Najważniejsze jest ustabilizowanie dochodów rolników – mówił w środę w Jasionce podczas Europejskiego Forum Rolniczego minister rolnictwa Czesław Siekierski. Ocenił, że muszą stanieć kredyty, przeznaczane na inwestycje w rozwój sektora.


Polityk był gościem jednego z paneli poświęconego Wspólnej Polityce Rolnej (WPR) i wyzwaniom polskiego i europejskiego rolnictwa.
Zdaniem Siekierskiego, obecnie najbardziej brakuje dialogu pomiędzy rolnikami, przemysłem, ale i handlem. „W handlu mamy za mały wpływ na to, co się tam dzieje. Następuje tam daleko posunięta monopolizacja, wobec której nawet duży przemysł spożywczy jest bardzo słaby” – zauważył.
Jak zaznaczył minister, rolnicy są najsłabszym ogniwem w tym łańcuchu, dlatego potrzebna jest ich integracja. Ocenił, że rolnicy niechętnie organizują się np. w grupy producenckie, bo wynika to z historii Polski i socjalizmu.
W ocenie Siekierskiego, tylko nowe technologie spowodują, że rolnictwo będzie konkurencyjne. A to - jak dodał - oznacza, że konkurencyjna będzie także Europa. „Do tego potrzebne są inwestycje w rolnictwo” – podkreślił Siekierski.

Jak mówił, jednym z najważniejszych wyzwań w rolnictwie jest doprowadzenie do stabilizacji dochodów rolników. W tym celu, konieczne jest, by staniały kredyty, które przeznaczone będą na inwestycje.
Natomiast rolnicy, którzy również brali udział w panelu mówili m.in. o konieczności zmniejszenia unijnej biurokracji oraz o obawach, jeśli chodzi o konkurencję na rynku rolnym ze strony Ukrainy i państw Mercosur.
Odnosząc się do tego ostatniego zagadnienia Siekierski powiedział, że jesteśmy w stanie wyegzekwować standardy, które obowiązują w UE, także w krajach Mercosur i w Ukrainie.
Polityk powiedział również, że KE obiecuje rekompensaty dla rolników za przyjęcie umowy Mercosur, ale - jak zastrzegł - byłoby to jednorazowe i jest nie do przyjęcia dla polskiego rządu.
Rolnicy w kontekście nowej Wspólnej Polityki Rolnej, która będzie obowiązywać od 2027 r., podkreślali, że powinna ona wspierać większe gospodarstwa rolne, które „na poważnie” zajmują się rolnictwem.
Zdaniem ministra, prace nad WPR dopiero się zaczynają, dlatego na razie trudno mówić o jakiś konkretach.
W ocenie Siekierskiego, w kolejnych latach maleć będzie rola dopłat bezpośrednich.
Na forum rolniczym m.in. o umowie z krajami Mercosur
O zagrożeniach dla rolników, jakie wynikają z umowy handlowej między UE a krajami Mercosur rozmawiali uczestnicy jednego z paneli, który odbył się w środę w ramach Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce pod Rzeszowem.
Uczestnikiem debaty był m.in. minister rolnictwa Czesław Siekierski, który mówiąc o umowie Mercosur zwrócił uwagę, że inaczej o niej mówią rolnicy niemieccy, a inaczej politycy tego kraju. „Dlatego trudno jest jednoznacznie ocenić to wszystko, co się wokół tej umowy dzieje” – powiedział.
Minister powtórzył, że Polska jest przeciwna umowie w tym kształcie, jaki proponuje KE.
Umowa UE z krajami Mercosur (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) zakłada m.in. zniesienie ceł na 91 proc. produktów.
Inny uczestnik panelu poseł PiS i b. minister rolnictwa Robert Telus ocenił, że umowa z krajami Mercosur to „zwijanie lokalnego rolnictwa”, zarówno w Polsce jak i całej UE.
Poseł, nawiązując do braku koalicji państw, które zablokowałyby umowę Mercosur, przypomniał, że kiedy rząd PiS zatrzymał import do Polski ukraińskiego zboża (w czerwcu 2023 r.) taką samą decyzję podjęło pięć kolejnych krajów. „A teraz rząd nie może zbudować mniejszości blokującej umowę Mercosur. To pokazuje jego skuteczność” – mówił Telus.
W panelu udział wziął również lider Podkarpackiej Oszukanej Wsi Roman Kondrów, który zwrócił uwagę, że do tej pory resort nie przedstawił definicji aktywnego rolnika.
„Ten postulat podnosimy już od ponad roku i jest on dla nas ważny. Do tej pory nie zostało to pojęcie zdefiniowane, a dochodzi w tym zakresie do wielu patologii” – powiedział.
Siekierski odpowiedział, że trwają prace nad tą definicją. „Ta definicja zmierza do tego, aby pieniądze otrzymywał rolnik, który uprawia ziemię” – powiedział.
Pod koniec stycznia br. ministerstwo przedstawiło projekt zmiany definicji aktywnego rolnika. Uzależnia uznanie rolnika za aktywnego zawodowo od faktu prowadzenia działalności rolniczej. W projekcie dodano, że nie będą miały na to wpływu rozmiary produkcji, wielkość sprzedaży płodów rolnych czy poniesione nakłady. Zaznaczono, że zmiana definicji nie wyeliminuje ze wsparcia rolników, którzy nie mają faktur potwierdzających sprzedaż płodów rolnych.
W środę w Jasionce rozpoczęła się 7.edycja Europejskiego Forum Rolniczego. W wydarzeniu, które potrwa do czwartku udział weźmie ponad 2 tys. osób. (PAP)
huk/ drag/

























































