Głównym powodem skoku obrotów na akcjach Kredyt Banku była seria 11 dużych transakcji (od 10 tys. do 60 tys. walorów) przeprowadzonych w pierwszej połowie sesji. Prawdopodobnie były to transakcje umówione, ponieważ zostały zawarte po tym samym kursie - 19,15 zł.
Wzrost obrotów może być zasługą belgijskiego KBC, głównego inwestora Kredyt Banku.
- Jeszcze przed ogłoszeniem pod koniec ub.r. wezwania na akcje Kredyt Banku na rynku mówiło się, że KBC chce odkupić walory od innych inwestorów. Prawdopodobnie przeprowadzenie transakcji z Banco Espirito Santo zamknęło okres negocjacji także z innymi akcjonariuszami. Teraz mamy do czynienia z realizacją zawartych uzgodnień - powiedział PARKIETOWI Andrzej Powierża, analityk z DI BRE Banku.
W połowie zeszłego tygodnia w transakcji pakietowej KBC kupił od portugalskiego Banco Espirito Santo pakiet 9,6% akcji Kredyt Banku. Dzięki temu zwiększył swój udział do 66,53%, z 56,57%. KBC kupił akcje po kursie 19,40 zł. W sumie zapłacił 275,5 mln zł. Cztery tygodnie wcześniej Banco Espirito Santo sprzedał 9,93% akcji Kredyt Banku po 18,45 zł swojej spółce zależnej - BES Pension Fund (fundusz emerytalny). Być może zostały one zaparkowane dla KBC.
Obecnie nie ma żadnych przeszkód, aby KBC dalej zwiększał swoje zaangażowanie w Kredyt Banku. Wpisywałoby się to w strategię stosowaną przez KBC w innych spółkach naszego regionu Europy. Obecnie ma on zgodę Komisji Nadzoru Bankowego na osiągnięcie poziomu 75% głosów na WZA Kredyt Banku.
- KBC kupując teraz akcje Kredyt Banku musiałby ogłosić wezwanie. Walory spółki może natomiast przejmować podmiot z nim powiązany - powiedział Marcin Materna, analityk DM BIG-BG. Bez ogłaszania wezwania można w ciągu trzech miesięcy kupić jedynie do 10% akcji.
Według analityka DM BIG-BG, akcje Kredyt Banku mogą też kupować inwestorzy, którzy liczą na ogłoszenie przez KBC nowego wezwania po wyższej cenie. W porzednim wezwaniu Belgowie oferowali 18 zł za jedną akcję.
W zeszłym roku Kredyt Bank osiągnął 78,5 mln zł zysku netto. Oznaczało to spadek wyniku o 64% w porównaniu z 2000 rokiem. Największy negatywny wpływ na rezultaty spółki miało utworzenie 82,6 mln zł rezerw na Polski Kredyt Bank (dawny Prosper Bank). Strata z lat ubiegłych PKB wynosiła na koniec 2001 roku około 120 mln zł.
Według Stanisława Pacuka, prezesa Kredyt Banku, w tym roku nastąpi wyraźny wzrost zysku netto spółki. Wstępnie szacuje on, że może on wynieść około 200 mln zł. Bank chce osiągnąć ten wynik zwiększając dochodowość oraz poprawiając jakość portfela kredytowego.
Piotr Utrata




























































