REKLAMA
RAPORT BANKIER.PL

Sasin: Zespół elektrowni i kopalni Turów ma funkcjonować co najmniej do 2044 r.

2021-05-25 12:52, akt.2021-05-25 13:44
publikacja
2021-05-25 12:52
aktualizacja
2021-05-25 13:44
Dodaj Bankier.pl w Google

Kompleks w Turowie powinien funkcjonować co najmniej do 2044 r. - poinformował wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. Powtórzył, że nie ma mowy o wykonywaniu postanowienia TSUE. Strona polska jest na dobrej drodze do zawarcia porozumienia z Czechami.

Sasin: Zespół elektrowni i kopalni Turów ma funkcjonować co najmniej do 2044 r.
Sasin: Zespół elektrowni i kopalni Turów ma funkcjonować co najmniej do 2044 r.
fot. Kacper Kowalski / / FORUM

"Intencją rządu i państwa polskiego jako właściciela PGE jest, by zespół kopalni i elektrowni Turów funkcjonował co najmniej do końca wydanej koncesji, czyli do 2044 roku" - powiedział Sasin podczas briefingu w kopalni Turów.

Wicepremier powtórzył, że nie ma planów wstrzymania wydobycia w kopalni po decyzji TSUE.

"Nie ma mowy, by wyłączyć pracę kopalni Turów z wielu powodów. Po pierwsze, mamy w sporze rację i nie ma przesłanek, by takie postanowienie w tej chwili wykonywać. Po drugie, wykonanie byłoby katastrofalnym ciosem dla energetyki i polskiej gospodarki. (...) Wykonanie postanowienia pociągnęłoby też za sobą katastrofalne skutki ekonomiczne i społeczne" - powiedział Sasin.

Jak powiedział wicepremier, Polska szuka sposobu rozwiązania sporu z Czechami w sprawie Turowa. Liczy, że jest na dobrej drodze do zawarcia porozumienia.

Scammingout

"Proces nie jest jeszcze sfinalizowany, ale jesteśmy na dobrej drodze, by porozumienie osiągnąć i zakończyć spór" - powiedział Sasin.

Dodał jednocześnie, że Polska jest przekonana co do słuszności swoich postulatów w tym sporze, a rozstrzygnięcie TSUE było zaskoczeniem.

Jak poinformował, jest wola strony czeskiej, by po podpisaniu międzyrządowej umowy wycofać skargę z TSUE.

Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, poinformował, że po poniedziałkowych rozmowach roboczych podpisano protokół, który określa ramy umowy pomiędzy polskim a czeskim rządem. Projekt umowy przygotowuje strona czeska.

Jak powiedział, realizacja umowy oznaczałaby wycofanie skargi przez Czechy, co by oznaczało też zakończenie działania środka tymczasowego, ale i współpracę w przyszłości.

Umowa będzie zawarta na podstawie art. 273 Traktatu o funkcjonowaniu UE i będzie gwarantować obu stronom realizację wspólnych zadań, obejmujących m.in. powołanie grup roboczych, funduszu małych projektów środowiskowych dla organizacji pozarządowych, monitorowanie stanu środowiska, w tym poziomu wód gruntowych oraz inwestycje o wartości do 45 mln euro.

Jak powiedział Soboń, chodzi o wspólne projekty, w które zaangażowane będą oba rządy, samorządy i PGE.

"Musimy dokładnie wskazać zadania i sposób ich finansowania oraz proporcje, w jakich poniesione będą nakłady przez poszczególne strony" - powiedział wiceminister.

Prezes PGE Wojciech Dąbrowski powtórzył, że kopalnia działa w oparciu o legalną koncesję, a jej uzyskanie poprzedzone było wieloletnimi negocjacjami ze stroną czeską.

Jak poinformował, we wrześniu ukończona zostanie budowa ekranu przeciwfiltracyjnego. Spółka zadeklarowała też budowę wału, który będzie odgradzał kopalnię od granicznych miejscowości.

"Chciałbym przypomnieć, że w ostatnich latach wydaliśmy w Turowie kilkaset mln zł na różne instalacje prośrodowiskowe. (...) Niedawno otworzyliśmy najbardziej nowoczesny blok w Europie Środkowej na węgiel brunatny" - powiedział prezes PGE.

Dodał, że kopalnia Turów jest jedną z wielu kopalń w regionie i grupa jest gotowa współpracować ze stroną czeską i niemiecką w sprawie działań zapobiegających degradacji środowiska.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w piątek nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie, czyli wydania wyroku. Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.(PAP Biznes)

pel/ asa/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
darius19
a maski przeciwpylowe i tlen dla naszych wnukow - jest jakis plan???
jpelerj
Wystarczyło tupnąć a uciekli do budy. Będą płacić Czechom za możliwość przedłużenia koncesji? Może bardziej opłaci sie kupić prąd? Gang Olsena.
grab
Następny kłamczuch, po Morawieckim i Mullerze.
wrecker
W jego wypowiedzi nie ma żadnego zapewnienia, że Turów będzie działał do 2044. Jest tylko, że taka jest intencja i będą się o to starać ale miekiszony z PiS nie potrafią powiedzieć "gwarantujemy to", "zrobimy to" "osiągniemy to" itp. Jedyne co potrafią to gadać, że będą próbować, będą się starać, będą W jego wypowiedzi nie ma żadnego zapewnienia, że Turów będzie działał do 2044. Jest tylko, że taka jest intencja i będą się o to starać ale miekiszony z PiS nie potrafią powiedzieć "gwarantujemy to", "zrobimy to" "osiągniemy to" itp. Jedyne co potrafią to gadać, że będą próbować, będą się starać, będą walczyć, będą prowadzić rozmowy. Po takiej gadce od razu wiadomo, że Turów nie doczeka do 2044
prawdziwynierobot
"za wszelką cenę" - a zrzuci się na to m.in. "klasa średnia"

Powiązane: Kopalnia Turów - spór Polski i Czech

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki