Hejt "na sędziów". PO żąda dymisji Ziobry

Platforma Obywatelska żąda upublicznienia informacji ws. "nielegalnych działań Ministerstwa Sprawiedliwości". Chodzi o opublikowane w ostatnich dniach w mediach informacje, według których, pracownicy resortu mieli związek z akcją hejtu wymierzonego w niektórych sędziów.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

Politycy PO powtórzyli także, że domagają się dymisji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Chcą, aby nastąpiło to do końca tygodnia. "To on osobiście odpowiada za to, co robią jego podwładni" – przekonywali.

"Opinię publiczną w środę obiegła informacja o tym, że pan minister Zbigniew Ziobro, prokurator generalny, nic nie wiedział o sprawie tzw. hejterki i grupy Kasta, stworzonej przez pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości. Tymczasem wczoraj opinia publiczna dowiedziała się o tym, że na polecenie Prokuratury Regionalnej w Katowicach już w marcu tego roku został zajęty sprzęt elektroniczny pani Emilii" - powiedział wiceszef PO Borys Budka na czwartkowej konferencji prasowej, zorganizowanej przed siedzibą katowickiej prokuratury.

Według posła, nośniki informatyczne zostały zajęte w związku z zawiadomieniem, złożonym przez jednego z sędziów "będących w tej słynnej grupie Kasta". "Rodzi się więc pytanie czy minister Zbigniew Ziobro nie skłamał wczoraj, mówiąc o tym, że to teraz, kilka dni temu, dowiedział się o tej sprawie" – dodał Budka. Według niego, na nośnikach są m.in. dane dotyczące pracowników MS, "którzy byli w tej słynnej grupie".

"Stawiamy publicznie pytanie, czy to możliwe, żeby Zbigniew Ziobro, jako prokurator generalny, któremu m.in. podlega Prokuratura Regionalna w Katowicach, przez blisko pięć miesięcy nie miał żadnej wiedzy na temat tego, co znajduje się na nośnikach zajętych przez prokuraturę" – powiedział wiceszef PO i przypomniał, że w tej sprawie występują bliscy współpracownicy ministra.

Platforma domaga się niezwłocznego podania do publicznej wiadomości wszystkich istotnych informacji, które ma w tej sprawie katowicka prokuratura i ujawnienia czy Ziobro był informowany o szczegółach sprawy. Jak argumentował Budka, wymaga tego interes społeczny. Chodzi - jak mówił - o ujawnienie, "ile osób zatrudnionych w MS było w słynnej hejterskiej grupie" i ile osób "mogło prowadzić zorganizowaną akcję wymierzoną w obywateli, w sędziów i inne osoby".

Jak oświadczył Budka, PO oczekuje, że premier Mateusz Morawiecki "do końca tygodnia zdymisjonuje pana Ziobro". Według niego, pojawiło się wiele informacji, które wskazują na "zorganizowany w MS mechanizm zwalczania zwykłych obywateli" i sprawy tej nie kończy dymisja wiceministra Łukasza Piebiaka ani oświadczenie szefa resortu sprawiedliwości. Wyraził przekonanie, że dopóki Ziobro będzie ministrem sprawiedliwości "nie ma mowy o tym, żeby prokuratura mogła cokolwiek wyjaśnić".

"To jest w tej chwili pytanie do (prezesa PiS, Jarosława) Kaczyńskiego i pana Morawieckiego – czy oni podpisują się pod takimi metodami działania, jakie każdego dnia widzimy z kolejnych informacjach medialnych, dotyczących tzw. grupy +Kasta+, ale przede wszystkim rodzi się pytanie, co jeszcze w swoich zielonych teczkach, o których mówili niektórzy uczestnicy tych hejterskich grup, może mieć Zbigniew Ziobro, że nie ma żadnej konkretnej reakcji ze strony prezesa Kaczyńskiego i premiera Morawieckiego" - mówił poseł PO-KO.

Wiceszef PO podkreślił, że oczekuje też jak najszybszych postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów, którzy według doniesień mediów, mieli być zaangażowani w tę sprawę i tego, żeby te osoby "zostały sprawiedliwie osądzone przez niezależny od polityków sąd, aby zostało stwierdzone, czy mogą nadal w imieniu Rzeczypospolitej wydawać wyroki".

Jak mówił podczas konferencji prasowej inny poseł Marek Wójcik (PO), nagłośniona przez media sprawa wyraźnie pokazuje, jak ważne jest rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. "Nie może być tak, że politycy są sędziami we własnej sprawie, że nadzorują organy ścigania, które będą wyjaśniały sprawę nadużyć, popełnionych w resorcie ministra Ziobry" - wskazał. Dlatego PO złożyła w Sejmie projekt ustawy, która rozdziela obie te funkcje.

W poniedziałkowym artykule Onet.pl opisał kontakt, jaki w mediach społecznościowych wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje hejtu dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, kompromitujących materiałów. Miało to się odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

We wtorek wieczorem Onet opublikował kolejny artykuł, w którym napisał, że współpracownik Piebiaka, sędzia Jakub Iwaniec, "dostarczał internetowej hejterce Emilii haki na Krystiana Markiewicza, szefa stowarzyszenia Iustitia". "W korespondencji podawał dokładne informacje o dziecku Markiewicza, a także wysyłał telefony jego rzekomej kochanki i jej męża" - podał portal. Minister Ziobro skrócił delegację sędziego Jakuba Iwańca w resorcie.

autor: Krzysztof Konopka

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
21 3 znawca_inwestor

Kolejna afera PIS. Ale dopóki jest 500 zł to nic im nie grozi

! Odpowiedz
4 22 eagleeye

Oj Borys Bory Aniele Stróżu Praworządności w RP. Co by nasza Ojczyzna bez Ciebie zrobiła.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,8% VIII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil