytu na ten metal pochodzi z przemysłu. Jeśli dojdzie do odbicia na rynkach przemysłowych, srebro ma potencjał, by jeszcze bardziej zyskać na wartości – przekonywał publicysta.

W jego ocenie srebro, dzięki zastosowaniu w elektronice, energetyce i nowoczesnych technologiach, pozostaje kluczowym surowcem dla gospodarek inwestujących w rozwój technologiczny.

W przeciwieństwie do srebra, którego wartość napędzana jest zapotrzebowaniem nowoczesnych technologii, miedź pozostaje ściśle związana z podstawowymi przemysłami oraz infrastrukturą. Jej rynek pozostaje jednak równie zależny od kondycji gospodarki chińskiej, która odpowiada za niemal 60 proc. światowego popytu na miedź. Dawid Pachucki zauważył, że mimo stymulacyjnych działań chińskiego rządu wyniki gospodarki wciąż są poniżej oczekiwań, co negatywnie wpływa na ceny miedzi.

– Cały świat czeka na szczegóły impulsu fiskalnego ze strony Chin, bez którego ceny miedzi mogą pozostać na niskim poziomie. W dłuższym terminie rosnące zapotrzebowanie na miedź w Chinach stanowi kluczowy element stabilizujący rynek, ale sam chiński popyt może nie wystarczyć, aby podnieść ceny globalnie – wyjaśnił główny ekonomista PZU.

Dawid Bąbol zwrócił uwagę, że choć Chiny dominują na rynku miedzi, większość jej zużycia przeznaczają na własne potrzeby, co ogranicza ich wpływ na globalne ceny.

– Chiny zużywają więcej miedzi, niż produkują, przeznaczając całość na potrzeby wewnętrzne. Dlatego ożywienie na rynku miedzi w dużej mierze zależy od wzrostu popytu w Europie i USA – tłumaczył ekspert, dodając, że wybory prezydenckie w USA mogą zmienić sytuację, jeśli nowe władze zdecydują się na rozwój infrastruktury.

– Taka polityka może otworzyć kolejną drogę do wzrostu zapotrzebowania na miedź – przekonywał.

Ropa naftowa – narzędzie geopolityki

Być może ropa naftowa nie dorównuje blaskiem metalom szlachetnym, ale pozostaje jednym z kluczowych surowców współczesnej gospodarki. Pomimo eskalacji konfliktów na Bliskim Wschodzie i sankcji nałożonych na Rosję ceny ropy naftowej nie rosną, co dla wielu analityków jest zaskakujące. Dawid Pachucki tłumaczył stabilność cen ropy globalnym balansem między popytem a podażą oraz prognozowanym spowolnieniem gospodarczym.

– Prognozy wskazują, że w 2024 roku wzrost popytu na ropę może być niższy o 100 tys. baryłek dziennie, co przełoży się na stabilizację cen w okolicach 55 dolarów do 2030 roku – wyjaśnił ekspert, przytaczając analizy przewidujące długookresowe zmniejszenie zapotrzebowania na ropę.

Krzysztof Borowski zwrócił uwagę na specyfikę ropy jako surowca silnie uzależnionego od napięć geopolitycznych. Jego zdaniem kraje zachodnie, a szczególnie Stany Zjednoczone, mają interes w utrzymaniu cen ropy na niskim poziomie, aby ograniczyć przychody Rosji, z których finansowana jest wojna w Ukrainie.

– Niskie ceny ropy są jednym ze sposobów na ograniczenie finansowania rosyjskiej wojny – podkreślił profesor, wskazując na znaczenie gospodarki energetycznej w strategiach międzynarodowych.

Dawid Bąbol zwrócił uwagę, że rynek ropy jest obecnie silnie związany z geopolityką i interesami największych mocarstw.

– USA, jako główny producent ropy i gazu łupkowego, mogą utrzymywać ceny na niskim poziomie, co uderza w gospodarkę Rosji, mocno uzależnioną od eksportu surowców – powiedział ekspert. Dodał, że choć Chiny również są rywalem USA, Rosja pozostaje dla nich priorytetowym przeciwnikiem, dlatego w najbliższym czasie ceny ropy raczej pozostaną stabilne lub niskie.

