REKLAMA
WYPOWIEDZ SIĘ

PSL uruchamia stronę internetową z „licznikiem wstydu Piesiewicza”

2026-09-02 13:05
publikacja
2026-09-02 13:05
Dodaj Bankier.pl w Google

PSL domaga się dymisji Radosława Piesiewicza z funkcji prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Żądamy tej dymisji w imieniu polskich sportowców, w imieniu Polek i Polaków, którzy chcą dobrego imienia Polski - oświadczył polityk PSL, minister energii Miłosz Motyka.

PSL uruchamia stronę internetową z „licznikiem wstydu Piesiewicza”
PSL uruchamia stronę internetową z „licznikiem wstydu Piesiewicza”
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Dymisja i licznik wstydu

Podczas środowej konferencji prasowej w Sejmie Motyka ocenił, że „dzisiaj polski sport jest brukany tym, że szefem Polskiego Komitetu Olimpijskiego jest człowiek z bardzo poważnymi zarzutami”. Wyraził przekonanie, że Radosław Piesiewicz nie tylko powinien zrzec się funkcji, ale także nigdy nie powinien jej pełnić.

- Żądamy tej dymisji w imieniu polskich sportowców, w imieniu Polek i Polaków, którzy chcą dobrego imienia Polski. Żądamy tej dymisji, bo instytucje międzynarodowe, jak Międzynarodowy Komitet Olimpijski, ale także wszyscy sportowcy czują się zażenowani i zbrukani tym, że ktoś taki jak pan Piesiewicz pełni funkcję szefa PKOl-u - powiedział Motyka.

Uczestniczący w konferencji poseł PSL Ireneusz Raś nawiązując do sprawy giełdy kryptowalut Zondacrypto powiedział, że w sytuacji nagłej potrzeby uregulowania rynku kryptowalut w Polsce Piesiewicz „wykorzystał wizerunek polskich mistrzów do budowania autorytetu i wiarygodności tej piramidy finansowej”. Dodał, że sprawa Zondycrypto pociągnęła za sobą tysiące tragedii rodzinnych.

Raś zaapelował do - jak to ujął - „promotorów Piesiewicza”, aby przyznali się do błędu i do wsparcia nieodpowiedniej osoby.

Politycy PSL poinformowali ponadto, że PSL uruchamia stronę internetową z „licznikiem wstydu Piesiewicza”, który odlicza czas od momentu jego zatrzymania.

Scammingout

Afera Zondacrypto

O tym, że Zondacrypto została sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego, opinia publiczna dowiedziała się 22 października 2025 roku. Ogłosili to na zorganizowanej w Monako wspólnej konferencji prasowej szef Zondacrypto Przemysław Kral oraz prezes PKOl. Podkreślali wówczas, że premie za medale zbliżających się zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo będą podwojone w porównaniu ze stawkami z 2024 roku, wszystkie wypłacone w połowie w gotówce i w połowie w tokenach, czyli w odpowiedniku cyfrowym walut tradycyjnych. Umowa miała obowiązywać do igrzysk w Los Angeles w 2028 roku.

W kwietniu tego roku Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.

W ubiegłym tygodniu Piesiewicz został zatrzymany w prowadzonym od kwietnia przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach postępowaniu dotyczącym Zondacrypto. Postępowanie prowadzone jest pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Prezes PKOl usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością.

Piesiewicz - zgadza się na używanie pełnego nazwiska - nie przyznaje się do winy. Na wniosek prokuratury sąd zgodził się na aresztowanie szefa PKOl na trzy miesiące.

Piesiewicz kieruje PKOl od kwietnia 2023, a kadencja obecnych władz trwa do wiosny przyszłego roku. (PAP)

iwo/ mok/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (4)

dodaj komentarz
dager67
A strona wstydu Kacprzyka ruszyła?
samsza
Przesłuchiwani przed komisją śledczą były dyrektor departamentu w MG Jarosław Mąka oraz wicepremier Waldemar Pawlak zgodnie zeznali, że urzędnicy działali ściśle według przepisów administracyjnych. Komisja śledcza potwierdziła, że głównym problemem w tym konkretnym wątku była konstrukcja ustawy o domach składowych, która pozwalała Przesłuchiwani przed komisją śledczą były dyrektor departamentu w MG Jarosław Mąka oraz wicepremier Waldemar Pawlak zgodnie zeznali, że urzędnicy działali ściśle według przepisów administracyjnych. Komisja śledcza potwierdziła, że głównym problemem w tym konkretnym wątku była konstrukcja ustawy o domach składowych, która pozwalała przestępcom na rejestrację działalności wyłącznie na podstawie deklaracji „na słowo”, przed przeprowadzeniem realnej kontroli.
Pod koniec 2009 roku spółka Amber Gold złożyła wniosek o wpis do rejestru przedsiębiorstw składowych. Ówczesne prawo zmuszało urzędników do dokonania wpisu, jeżeli wniosek spełniał wymogi formalne, a przedsiębiorca złożył pisemne oświadczenie (pod rygorem odpowiedzialności karnej), że spełnia wszystkie warunki ustawowe (w tym o niekaralności). Urząd w momencie wpisu nie miał obowiązku ani możliwości natychmiastowej weryfikacji prawdziwości tego oświadczenia w Krajowym Rejestrze Karnym (KRK).
Sprawa wyszła na jaw podczas rutynowej weryfikacji i kontroli. Gdy Ministerstwo Gospodarki uzyskało z KRK oficjalne potwierdzenie o przeszłości kryminalnej Plichty, 21 czerwca 2010 roku wydało zakaz prowadzenia działalności składowej i niezwłocznie wykreśliło Amber Gold z rejestru.

Pół roku trwało sprawdzanie, nie trzeba liczyć czy licznika.
f_kruggeri
A tę stronę wzorują na projekcie dla siebie, dotąd nieupublicznionym?
wnr
a może by tak uruchomić licznik z kosztem obsługi długu narodowego (wyskalowany w mld), a samym długu już nie wspominająć

Powiązane: Zondacrypto - afera giełdy kryptowalut

Ważne linki