Szef MSZ Radosław Sikorski przyznał w Brukseli, że unijni ministrowie spraw zagranicznych wywierali podczas poniedziałkowego spotkania presję na Węgry, m.in. w kwestii odblokowania 20. pakietu sankcji na Rosję. Zaoferowałem, że będę mediatorem między Ukrainą a Węgrami – oznajmił polityk.


Sikorski powiedział, że strona węgierska była przekonywana w poniedziałek ws. konieczności wprowadzenia 20. pakietu sankcji wobec Rosji za wojnę w Ukrainie. – Była presja na ten kraj, na Węgry, którego szefostwo jest sojusznikiem ideologicznym naszej opozycji – powiedział minister.
Szef polskiej dyplomacji przypomniał, że Węgry mają pretensje do Ukrainy dotyczące ropociągu Przyjaźń. Po tym, gdy pod koniec stycznia rurociąg został uszkodzony w wyniku rosyjskiego ataku, wstrzymano tranzyt rosyjskiej ropy naftowej na Węgry i Słowację. Ukraina wyraziła gotowość naprawy Przyjaźni, ale zaznaczając, że nie jest to jej priorytetem - zwłaszcza że obiekt może zostać ponownie uszkodzony przez Rosjan. Budapeszt i Bratysława oskarżyły Kijów o to, że celowo wstrzymał przesył ropy i argumentowały, że mają zdjęcia satelitarne, wskazujące na to, że ropociąg jest sprawny. W odwecie obie stolice zablokowały 90 mld euro unijnej pożyczki dla Ukrainy, a Węgry wstrzymały przyjęcie 20. pakietu sankcji na Rosję. Pakiet ten miał być zatwierdzony pod koniec lutego, w czwartą rocznicę inwazji Kremla na pełną skalę.
Tymczasem w poniedziałek Sikorski powiedział, że Węgry jednak przyznały, że Przyjaźń wymaga naprawy. – Kiedy ostatni raz się tutaj spotkaliśmy, to mój węgierski kolega argumentował, że rurociąg jest w pełni sprawny. Dzisiaj już przyznał, że nie jest sprawny i wymaga naprawy – zauważył minister. Polityk dodał, że cała sytuacja jest „bardzo nietypowa”, bo z jednej strony Ukraina walczy w wojnie z Rosją, a z drugiej – pozwala na przepływ rosyjskiej ropy przez swoje terytorium do kraju, który jest wobec niej nieprzyjazny.
Sikorski przyznał, że podczas spotkania wypunktował działania Węgier niekorzystne dla Ukrainy, w tym: blokadę refundacji środków z Europejskiego Instrumentu na Rzecz Pokoju dla państw, które wsparły Ukrainę, w tym Polski, zablokowanie priorytetu polskiej prezydencji, którym było otwarcie klastra negocjacyjnego w sprawie członkostwa Ukrainy w UE, zablokowanie pożyczki 90 mld euro dla podtrzymania działalności państwa i oporu ukraińskiego, a także zablokowanie 20. pakietu sankcji. Podkreślił też, że w węgierskich mediach państwowych, kontrolowanych przez węgierską partię rządzącej, jest wiele antyukraińskiej propagandy.

- Ukraina ma powody do tego, aby nie czuć specjalnej wdzięczności wobec Węgier – ocenił minister.
Sikorski podkreślił jednak, że Węgry powinny się „dogadać” z Ukrainą, która też ma swoje postulaty. Oznajmił, że zaoferował swoją mediację w rozmowach między stronami.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ rtt/ ktl/


























































