Niemal 400 milionów złotych wynoszą oszacowane straty w uprawach rolnych, spowodowane przez wiosenne przymrozki i opady śniegu. Dane opracował resort rolnictwa i rozwoju wsi. Nie są to jednak szacunki ostateczne. Większość terenowych komisji jeszcze podlicza szkody w poszczególnych gminach.
Terenowe komisje powoływane przez wojewodów pracują od ponad miesiąca. W wyniku niekorzystnej pogody, straty stwierdzono dotychczas w niemal 22 tysiącach gospodarstw w Polsce. Ostateczne szacunki powinniśmy poznać jeszcze lipcu - zapowiada wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski. "Tak przewidujemy, że będzie to ten miesiąc. Być może druga, trzecia dekada, ale w tym miesiącu mamy poznać tę skalę dla całej Polski. Wówczas, sprawdzimy, jaką kwotą dysponujemy i jak możemy wesprzeć rolników" - tłumaczy.
W tej chwili poszkodowani rolnicy mogą wnioskować o umorzenie opłaty składki ubezpieczeniowej w KRUS, opłat za dzierżawę gruntu czy podatku rolnego - przypomina Babalski. Resort ma też podjąć decyzję o wsparciu finansowym: "Do wypłaty odszkodowań możemy przystąpić wtedy, kiedy będziemy znali skalę strat. To, że opozycja narzeka to nie znaczy, że ministerstwo nie pracuje. Wręcz przeciwnie, pracujemy intensywnie. W tym miesiącu chcemy znać wszystkie dane, podjąć decyzję i przystąpić do uruchomienia wsparcia" - wyjaśnia Babalski.
Powierzchnię upraw objętych stratami oszacowano dotychczas na ponad 89,5 tysiąca hektarów.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) / Michał Fedusio /kry





























