– Chiny, jako największy importer ropy na świecie, korzystają na niskich cenach, co wspiera ich rozwój przemysłowy. Jeśli jednak napięcia między USA a Chinami się nasilą, wyższe ceny ropy mogą posłużyć do kontrolowania tempa ich wzrostu – dodał Dawid Bąbol.

Tłumaczył, że jeśli sytuacja w Rosji ustabilizuje się w ciągu najbliższych kilku lat, USA mogłyby zacząć podnosić ceny, korzystając ze swojej pozycji jako samowystarczalnego energetycznie kraju, i ograniczać w ten sposób rozwój Chin, podnosząc ceny ropy do przedziału 80-95 dolarów za baryłkę.

W długoterminowej perspektywie rynek ropy naftowej może jednak zmienić się znacząco z zupełnie innych powodów. Tomasz Prusek zwrócił uwagę na prognozy przewidujące spadek globalnego zapotrzebowania na ten surowiec w ciągu najbliższych dekad w związku z elektryfikacją transportu i rosnącą rolą odnawialnych źródeł energii.

– Postępująca elektryfikacja transportu i rozwój OZE mogą zredukować zapotrzebowanie na ropę już w latach 2040, a może nawet wcześniej – wskazał Tomasz Prusek, zastanawiając się, jak szybko sektor energetyczny dostosuje się do zmieniających się wymagań ekologicznych.

Przeszkodą na drodze do pełnej elektryfikacji transportu może być jednak ograniczona dostępność pierwiastków ziem rzadkich, niezbędnych do produkcji baterii, co może przywiązać nas do ropy na dłużej.

Debata zorganizowana przez Bankier.pl pokazała, że perspektywy kluczowych surowców są zróżnicowane. Eksperci zgodnie podkreślili, że przyszła wartość tych zasobów będzie kształtowana przez czynniki geopolityczne, politykę energetyczną oraz rozwój nowoczesnych technologii.

fot. Bankier.pl / 
Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
mkx
Jeśli o "świetnym interesie" mówi absolutnie każdy - znak, że należy z tego czegoś wyjść.
harrytracz
Cała seria artykułów o złocie a Goldenmark i Goldsaver partnerami hehe :)
A tak na serio czas na kruszce już był i ani mi się śni w tej chwili kupować. Kupowałem uncjówki 2020-2023 po różnych cenach i w różnych pakietach jako alternatywna dla PPK (kruszce u mnie są celem na emeryturę, bardzo długi horyzont inwestycyjny). Srebra
Cała seria artykułów o złocie a Goldenmark i Goldsaver partnerami hehe :)
A tak na serio czas na kruszce już był i ani mi się śni w tej chwili kupować. Kupowałem uncjówki 2020-2023 po różnych cenach i w różnych pakietach jako alternatywna dla PPK (kruszce u mnie są celem na emeryturę, bardzo długi horyzont inwestycyjny). Srebra kupować na pewno już nie będę bo mam za dużo tego żelastwa. Natomiast złoto, owszem, ale nie po tych cenach (licząc w USD). Ogólnie odejmując skumulowaną inflację jestem na + więc na pewno przy tym sposobie pozostanę.
sterl
Mega dotacje ( nielegalne ale obecne od wielu lat) do ropy i gazu głupowego w USA który przynosił biliony $ strat nie wystarczają, ceny rosną i to pomimo wciskania gazu Europie 5 razy drożej niż na własnym rynku.. ?
men24a
Zaczyna docierać do ciebie po ile sojusznik sprzedaje nam niezależny gaz i dlaczego firmy stąd uciekają ?
sterl
System kija i marchewki zaczyna się łamać, brakuje krajów do okradania pseudo sankcjami zmuszającymi do wyprzedaży i strat , coraz częściej są omijane, a straty zostają tam gdzie powstają sankcje i blokady.. tym bardziej że wszystko wisi na mega długach niemożliwych do spłacenia i nie ma komu wcisnąć tych długów..
men24a
Sankcjami najbardziej gra nasz sojusznik od którego coraz bardziej się uzależniamy. Jak to się skończy każdy mądry wie.
sterl
Wyższe ceny ropy zatrzymają rozwój Chin? To USA i Europa zaczną się cofać...

Powiązane: Forum Finansów Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki