300 domów na 12 hektarach w samym centrum to dla Archidiecezji Poznańskiej "grunty orne z kilka obiektami i altanami". Do takiego opisu Osiedla Maltańskiego dotarli dziennikarze "Gazety Wyborczej". M.in. na podstawie tej charakterystyki Watykan wydał zgodę na sprzedanie nieruchomości deweloperowi.


Nieruchomość to grunty orne z kilkoma obiektami i altanami, które powstały nielegalnie i są przeznaczone do rozbiórki - tak było napisane w uwierzytelnionym dokumencie z 2019 roku, cytowanego przez "Gazetę Wyborczą", na mocy którego Archidiecezja Poznańska mogła sprzedać za 421 mln zł teren Osiedla Maltańskiego (czyli ok. 518 mln z podatkiem VAT, co stanowiło rekord na poznańskim rynku nieruchomości). Kupiła je spółka JHM Development.
Watykan dał zgodę na podstawie zmanipulowanego opisu?
Opisanie w ten sposób terenu Stolicy Apostolskiej wydaje się co najmniej dziwne, ponieważ polski kościół wiedział o 288 działkach wytyczonych na tym terenie oraz powstałych na nich zabudowaniach, chociażby z umów dzierżawy, za które mieszkańcy regularnie płacili. Podobne dokumenty przekazywała archidiecezja urzędowi miejskiemu w Poznaniu.
Czego więc zabrakło w dokumentach przesłanych do Watykanu? Dokładnie nie wiadomo, ponieważ archidiecezja nie zgadza się na ich upublicznienie. W komunikacie zaznacza jednak, że nie użyto sformułowania "o kilku obiektach i altanach". Te słowa miały pochodzić z operatu szacunkowego nieruchomości. Dodatkowo tłumaczenie, do którego dotarli dziennikarze, miało być nieautentyczne.
Komornik, policja i pół miliarda złotych w tle
Co więcej, administracja papieska postawiła jasny warunek: kościół ma zagwarantować mieszkańców możliwość przeniesienia się do innych, odpowiednio wskazanych miejsc. Kościół podczas spotkań z mieszańcami zapewniał, że

nie ma mowy, żebyśmy sprzedali działki razem z ludźmi.
Zgodnie z danymi podanymi przez "Gazetę Wyborczą" porozumienie o wyprowadzce podpisało 198 rodzin, 48 przeniosło się do mieszkań komunalnych, a pozostałym oferowane są m.in. lokale należące do kościoła lub pieniądze.
Po roku od transakcji rozpoczęły się eksmisje. W sierpniu i wrześniu 2026 roku komornik, który przyjechał na miejsce wraz z policjantami, przeprowadzał przymusowe wyprowadzki.
opr. aw






























































