Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył w niedzielę, że Iran podtrzymuje propozycję otwarcia cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni, jeśli USA zaakceptują warunki Teheranu - podał Reuters. Tymczasem minister obrony Mehrdad Achlaghi zagroził USA dotkliwym odwetem w razie kolejnych ataków.


Aragczi, przebywający w Bagdadzie na spotkaniu Organizacji Współpracy Islamskiej, przypomniał, że Iran przedstawił Stanom Zjednoczonym propozycję odblokowania cieśniny w połowie września, po załamaniu się tymczasowego zawieszenia broni. Waszyngton przekazał swoje uwagi, które – jak zapewnił minister – są obecnie analizowane przez Teheran.
- Nasza propozycja jest nadal aktualna i jeśli po stronie amerykańskiej byłaby choć odrobina uczciwości, której nie ma, droga do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz byłaby oczywista - powiedział Aragczi, cytowany przez agencję Reutera.
Wśród siedmiu warunków stawianych przez Iran znajdują się m.in. zniesienie amerykańskiej blokady irańskich portów, wycofanie sankcji USA na eksport irańskiej ropy oraz zakończenie działań zbrojnych na wszystkich frontach w regionie. Według Aragcziego, jeśli Waszyngton zaakceptuje te żądania, cieśnina mogłaby zostać otwarta w ciągu sześciu dni.
Jednym z głównych punktów spornych pozostaje irański program nuklearny. USA domagają się, by rozmowy od początku obejmowały tę kwestię. Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance oświadczył na początku października, że Iran musi znacząco ograniczyć możliwości wzbogacania uranu. Teheran nalega natomiast, by negocjacje koncentrowały się początkowo na otwarciu cieśniny Ormuz i przywróceniu bezpieczeństwa żeglugi.

W niedzielę nowy minister obrony Iranu Mehrdad Achlaghi, zatwierdzony tego dnia przez parlament, ostrzegł Stany Zjednoczone przed kolejnymi atakami na jego kraj. - Z pewnością nie odważą się nas zaatakować. Jeśli jednak to zrobią, zarówno one, jak i cały region poniosą ogromne straty - powiedział, cytowany przez AFP.
68-letni Achlaghi, objęty sankcjami ONZ w związku z irańskim programem nuklearnym i rakietowym, zastąpił generała Aziza Nasirzadeha, który zginął 28 lutego, pierwszego dnia wojny na Bliskim Wschodzie, w amerykańsko-izraelskich nalotach na Iran.
Przed wybuchem wojny przez cieśninę Ormuz przepływało około jednej piątej światowego handlu ropą naftową i skroplonym gazem ziemnym (LNG). Jej zamknięcie stało się jednym z głównych punktów spornych w trwającym od ośmiu miesięcy konflikcie między Iranem a USA. (PAP)
mgp/ ap/































































