REKLAMA

Dera: Dymisja wiceministra Łukasza Piebiaka nie kończy tej sprawy

2019-08-21 09:49
publikacja
2019-08-21 09:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Jesteśmy w czasie kampanii wyborczej i takie sprawy załatwia się szybko, żeby nie rzutowały na kampanię - tak dymisję wiceszefa MS Łukasza Piebiaka skomentował w środę prezydencki minister Andrzej Dera. Według niego jednak dymisja nie kończy sprawy i będzie dalszy jej ciąg.

fot. Michał Tulinski / / FORUM

W poniedziałek portal Onet.pl opisał kontakt, jaki w mediach społecznościowych wiceminister Łukasz Piebiak utrzymywał z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, materiałów, które miały służyć kompromitowaniu sędziów. Miało to się odbywać za wiedzą wiceministra Piebiaka.

Po tych doniesieniach Piebiak poinformował w oświadczeniu przesłanym PAP, że podał się do dymisji "w poczuciu odpowiedzialności za powodzenie reform", którym - jak dodał "poświęcił cztery lata ciężkiej pracy".

Piebiak poinformował również, że złoży pozew przeciwko redakcji Onet.pl, która - jak dodał - "rozpowszechnia pomówienia" na jego temat "oparte na relacjach niewiarygodnej osoby". Premier Mateusz Morawiecki poinformował we wtorek, że przyjmie dymisję wiceministra.

Wakacje na giełdzie

Andrzej Dera powiedział w środę w programie "Tłit WP", że w jego ocenie można mówić o aferze, jeżeli coś zostanie udowodnione. "Na razie są zarzuty postawione przez dziennikarzy. Proszę zwrócić uwagę, że wczoraj wieczorem ukazał się też list męża tej pani mówiący o tym, że ta osoba jest chora. Więc to też rzuca jakby inne światło" - podkreślił prezydencki minister.

"Jesteśmy w czasie kampanii wyborczej i takie sprawy się załatwia szybko, żeby one nie rzutowały na kampanię wyborczą, stąd ja domyślam się, że jest dymisja. Natomiast nie odmawiam każdej z takich osób prawa do obrony swojego imienia, czy to robił, czy nie robił. I wtedy będziemy mogli rozmawiać o tym, czy rzeczywiście to miało miejsce, czy to są tylko, nie wiem, wymysły tej pani" - mówił Dera.

Na uwagę, iż premier Mateusz Morawiecki powiedział, że dymisja Piebiaka kończy sprawę prezydencki minister odparł, że dla niego nie kończy sprawy, bo wiceminister Piebiak ma prawo do obrony i przedstawienia swojego stanowiska.

"Myślę, że dalszy ciąg będzie, bo to jest sprawa już tej osoby, która postawione miała w ten sposób zarzuty, ma prawo do obrony i jestem ciekaw, co z tej całej na razie bardzo mocnej wrzawy medialnej wyjdzie" - zaznaczył Dera.

autor: Edyta Roś

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
trybuch
Tak wyglada państwo według PiS aż strach pomyśleć co będzie dalej trzeba ewakuować sie od tych bolszewickich metod rządzenia jak jeszcze granice otwarte. W wyborach nie ma szans na odsunięcie PiS bo nawet jak przegrają władzy nie oddadzą.

Powiązane: Andrzej Duda

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki