Wyniki finansowe Stadionu Narodowego są powyżej przewidywań. Jeszcze daleko do sukcesu, ale zarządca obiektu oraz minister sportu Joanna Mucha przekonują, że do wyjścia na zero już blisko. Czy Stadion Narodowy kiedykolwiek będzie na siebie zarabiać?
– Wyniki Stadionu Narodowego są o 5,5 mln zł lepsze, niż przewidywano. Przychody były wyższe o 3,1 mln zł, a koszty niższe o 2,5 mln zł. Pozytywny wynik operacyjny pojawi się dopiero w 2015 roku. Chcemy być w piątce najlepszych stadionów w Europie. To jest realne – przekonuje Marcin Herra, prezes PL.2012. – Mamy zasadę, że jak już zaskoczyć, to pozytywnie – dodaje.
– W moim przekonaniu, a powtarzam to od wielu miesięcy, już w przyszłym roku jest możliwe, żebyśmy znaleźli się gdzieś w okolicy zera. Natomiast wydaje mi się niezwykle prawdopodobne, że w 2015 roku to będzie już plus – przekonywała minister Joanna Mucha w trakcie konferencji na Stadionie Narodowym.
Kto będzie sponsorem Stadionu Narodowego?
– Dalej nie rozstrzygnięto sprawy sponsora tytularnego. Kilka koncepcji jest przedmiotem negocjacji. Można zmienić nazwę, można dodać nazwę firmy – przekonuje zarządca SN. Niewykluczone, że będzie to stadion imienia znanej postaci ze świata sportu. Niedawno pojawiła się informacja, że miałaby to być popularna sieć dyskontów, ale okazało się to plotką.
– Takie osoby jak trener Górski powinny mieć tego typu pomnik – stwierdziła minister sportu na pytanie o uhonorowanie Kazimierza Górskiego pomnikiem na terenie Stadionu Narodowego. – To będzie pozytywnie wpływać na stadion. Szukamy sponsora tytularnego. Jestem przekonana, że dodanie imienia Kazimierza Górskiego do nazwy stadionu będzie korzystne nawet po wyborze sponsora tytularnego – dodaje Mucha.

Stadion Narodowy. Stadion Kontrowersji
Stadion Narodowy, zbudowany kosztem ok. 2 mld zł, jest jednym z najsilniej rozpalających wyobraźnie Polaków miejscem w kraju. Nie obyło się bez wpadek i kontrowersji. Jedną z nich jest sprawa Rafała Kaplera, który nie otrzymał zgody od resortu sportu na wypłatę ponad 500 tys. zł premii na wypadek jego wcześniejszego odejścia. Sąd jednak przyznał rację byłemu prezesowi.
– Premia dla Rafała Kaplera to decyzja spółki NCS, która zostanie zakomunikowana w najbliższym czasie – odpowiadała Joanna Mucha.
Kolejną wpadką był koncert Madonny, zorganizowany z pieniędzy publicznych kosztem 6 mln zł. Występ artystki wzbudził wiele kontrowersji i nie spotkał się z tak wielkim zainteresowaniem, na jakie liczył zarządca Stadionu Narodowego. A już na pewno celem nie były batalie sądowe i dochodzenie CBA. – Jeszcze nie dostałam wezwania do prokuratury – skończyła Joanna Mucha.
Aleksandra Jaros




























































