Prawie 2,5 miliona młodych osób w całym kraju skorzystało z ogłoszonego trzy lata temu absolwenckiego programu „Pierwsza praca” – poinformował resort gospodarki.
Spośród nich stałe zatrudnienie znalazło niecałe 200 tys., z tego na Dolnym Śląsku – ok. 10 tys. – Większość trafiła do małych firm usługowych i handlowych – mówi Jacek Nowak z Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Na realizację programu na Dolnym Śląsku każdego roku płynęło ponad 30 milionów złotych z Funduszu Pracy. – Na młodych ludzi idzie jedna czwarta wszystkich środków, które przeznaczamy na aktywizację bezrobotnych. To i tak bardzo mało w porównaniu do innych krajów Unii – twierdzi Jacek Nowak.
Pracodawcy, którzy zdecydowali się zatrudnić absolwenta, otrzymywali pieniądze z urzędu pracy. Jednak większość po stażu pozbywała się młodych. – Drobni przedsiębiorcy działają na granicy rentowności, zniechęcają ich bardzo wysokie koszty pracy – uważa Henryk Miecznikowski z Konfederacji Pracodawców Polskich. Według niego efekty byłyby lepsze, gdyby obniżyć koszty pracy. Tymczasem Sejm uchwalił podwyżkę płacy minimalnej. Resort gospodarki rusza teraz z kolejnym programem. „Pierwszy biznes” ma zachęcić młodych ludzi do zakładania własnych firm.
Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
(LUK)































































