REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sprzedaż odbiła się czkawką. Dow Jones odbił się od 30 000 punktów

2020-11-17 22:05
publikacja
2020-11-17 22:05

Średniej przemysłowej Dow Jonesa  nie udało się sforsować linii 30 000 punktów. Sentyment na Wall Street pogorszyły dane o sprzedaży detalicznej oraz wciąż wysoka liczba wykrywanych oficjalnie przypadków Covid-19 w Stanach Zjednoczonych.

Sprzedaż odbiła się czkawką. Dow Jones odbił się od 30 000 punktów
Sprzedaż odbiła się czkawką. Dow Jones odbił się od 30 000 punktów
fot. Javen / / Shutterstock

Wyniki wtorkowej sesji należy umieścić w kontekście poniedziałkowych wzrostów. Po informacji o potencjalnej drugiej szczepionce przeciw Covid-19 Dow Jones oraz S&P500 ustanowiły nowe rekordowe kursy zamknięcia. Wtorkowy handel rozpoczynaliśmy więc na bardzo wysokich poziomach i przy mocno rozbudzonych oczekiwaniach inwestorów.

Dobre nastroje zostały schłodzone jeszcze przed rozpoczęciem sesji w Nowym Jorku. Rozczarowały statystyki amerykańskiej sprzedaży detalicznej, która w październiku wzrosła tylko o 0,3% mdm wobec oczekiwanego wzrostu o 0,5% mdm. Co więcej, w dół zrewidowano dane za wrzesień (z 1,9% mdm na 1,6% mdm). Był to najsłabszy wzrost sprzedaży detalicznej w USA od kwietniowego załamania.

To sygnał, że proces odbudowy popytu konsumpcyjnego w największej gospodarce świata mógł ulec zakończeniu wraz z wyczerpywaniem się pieniędzy wykreowanych w ramach wiosennego pakietu fiskalnego. Dzięki niemu Amerykanie otrzymali jednorazowo po 1200 USD per capita (i po 500 USD na każde dziecko) oraz hojne zasiłki dla bezrobotnych (dodatkowe 600 USD tygodniowo wypłacane do końca lipca).

Wakacje na giełdzie

Słabsze dane o sprzedaży detalicznej sprawiły, że nowojorskie indeksy zaczęły sesję pod kreską. Jednakże później rozpoczęło się tradycyjne już odrabianie strat w ramach strategii BTFD (kupowania nawet najmniejszego dołka). Finalnie Dow Jones stracił 0,56% i zakończył dzień na poziomie 29 783,95 pkt. S&P500 utraciwszy 0,48% osiągnął wartość 3 609,57 pkt. Nasdaq Composite odnotował spadek o 0,21%, do 11 899,34 pkt.

- Obserwowaliśmy dziś realizację zysków po znaczących wzrostach i dostaliśmy mieszane dane makro. Rynek wykonał krok wstecz, ale w trakcie dnia odbiliśmy się od dna. Nie ma tu niczego, co sugerowałoby, że osiągnęliśmy szczyt tej „szczepionkowej hossy” – tak wtorkową sesję skomentował Peter Cardillo, główny ekonomista nowojorskiego Spartan Capital Securities cytowany przez agencję Reuters.

Za pretekst do delikatnej przeceny akcji mogły posłużyć też statystyki koronawirusowe, na które do niedawna mało kto na Wall Street zwracał uwagę. Po tym, jak 13 listopada dzienna liczba stwierdzonych przypadków Covid-19 osiągnęła rekordowy poziom 177,2 tys., w poniedziałek parametr ten obniżył się do ok. 160 tys. Wciąż są to jednak wartości przeszło dwukrotnie wyższe (ale też przy znacznie wyższej liczbie przeprowadzanych testów) niż w  lipcu i potencjalnie mogą grozić stanowymi lockdawnami, utrudniającymi lub wręcz hamującymi ożywienie gospodarcze.

Równocześnie na Wall Street właśnie dobiega końca jeden z najbardziej sensacyjnych sezonów wynikowych we współczesnej historii. Wyniki za III kwartał opublikowało już ok. 95% spółek z indeksu S&P500. Okazało się, że spadek zysków przypadających na ten indeks (EPS) był  trzykrotnie mniejszy od szacunków analityków.

We wtorek inwestorów pozytywnie zaskoczyły rezultaty dwóch wielkich sieci handlowych. Mimo przebicia rynkowego konsensu akcje Walmartu potaniały o 2%. Za to notowania Kohl's poszły w górę o ponad 11% po tym, jak firma nieoczekiwania pokazała zysk i zaprezentowała solidną prognozę na IV kwartał.

Osobna historia działa się na papierach Tesli, których notowania zwyżkowały o przeszło 8%. Po poniedziałkowej sesji ogłoszono, że spółka Elona Muska wejdzie w skład indeksu S&P500.  Akcje producenta aut z napędem elektrycznym zyskały, ponieważ dzięki włączeniu ich do S&P500 pojawi się na nie dodatkowy popyt m.in. ze strony licznych funduszy starających się odzwierciedlić główny amerykański indeks.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki