REKLAMA

Sądy frankowe nie powstaną wcześniej niż wiosną

2021-01-18 07:11
publikacja
2021-01-18 07:11
fot. Janusz Pieńkowski / Shutterstock

Specjalistyczny wydział ds. sporów o kredyty walutowe w Warszawie nie powstanie prędzej niż 1 kwietnia - czytamy w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej".

"Nie ma jeszcze formalnej decyzji o stworzeniu w Warszawie specjalistycznego sądu dla spraw o kredyty walutowe, ale są przymiarki, by ruszył on 1 kwietnia. Odkąd pojawiła się zapowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości o jego utworzeniu, dziekani rad adwokackich apelują, by takie sądy powstały w każdym sądzie okręgowym i stolica nie była uprzywilejowana" - pisze "Rzeczpospolita" i dodaje, że przyczyna tego uprzywilejowania może być inna.

Gazeta zwraca uwagę, że właśnie w warszawskim Sądzie Okręgowym spraw frankowych przybywa lawinowo, choć od pewnego czasu frankowicze z całego kraju mogą wnosić pozwy także tam, gdzie mieszkają.

Według prawników - jak czytamy - powodem może być fakt, że warszawski sąd orzeka na korzyść konsumentów.

Wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska powiedziała "Rzeczpospolitej", że ewentualne stworzenie wydziałów frankowych (także w stolicy) jest analizowane w MS, ale żadne formalne decyzje nie zapadły.

Gazeta podkreśla, że sądy specjalistyczne nie są nowością. "Już działają sądy ds. własności intelektualnej, a na początku roku ruszył Sąd ds. Zamówień Publicznych, który obejmuje cały kraj" - przypomina "Rz".(PAP)

kkr/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (5)

dodaj komentarz
demeryt_69
Dziwne, że Węgrzy potrafili to załatwić w grudniu 2014 roku czyli na 2 tygodnie przed tzw. 'czarnym czwartkiem' ... czy przez te 30 lat żydo-komuny w tym rozmodlonym skansenie choć raz coś było zrobione porządnie?

A zaczęło się niewinnie: kredytobiorca, który zaciągnął zobowiązanie we frankach szwajcarskich
Dziwne, że Węgrzy potrafili to załatwić w grudniu 2014 roku czyli na 2 tygodnie przed tzw. 'czarnym czwartkiem' ... czy przez te 30 lat żydo-komuny w tym rozmodlonym skansenie choć raz coś było zrobione porządnie?

A zaczęło się niewinnie: kredytobiorca, który zaciągnął zobowiązanie we frankach szwajcarskich w banku OTP wniósł sprawę o unieważnienie umowy. Zdaniem klienta banku fakt, że wypłata nastąpiła według kursu kupna, a spłata rat opierała się na kursie sprzedaży spowodował, że poniósł on dodatkowe i nieuzasadnione finansowe ciężary.

W kwietniu 2014 r. węgierski Sąd Najwyższy wydał wyrok, który stał się niezwykle istotny dla rozwiązania sprawy kredytów walutowych. Zdaniem sędziów fakt, że do wypłaty kredytu stosowany był inny kurs niż do spłaty rat jest niezgodny z prawem, a tak sformułowane warunki umowy należy uznać za nieobowiązujące.

Polskim leszczom ubranym w te kredyty pozostaje jeno modlitwa do Miriam :)

damamad
KNF, UKOiK, KNB itp.. itd..
Opłacane z naszych podatków instytucje które mają wystarczające narzędzia aby ukrócić tą patologię. Tymczasem "pod latarnią" powstaje kolejna patologia która na długie lata obciąży cały wymiar sprawiedliwości i zapełni kieszenie prawników, radców i innych
KNF, UKOiK, KNB itp.. itd..
Opłacane z naszych podatków instytucje które mają wystarczające narzędzia aby ukrócić tą patologię. Tymczasem "pod latarnią" powstaje kolejna patologia która na długie lata obciąży cały wymiar sprawiedliwości i zapełni kieszenie prawników, radców i innych naganiaczy.
ploosz
Widać bankom bardziej odpowiadają przegrane sprawy sądowe niż układy z klientami.
pn300
Bo wciąż za mało poszło do sądów. A liczą się tylko premie kwartalne.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki