REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sawicki: Ceny żywności w 2011 r. nie wzrosną więcej niż o 5 proc.

2011-02-18 13:03
publikacja
2011-02-18 13:03
Dodaj Bankier.pl w Google

18.02. Warszawa (PAP) - Ceny żywności w 2011 roku nie powinny wzrosnąć więcej niż 5 proc. - powiedział w piątek minister rolnictwa Marek Sawicki.

"W tym roku mamy do czynienia ze straszeniem. Są i tacy ekonomiści, którzy mówią, że ceny żywności wzrosną o 10 proc. Nie wzrosną, bo rynek tego nie wytrzyma. Takiego wzrostu cen żywności z pewnością nie będzie. Myślę, że to będzie na poziomie nie więcej niż 5 proc." - powiedział minister dziennikarzom. Jak przypomniał, wbrew prognozom, że w 2010 roku ceny żywności wzrosną o 5 proc., żywność podrożała o 2,8 proc.

Sawicki podkreślił, że już od ponad 20 lat minister rolnictwa nie zajmuje się ustaleniem cen, bo są one ustalane przez rynek. To, co może zrobić - mówił - to wspierać przetwórstwo rolników i poszukiwać nowych rynków zbytu. Ma temu służyć m.in. promocja polskiej żywności, która polega m.in. na prezentowaniu jej na największych targach żywności na świecie. Udział rolnictwa w całym polskim eksporcie wynosi 13 proc., a saldo obrotów artykułami rolno-spożywczymi jest dodatnie, na poziomie 2,5 mld euro - powiedział minister rolnictwa.

Eksperci wskazują, że na wzroście cen żywności nie korzystają producenci rolni czy przetwórcy, ale głównie handel. Sawicki podkreślił, że ze względu na znaczenie sprawy cen żywności, premier powołał w ubiegłym roku międzyresortowy zespół, który miał się przyjrzeć relacjom rolnik-przetwórstwo-handel. Według ministra, zespół wypracował tzw. kodeks dobrych praktyk, ale nie wiadomo, czy zostanie on przyjęty przez sieci handlowe. Sprawą zajmuje się także Unia Europejska, która powołała komitet wysokiego szczebla, składający się z 4 komisarzy i 10 ministrów. Pracuje on nad rozwiązaniami prawnymi dotyczącymi powiązań między rolnikami, przetwórcami i handlem.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem Sawickiego, największy wpływ na wzrost cen żywności mają spekulacje na światowych rynkach zbożowych. Zdaniem ministra jednym sposobem na ograniczenie spekulacji na rynkach żywnościowych jest wprowadzenie zasady, że za kontraktem muszą iść konkretne dostawy. Jak zauważył, pszenica ze zbioru 2010 r. jest 15 razy zakontraktowana zanim od producenta trafi do odbiorcy i to jest przyczyna wzrostu cen. Rynki żywnościowe powinny być szczególnie chronione przed spekulacją - podkreślił minister.

Zdaniem Sawickiego politycy boją się zająć sprawą zysków osiąganych przez handel i wzrost cen żywności uzasadniają albo zdarzeniami klimatycznymi, albo wzrostem konsumpcji w Chinach czy w Indiach lub też wykorzystywaniem surowców rolniczych na energię odnawialną. "Jednak patrząc na dane statystyczne ubiegłego roku - to przy złych warunkach klimatycznych, produkcja ziarna spadła o 2 proc., a ceny pszenicy wzrosły o 150-200 proc." - mówił.

"O ile w krajach bogatych wzrost cen surowca nie wywołuje zbyt dużych skutków, to w krajach biednych zaczyna wywoływać popłoch. W Egipcie demonstracje i rewolucja nie zaczęła się od tęsknoty za demokracją, a z powodu braku chleba. To samo było w Tunezji" - powiedział Sawicki. Minister dodał, że kraje te importują 80-85 proc. zboża.

GUS podał w tym tygodniu, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu wzrosły o 3,8 proc. w stosunku do stycznia 2010 r., a w porównaniu z grudniem 2010 r. o 1,2 proc. Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 1,7 proc., a napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych o 0,7 proc.

