Specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff, ma udać się w tym tygodniu do Norwegii na kolejną rundę negocjacji dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie — poinformował w poniedziałek Reuters. W spotkaniu mają uczestniczyć prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, przedstawiciele krajów grupy E4, do której należy Polska, oraz UE i NATO.


Reuters powołał się na trzy osoby zaznajomione ze sprawą. Dwie z nich spodziewają się, że w spotkaniach weźmie udział prezydent Zełenski. Inna osoba zaznajomiona ze sprawą przekazała, że zięć Trumpa, Jared Kushner, który miał uczestniczyć w rozmowach, zachorował i weźmie w nich udział zdalnie.
W rozmowach w Oslo mają uczestniczyć Zełenski, premier Norwegii Jonas Gahr Stoere, przedstawiciele grupy E4, w skład której wchodzą Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Polska, a także reprezentanci Unii Europejskiej i NATO.
Witkoff ma również udać się do Rosji, gdzie spotka się z Władimirem Putinem — poinformowały dwa źródła. Rozmowy ze stroną rosyjską mają dotyczyć szeregu kwestii związanych z Ukrainą, a także uwolnienia obywatela USA Stephena Hubbarda, który został osadzony w rosyjskim więzieniu w 2022 roku - podał Reuters.
Rozmówcy agencji zaznaczyli, że harmonogram ma charakter wstępny i może ulec zmianie.

Wcześniej w poniedziałek Zełenski powiedział, że ukraińscy i amerykańscy negocjatorzy mogą spotkać się w Norwegii w najbliższych dniach.
Biały Dom nie odpowiedział dotychczas na prośbę o komentarz.
Ostatnie spotkanie ukraińskiej delegacji z amerykańskimi negocjatorami odbyło się 9 października w Miami. Po zakończonych przedwcześnie rozmowach doszło do pogorszenia wzajemnych relacjach i serii krytycznych wypowiedzi Trumpa i Zełenskiego.
Amerykański przywódca ogłosił, że rozmawiał z Putinem, po czym m.in. złagodził sankcje na rosyjskie paliwa. Trump kilkakrotnie zarzucił też Zełenskiemu, że nie chce zakończyć wojny i nie powinien już prowadzić negocjacji pokojowych, a w Ukrainie powinny odbyć się wybory.
Zełenski oświadczył m.in., że USA podjęły działania mające skłonić Kijów do kapitulacji. Kilkakrotnie wyliczał listę działań Waszyngtonu nieprzyjaznych Ukrainie, w tym m.in. opóźnienia w dostawach amerykańskich rakiet w ramach finansowanego głównie przez państwa europejskie programu PURL, ograniczenie dostępu do danych wywiadowczych czy sieci łączności satelitarnej Starlink.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/wr/




























































