Słoneczne dni powoli odchodzą w zapomnienie i wypiera je deszczowa jesień. To, co dla większości Polaków jest raczej przygnębiające, niewątpliwie cieszy akcjonariuszy spółek sprzedających odzież i obuwie.



Ostatnie wyniki detalistów z branży obuwniczej i odzieżowej nie zachwyciły. Najbardziej dobitnym przykładem potwierdzającym tę tezę jest CCC, które w ubiegłym miesiącu wypracowało przychód o niemal 15% mniejszy niż we wrześniu 2013. Spadki sprzedaży bądź mniejsze tempo jej wzrostu odnotowały jednak również takie spółki jak LPP, Gino Rossi czy Redan. Słabszą koniunkturę w branży tłumaczono wtedy… pogodą.
Zależność tę potwierdza Marta Chlewicka, rzecznik prasowy LPP. Według Chlewickiej, dla detalistów z branży odzieżowej i obuwniczej warunki atmosferyczne mają duże znaczenie.
- Zjawisko to szczególnie widoczne jest w okresach zmiany sezonów, czyli wiosną (w marcu i kwietniu) oraz jesienią (we wrześniu i październiku). Późne ocieplenie wiosną czy późne ochłodzenie jesienią sprawiają, że klienci nie spieszą się z dokonywaniem zakupów odzieży – zaznacza Chlewicka.
Z kolei Hanna Kędziora z Trigon DM zauważa, że istotny dla poziomu sprzedaży jest również fakt, iż ciepła i pogodna jesień negatywnie wpływa na liczbę odwiedzin w centrach handlowych, a tym samym w sklepach dystrybuujących odzież i obuwie. Mniejsza liczba odwiedzających to niższa sprzedaż.
Detaliści potrzebują ochłodzenia
Sytuacja z poprzedniego miesiąca może się jednak powtórzyć również i w obecnym. Chlewicka uważa, że jeśli do końca października utrzyma się dobra pogoda, wówczas sprzedaż detalistów będzie, podobnie jak miało to miejsce we wrześniu, po prostu słaba. Z tego punktu widzenia zbliżająca się zmiana aury dla firm pokroju LPP i CCC może okazać się zbawienna.
Nadzieję tę podziela Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redan SA. - Jest zdecydowanie za wcześnie, żeby szacować wyniki sprzedażowe za październik – zaznacza Kruszyński - pozostało jeszcze sporo dni handlowych w tym miesiącu. Zapowiadane znaczące ochłodzenie, jakie ma nastąpić w najbliższym czasie, może być z pewnością bardzo silnym impulsem, który zachęci klientów do kupowania odzieży.
Sezon jeszcze nie jest stracony

Trzeba też pamiętać, że wrzesień i październik to dopiero początek właściwego sezonu. Według Kędziory wpływ jesieni na wyniki całego sezonu nie jest aż tak oczywisty. Kędziora uważa, że słabe wyniki wrześniowo-październikowe nie muszą wcale oznaczać słabych wyników całego sezonu jesień-zima. W momencie gdy przyjdzie ochłodzenie, nie można będzie odkładać na później decyzji o zakupie cieplejszej kurtki czy butów.
Handel odzieżą ma sezonowy charakter, a intensyfikacja sprzedaży następuje w okresie zmian pór roku - dodaje Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redan SA. - Decydujące znaczenie ma jednak rzeczywista zmiana pogody. Dlatego jesteśmy jeszcze wciąż przed szczytem zakupów jesienno-zimowych. Zakładamy, że po przyjściu znaczącego ochłodzenia radykalnie zwiększy się liczba klientów w naszych placówkach. Największe znaczenie dla rocznych wyników ma jednak sprzedaż realizowana w grudniu. To najważniejszy pod względem sezonowym miesiąc w roku.
Pogoda napędzi wyprzedaże
Jeżeli jednak ochłodzenie będzie jedynie tymczasowe, bądź w listopadzie aura ponownie zaskoczy, to detaliści staną przed poważnym problemem. Co prawda zarówno obuwie, jak i odzież, nie są produktami, które obarczone są bardzo krótkim terminem ważności, w grę zacznie wchodzić jednak obawa o to, aby stare zimowe kolekcje nie zajmowały cennego miejsca w magazynach na kolejny rok.
Problem jest poważny również z tego powodu, że spółki nie mają narzędzi, aby zabezpieczyć się przed warunkami atmosferycznymi. Za oceanem istnieją wprawdzie pogodowe instrumenty pochodne, jednak ich zastosowanie na tym polu byłoby ciężkie. Dodatkowo, mając na uwadze fakt, jak często nie spełniają się prognozy pogody na trzy, cztery, czy pięć dni, ciężko oczekiwać, by producenci podczas przygotowywania kolekcji zdołali przewidzieć aurę na całą jesień.
Z racji słabej dostępności działań prewencyjnych, detalistom pozostają działania doraźne. Sztandarowym przykładem są tutaj przeceny - Przedłużający się okres niskiej sprzedaży sprawia, że poszczególne marki, aby nie ryzykować pozostania po sezonie z towarem jesienno-zimowym mogą wprowadzać, a nawet prześcigać się na promocje, aby zachęcić do kupna w swoich sklepach – komentuje sprawę Hanna Kędziora. - Dotyczyć to może w szczególności odzieży jesiennej, lekkich płaszczy, botków, w sytuacji gdyby przejście z ciepłej jesieni do mroźnej zimy odbyło się w krótkim czasie.
Warto jednak pamiętać, że wyprzedaże i promocje wiążą się z mniejszymi marżami, które negatywnie odbijają się na wynikach spółek. Osoby posiadające akcje detalistów z branży obuwniczej i odzieżowej powinni więc trzymać kciuki, aby chłodniejsza i deszczowa aura utrzymała się przez co najmniej kilka tygodni, aż do nadejścia prawdziwej zimy. Z kolei klienci liczący na wyprzedażowe łupy każdy słoneczny dzień winni witać z podwójną radością.
Adam Torchała































