Więcej niż w grudniu 2010 r. kosztował drób, owoce, warzywa oraz cukier. Konsumenci więcej płacili za mąkę, mięso wołowe i wieprzowe, jaja, ryż oraz ryby. Wyższe były także ceny mleka, masła i pieczywa. Podrożały też napoje bezalkoholowe, w tym najbardziej kawa, wody mineralne lub źródlane i soki. (PAP)

awy/ jba/ je/ drag/ mag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~Ahaha
Czy ceny żywnosci rosną czy nie, rolnik i tak z tego nic nie ma
http://www.obserwatorfinansowy.pl/2011/03/25/rolnik-nie-zarabia-na-rosnacych-cenach-zywnosci/
~Biedna Polka
To niech pan Sawicki weźmie 800 zł na jedzenie i zaopatrzy się w tę żywność, której ceny wzrosły o rzekome 5%. Niech nakarmi swoje dzieci i sam napełni brzuch. A potem niech mówi, że to tylko straszenie.
~Nawiedzony
Ci wszyscy fachowcy i eksperci od cen nigdy w życiu nie robili samodzielnie żadnych zakupów. Robiąc sam zakupy, prowadzę też taką małą domową księgowość. Na jej postawie śmiem twierdzić, że od listopada ubiegłego roku do połowy lutego ceny nie wzrosły o 5 %, ale nawet powyżej 10%. (Mały przykład. Za cukier 3 miesiące temu płaciłem Ci wszyscy fachowcy i eksperci od cen nigdy w życiu nie robili samodzielnie żadnych zakupów. Robiąc sam zakupy, prowadzę też taką małą domową księgowość. Na jej postawie śmiem twierdzić, że od listopada ubiegłego roku do połowy lutego ceny nie wzrosły o 5 %, ale nawet powyżej 10%. (Mały przykład. Za cukier 3 miesiące temu płaciłem 2,60 zł. a dziś kosztuje 4,30 zł. To o ile procent wzrosła cena?)
~Basia
Ciekawe ze tylko tyle podrozeje :/ w tamtym roku starczalo na zycie a teraz po woli wszystko tak wzrasta ze brakuje pieniezy zeby pzezyc od 1 go do 1 go ciekawe kiedy wzrosna wyplaty zeby mozna bylo przezyc :/
~luks
wyplaty same nie wzrosna. Trzeba cos robic w tym kierunku zeby zarabiac wiecej. - chociazby wynegocjowac to z pracodawca - najlepiej przed podpisaniem umowy.
~stały gość
Za Gierka zarabiałem 3.500 zł. i bułka kosztowała 50 gr a teraz nie mogę zarobić 2 tys. a bułka kosztuje 50 i nawet 60 gr.
~Vogel.
panstwem polskim rzadza klamcy,co dzien jakis nowy wzrost cen na poszczegolne towary i uslugi,a oni mowia ze np,zywnosc w roku 2011 zdrozeje o ok,5 procent,ona juz zdrozala ok.15 procent ,tylko oni o tym nie mowia ,zafundowalismy sobie rzad PO zlozony z cwaiakow i klamcow,ktorzy maja serdecznie gdzies panstwem polskim rzadza klamcy,co dzien jakis nowy wzrost cen na poszczegolne towary i uslugi,a oni mowia ze np,zywnosc w roku 2011 zdrozeje o ok,5 procent,ona juz zdrozala ok.15 procent ,tylko oni o tym nie mowia ,zafundowalismy sobie rzad PO zlozony z cwaiakow i klamcow,ktorzy maja serdecznie gdzies spoleczenstwo.
~Vogel.
panstwem polskim rzadza klamcy,co dzien jakis nowy wzrost cen na poszczegolne towary i uslugi,a oni mowia ze np,zywnosc w roku 2011 zdrozeje o ok,5 procent,ona juz zdrozala ok.15 procent ,tylko oni o tym nie mowia ,zafundowalismy sobie rzad PO zlozony z cwaiakow i klamcow,ktorzy maja serdecznie gdzies spoleczenstwo,i dobrze nam,panstwem polskim rzadza klamcy,co dzien jakis nowy wzrost cen na poszczegolne towary i uslugi,a oni mowia ze np,zywnosc w roku 2011 zdrozeje o ok,5 procent,ona juz zdrozala ok.15 procent ,tylko oni o tym nie mowia ,zafundowalismy sobie rzad PO zlozony z cwaiakow i klamcow,ktorzy maja serdecznie gdzies spoleczenstwo,i dobrze nam,zostala ukarana zwykla glupota i brak odpowiedzialnosci wiekszej czesci spoleczenstwa,na tym jeszcze nie koniec ,czekaja na nas jeszcze inne prezenty od naszych wybrancow....
~emeryt
Wybrać POplecznika na prezesa GUS i ceny błyskawicznie spadną
~Vogel.
Perfidni klamcy,zywnosc i inne artykuly caly czas z dnia na dzien drozeja,prawde to oni mowia jak sie pomyla....

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki