Organizowanie szczytu ws. przyszłości Ukrainy bez obecności Ukrainy i UE jest skandalem — podkreślił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Komentując uchylenie przez USA stosowania niektórych sankcji przeciwko Rosji, zwrócił się do prezydenta i polityków PiS, że „nie muszą klęczeć przed Donaldem Trumpem”.


Według dziennika „Wall Street Journal” Prezydent Rosji Władimir Putin zaproponował, aby on, prezydent USA Donald Trump i chiński przywódca Xi Jinping spotkali się w listopadzie, żeby wynegocjować zakończenie czteroletniego konfliktu z Ukrainą, co sprzyjałoby Moskwie.
Marszałek Sejmu, odnosząc się do tej sprawy podczas wtorkowej konferencji przed rozpoczęciem posiedzenia Sejmu, powiedział, że jego zdaniem „robienie spotkania w takim gronie jest skandalem”. - Nie wzięcie i nie zaproszenie do tego spotkania przedstawicieli Ukrainy, przede wszystkim, oraz Unii Europejskiej uważam, że jest skandalem — podkreślił.
Jak dodał, protestuję, by „nazywać (to spotkanie — PAP) »drugą Jałtą«, bo w Jałcie, jak pamiętacie, nie było Hitlera”. - Hitler był bandytą, mordercą i człowiekiem, który wymordował ludzi, a w tej tzw. drugiej Jałcie jest zaproszony Putin, więc jest dosyć znaczna różnica między jedną Jałtą a drugą potencjalną Jałtą — zaznaczył Czarzasty.
Przekazał, że zwraca się w tej sprawie też do prezydenta Karola Nawrockiego. - Niech pan się nie boi. Niech pan godnie reprezentuje naród polski w tej sprawie i niech pan zajmie w tej sprawie stanowisko, bo jak na razie brak tego stanowiska stawia nas w bardzo niezręcznej sytuacji, nas Polaków — oświadczył.

Prezydent USA pytany w poniedziałek, czy spotkałby się z prezydentami Rosji i Chin, aby omówić zakończenie wojny bez udziału prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, odparł, że „spotkałbym się z nimi, jeśli tylko mógłbym w jakikolwiek sposób przyczynić się do zakończenia wojny — niezależnie od tego, czy ktoś jeszcze byłby obecny”. Powiedział też, że „być może nadszedł czas, aby Zełenski pozwolił komuś innemu prowadzić negocjacje”.
Czarzasty podczas wtorkowej konferencji odniósł się też do — jak określił — skandalicznej decyzji dotyczącej możliwości zniesienia sankcji i sprzedaży paliwa z Rosji. W piątek Trump uchylił stosowanie niektórych sankcji i ceł wobec Rosji, które wynikały z tzw. ustawy Lindseya Grahama, uchwalonej przez Kongres i podpisanej we wrześniu przez prezydenta USA; powołał się przy tym na interes narodowy Stanów Zjednoczonych.
Zdaniem marszałka Sejmu ta decyzja „to pomoc Putinowi, który jest bandytą i mordercą” i „pomoc reżimowi, który zabija ludzi w Ukrainie i zajmuje terytoria ukraińskie”.
Czarzasty zaapelował w tej sprawie do prezydenta Polski i środowisk PiS, mówiąc: „Nie bójcie się. Nie musicie klęczeć przed Trumpem. Powiedzcie, co o tym myślicie”. Dodał, że on sam ewidentnie potępia tę sytuację.
- Brak paliwa oraz ceny paliwa są spowodowane interwencją Stanów Zjednoczonych w Iranie i problemem w cieśninie Ormuz, a nie tym, że według niektórych Zełenski napadł Rosję — podkreślił polityk.
Ustawa nazwana imieniem zmarłego senatora Grahama skodyfikowała istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęcała prezydenta USA do nałożenia kolejnych, m.in. na flotę cieni składającą się z przestarzałych statków, które Rosja używa do eksportu swojej ropy i gazu z obejściem zachodnich sankcji.
Rozwiązanie to pozwalało również na nałożenie 100-procentowych ceł na towary wwożone do USA z pięciu największych importerów rosyjskiej ropy i gazu. Co więcej, ustawa regulowała kwestię nakładania 500-procentowych ceł na towary sprowadzane do USA z samej Rosji.
Dokument rozszerzał też sankcje wobec Iranu.
Decyzja Trumpa zapadła tydzień po ogłoszeniu przez niego 9 października umowy z Rosją na dostawę 300 tys. ton rosyjskiego oleju napędowego na rynek USA i do innych krajów. Zakłada ona zwiększenie eksportu tego paliwa do 500 tys. ton w listopadzie oraz dwukrotnie większej ilości w kolejnych miesiącach.
Umowa ta oznacza zniesienie części sankcji na eksport rosyjskiego oleju napędowego i wywołała ostrą krytykę ze strony obu amerykańskich partii, Ukrainy oraz wszystkich członków UE podczas szczytu, który odbył się w tym tygodniu w Brukseli. (PAP)
jj/ iwo/ ugw/































































