REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Stałe zatrudnienie bije rekordy, mimo wirusa i kryzysu

2021-10-07 06:41
publikacja
2021-10-07 06:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Mimo wirusa i kryzysu w okresie pandemii wzrosła liczba pracujących na czas nieokreślony, a jednocześnie ubyło osób z mniej stabilnymi, czasowymi umowami - pisze w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna".

Stałe zatrudnienie bije rekordy, mimo wirusa i kryzysu
Stałe zatrudnienie bije rekordy, mimo wirusa i kryzysu
fot. Monkey Business Images / / Shutterstock

Według gazety, w porównaniu z okresem sprzed epidemii, przybyło ponad 800 tys. pracujących bezterminowo. "Ta tendencja jest jeszcze bardziej widoczna przy prześledzeniu udziału zatrudnionych czasowo w ogólnej liczbie pracowników najemnych. W IV kw. 2019 r. stanowili oni 20,7 proc. pracujących, a w IV kw. 2017 r. ? 25,5 proc. Z kolei w II kw. 2021 r. ich udział wyniósł już tylko 15,5 proc." - podaje dziennik, powołując się na dane GUS.

Dodaje, że podobny trend wynika z danych Eurostatu. "Polska przestała być niechlubnym liderem zatrudnienia czasowego. Jeszcze w 2016 r. na podstawie takich umów pracowało 21,6 proc. Polaków (1. miejsce w UE; średnia unijna wynosiła wówczas 12,2 proc.). W 2020 r. wskaźnik ten wyniósł już tylko 14,4 proc. (wciąż wysokie 3. miejsce, ale przy znacznie mniejszej różnicy do średniej UE wynoszącej 10,5 proc.)" - pisze "GDP".

Dlaczego to ważne? Pracujący na czas nieokreślony nie muszą obawiać się, że ich kontrakt nie zostanie przedłużony. Plusem dla zatrudnionych jest też m.in. konieczność uzasadniania wypowiedzenia ich umowy oraz obowiązek konsultacji zwolnienia ze związkiem zawodowym - podkreśla gazeta.

Według niej wzrosty zatrudnienia są widoczne w branżach, które nie odnotowywały strat w okresie pandemii. Chodzi np. o handel internetowy, sektor IT, marketing.

Wakacje na giełdzie

"Przy dość dobrej koniunkturze gospodarczej po okresie recesji firmy chcą stabilizować zatrudnienie. Wzrost liczby zarobkujących bezterminowo uwidacznia znaczący wpływ kryzysu demograficznego na ucywilizowanie rynku pracy. Brak chętnych do podjęcia angażu wpłynął na postawy firm. Zdają sobie sprawę, że jeśli teraz nie ustabilizują zatrudnienia, to w przyszłości będą mieć jeszcze większy problem, bo zapaść demograficzna się pogłębia" ? tłumaczy cytowany przez "DGP" prof. Jacek Męcina z Uniwersytetu Warszawskiego, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. (PAP)

krz/ lena/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jeden błąd Nvidii i wszystko może się zawalić. "To naprawdę przerażające"
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
mrbeast
Dlaczego w tym chorym kraju koszt zatrudnienia pracownika za marne 3400 zł netto, które on otrzymuje na rękę i klepie biedę, kosztuje mnie 5800 zł? Czemu ZUS i polityk nas okrada?
jas2
"Czemu ZUS i polityk nas okrada?"

Służbę zdrowia należy doinwestować, szkoły mają być lepsze, emerytury powinny być wyższe, 500+ trzeba zrewaloryzować do 1000+, ale dlaczego ja mam płacić podatek i ZUS?
Niech mój sąsiad płaci!
sce odpowiada jas2
Nie o to chodzi. Prywatny przedsiębiorca byłby w stanie naprawić sporo rzeczy ze znacznie mniejszym budżetem. Rządzący od lat zwiększają podatki i zadłużenie a służba zdrowia, szkoły i wszystko w tym kraju jakoś się nie poprawia. Przybywa za to urzędników i pociotków w spółkach Skarbu Państwa oraz firmach powiązanych z samorządami Nie o to chodzi. Prywatny przedsiębiorca byłby w stanie naprawić sporo rzeczy ze znacznie mniejszym budżetem. Rządzący od lat zwiększają podatki i zadłużenie a służba zdrowia, szkoły i wszystko w tym kraju jakoś się nie poprawia. Przybywa za to urzędników i pociotków w spółkach Skarbu Państwa oraz firmach powiązanych z samorządami na szczeblu lokalnym.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki